Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Słownik obrazów obcych
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Kiedy Tomas Tranströmer wydał swoją pierwszą książkę „17 wierszy”, miał zaledwie 23 lata. Był to rok 1954, a świat z niepewnością i pewnym optymizmem patrzył na Moskwę, zastanawiając się, czy śmierć Stalina przyniesie złagodzenie brutalności Kraju Północy. W Szwecji w imię postępu zaczęto burzyć stare zabytkowe centra miast. Tymczasem w Polsce można było odczuć pierwsze oznaki odwilży, która miała zapoczątkować Październik '56. Ja w tym czasie właśnie awansowałem do trzeciej klasy szkoły podstawowej w Gliwicach, które były prowincjonalnymi przedmieściami Lwowa. Nie byłem już analfabetą, lecz moja wiedza była nadal bardzo ograniczona. Wiersze, które wybrałem do tego tomiku, są przyjaznym gestem, a może nawet hołdem dla wielkiego szwedzkiego poety. Nie dostrzegam w nich wyraźnego wspólnego mianownika. Ich tematyka jest różnorodna, chociaż wszystkie łączy wspólna nić – osoba autora. (…) - Adam Zagajewski (fragment przedmowy)
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Kiedy Tomas Tranströmer wydał swoją pierwszą książkę „17 wierszy”, miał zaledwie 23 lata. Był to rok 1954, a świat z niepewnością i pewnym optymizmem patrzył na Moskwę, zastanawiając się, czy śmierć Stalina przyniesie złagodzenie brutalności Kraju Północy. W Szwecji w imię postępu zaczęto burzyć stare zabytkowe centra miast. Tymczasem w Polsce można było odczuć pierwsze oznaki odwilży, która miała zapoczątkować Październik '56. Ja w tym czasie właśnie awansowałem do trzeciej klasy szkoły podstawowej w Gliwicach, które były prowincjonalnymi przedmieściami Lwowa. Nie byłem już analfabetą, lecz moja wiedza była nadal bardzo ograniczona. Wiersze, które wybrałem do tego tomiku, są przyjaznym gestem, a może nawet hołdem dla wielkiego szwedzkiego poety. Nie dostrzegam w nich wyraźnego wspólnego mianownika. Ich tematyka jest różnorodna, chociaż wszystkie łączy wspólna nić – osoba autora. (…) - Adam Zagajewski (fragment przedmowy)
