Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
W cieniu tryzuba
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
W drugiej połowie stycznia, oddział zwiadowczy formacji manewrowej WOP z Cisnej, dzięki informacjom zdobytym od pojmanego członka UPA, odkrył ukryty szpital polowy ugrupowania „Rena”, zlokalizowany w lesie na północ od wsi Wola Michowa. Pojmany strażnik ujawnił żołnierzom szczegóły dotyczące wnętrza szpitala, w tym salę operacyjną, dwie sale wypoczynkowe, kuchnię, magazyn, miejsce dla personelu medycznego oraz dostępne sanitariaty. Kompleks korzystał z bieżącej wody pochodzącej z pobliskiego strumienia, który przebiegał pod podłogą, zapewniając wodę dla kuchni i sali operacyjnej oraz usuwanie ścieków. Szpital był skrzętnie zakamuflowany, zbudowany z solidnych belek i przykryty grubą warstwą ziemi. Żołnierze otoczyli placówkę, wzywając jej załogę do poddania się, jednak napotkali na ogień z broni maszynowej. Dowódca postanowił użyć amunicji sygnalizacyjnej, licząc na to, że dym skłoni ukrywających się do kapitulacji. Zdecydowano, że szturm na bunkry nie jest konieczny, ponieważ obrońcy musieliby złożyć broń w przypadku wyczerpania amunicji. Prawdopodobnie jeden z pocisków sygnalizacyjnych trafił w skład materiałów wybuchowych lub paliwa, co spowodowało potężną eksplozję, niszcząc szpital i pogrzebując wszystkich przebywających w środku.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
W drugiej połowie stycznia, oddział zwiadowczy formacji manewrowej WOP z Cisnej, dzięki informacjom zdobytym od pojmanego członka UPA, odkrył ukryty szpital polowy ugrupowania „Rena”, zlokalizowany w lesie na północ od wsi Wola Michowa. Pojmany strażnik ujawnił żołnierzom szczegóły dotyczące wnętrza szpitala, w tym salę operacyjną, dwie sale wypoczynkowe, kuchnię, magazyn, miejsce dla personelu medycznego oraz dostępne sanitariaty. Kompleks korzystał z bieżącej wody pochodzącej z pobliskiego strumienia, który przebiegał pod podłogą, zapewniając wodę dla kuchni i sali operacyjnej oraz usuwanie ścieków. Szpital był skrzętnie zakamuflowany, zbudowany z solidnych belek i przykryty grubą warstwą ziemi. Żołnierze otoczyli placówkę, wzywając jej załogę do poddania się, jednak napotkali na ogień z broni maszynowej. Dowódca postanowił użyć amunicji sygnalizacyjnej, licząc na to, że dym skłoni ukrywających się do kapitulacji. Zdecydowano, że szturm na bunkry nie jest konieczny, ponieważ obrońcy musieliby złożyć broń w przypadku wyczerpania amunicji. Prawdopodobnie jeden z pocisków sygnalizacyjnych trafił w skład materiałów wybuchowych lub paliwa, co spowodowało potężną eksplozję, niszcząc szpital i pogrzebując wszystkich przebywających w środku.
