Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Usługiwałem esesmanom w Auschwitz
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Moi esesmani często oddawali się pogawędkom. Rozmawiali o incydencie kradzieży walizek, gdzie Breitwieser i Claussen spekulowali, czy Boger i Palitzsch nie mieli z tym nic wspólnego. Ja pozostawałem cicho, chociaż byłem przekonany, że Boger musiał zorganizować przeniesienie waliz do bezpieczniejszej lokalizacji poza obozem. W tym czasie, Palitzsch zdołał uzyskać audiencję u Hössego. O czym rozmawiali? To pozostawało tajemnicą. Prawdopodobnie prosił o pomoc, ale Höss był bezsilny, mając swoje problemy – szczególnie sprawę Eleonory Hodys, włoskiej więźniarki o żydowskich korzeniach, która zaszła w ciążę. Pracowała w gospodarstwie Hössa i być może została przez niego skrzywdzona. Należała do Badaczy Pisma Świętego, sekty wymagającej ścisłego przestrzegania zasad. Gestapo nie miało wątpliwości, że to komendant stał za tym. W międzyczasie za gospodarstwo Hössów odpowiadał więzień Dubiel, który zajmował się ogrodem, ogrzewaniem domu, a także zaopatrywał się w luksusowe towary z magazynów – czekoladę, sardynki, francuskie alkohole. Dubiel był sprytny, co czyniło go niezbędnym dla Hössego. Gdy gestapo chciało ustalić, kto miał romans z Hodys, przesłuchanie odbyło się w obecności Hössa.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Moi esesmani często oddawali się pogawędkom. Rozmawiali o incydencie kradzieży walizek, gdzie Breitwieser i Claussen spekulowali, czy Boger i Palitzsch nie mieli z tym nic wspólnego. Ja pozostawałem cicho, chociaż byłem przekonany, że Boger musiał zorganizować przeniesienie waliz do bezpieczniejszej lokalizacji poza obozem. W tym czasie, Palitzsch zdołał uzyskać audiencję u Hössego. O czym rozmawiali? To pozostawało tajemnicą. Prawdopodobnie prosił o pomoc, ale Höss był bezsilny, mając swoje problemy – szczególnie sprawę Eleonory Hodys, włoskiej więźniarki o żydowskich korzeniach, która zaszła w ciążę. Pracowała w gospodarstwie Hössa i być może została przez niego skrzywdzona. Należała do Badaczy Pisma Świętego, sekty wymagającej ścisłego przestrzegania zasad. Gestapo nie miało wątpliwości, że to komendant stał za tym. W międzyczasie za gospodarstwo Hössów odpowiadał więzień Dubiel, który zajmował się ogrodem, ogrzewaniem domu, a także zaopatrywał się w luksusowe towary z magazynów – czekoladę, sardynki, francuskie alkohole. Dubiel był sprytny, co czyniło go niezbędnym dla Hössego. Gdy gestapo chciało ustalić, kto miał romans z Hodys, przesłuchanie odbyło się w obecności Hössa.
