Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Umówiony z papierową zorzą
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
"Miłość niejedno ma imię" to punkt, który wychwytuje Maksymilian Tchoń w swoim zbiorze poezji zatytułowanym "Zakazana miłość". Według recenzenta Zdzisława Antolskiego, każdy z wierszy w tym zbiorze tworzy logiczną całość. Antolski podkreśla, że ta poezja jest jak nieposkromiona rzeka, zdolna unieść wiele znaczeń oraz metafor. Jego słowa doskonale oddają sposób, w jaki twórczość Tchonia skłania czytelnika do refleksji i autorefleksji. W tej poezji awangarda spotyka się z tradycją, a mimo że mogą wydawać się sprzeczne, Tchoń umiejętnie splata te wątki.
Zanurzając się w twórczość Maksymiliana, dostrzegamy jak jego poezja, choć enigmatyczna, nie zdradza osobistych sekretów autora. Nie dowiadujemy się, czy jego serce bardziej bije dla kobiety, czy też dla samej sztuki poezji i literatury. Zapewne obie miłości zasilają jego twórcze poszukiwania i dążenia do wzajemności. Maksymilian, będąc erudytą i przygotowanym poetą, prowadzi nas przez różnorodne ścieżki, nie obawiając się trudności i przeciwności. Jego język bywa zarówno płynny, jak i wyniosły, czasem jednak wkracza na obszar pokory, co dodaje głębi jego narracji.
Wzruszający wiersz "Kocham cię tatusiu..." jest przykładem siły emocjonalnej zawartej w jego twórczości. Metafory i przesłanie całego zbioru nie definiują jednoznacznie "Zakazanej miłości", lecz przemawiają indywidualnie do każdego, tworząc poczucie, że to odbiorca jest przyczyną jego istnienia.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
"Miłość niejedno ma imię" to punkt, który wychwytuje Maksymilian Tchoń w swoim zbiorze poezji zatytułowanym "Zakazana miłość". Według recenzenta Zdzisława Antolskiego, każdy z wierszy w tym zbiorze tworzy logiczną całość. Antolski podkreśla, że ta poezja jest jak nieposkromiona rzeka, zdolna unieść wiele znaczeń oraz metafor. Jego słowa doskonale oddają sposób, w jaki twórczość Tchonia skłania czytelnika do refleksji i autorefleksji. W tej poezji awangarda spotyka się z tradycją, a mimo że mogą wydawać się sprzeczne, Tchoń umiejętnie splata te wątki.
Zanurzając się w twórczość Maksymiliana, dostrzegamy jak jego poezja, choć enigmatyczna, nie zdradza osobistych sekretów autora. Nie dowiadujemy się, czy jego serce bardziej bije dla kobiety, czy też dla samej sztuki poezji i literatury. Zapewne obie miłości zasilają jego twórcze poszukiwania i dążenia do wzajemności. Maksymilian, będąc erudytą i przygotowanym poetą, prowadzi nas przez różnorodne ścieżki, nie obawiając się trudności i przeciwności. Jego język bywa zarówno płynny, jak i wyniosły, czasem jednak wkracza na obszar pokory, co dodaje głębi jego narracji.
Wzruszający wiersz "Kocham cię tatusiu..." jest przykładem siły emocjonalnej zawartej w jego twórczości. Metafory i przesłanie całego zbioru nie definiują jednoznacznie "Zakazanej miłości", lecz przemawiają indywidualnie do każdego, tworząc poczucie, że to odbiorca jest przyczyną jego istnienia.
