Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Seryjni mordercy II Rzeczpospolitej
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Dziennikarze określali ich mianem upiorów, wampirów i potworów, choć można to traktować jako formę niewdzięczności, bowiem to właśnie ich działania napędzały sprzedaż brukowców, które z ochotą relacjonowały te dramaty. Wiosną 1922 roku w pobliżu Warszawy odkryto ciała kobiet. Wszystko wskazywało na dworzec, gdzie przedsiębiorcze małżeństwo oferowało pracę u gospodarza, obiecując nowy początek, który w rzeczywistości oznaczał koniec. Marianna Skublińska obiecywała zrozpaczonym kobietom dyskrecję, za pieniądze odbierała niemowlęta, by rzekomo znaleźć im dobre domy, choć dzieci te nie żyły długo. W lutym 1933 roku w Łowiczu pojawił się włóczęga, a szlak jego wędrówki znaczął ciała młodych dziewczyn. Kiedy został złapany dzięki dwóm niedoszłym ofiarom, oświadczył, że to zemsta za matkę. Jesienią 1938 roku zaginęła 9-letnia Władzia, a sprawca został szybko odnaleziony. Spał w stodole, ubrudzony krwią, sam pokazując miejsce ukrycia ciała dziecka – jedno z wielu. Książka Kamila Janickiego po raz pierwszy tak szczegółowo przedstawia te zbrodnie, rekonstruując biografie morderców, ich procesy oraz reakcje przerażonego społeczeństwa. Autor korzystał z licznych relacji, opublikowanych w prawie 70 tytułach prasowych z tamtych czasów oraz z innych, mniej dostępnych źródeł.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Dziennikarze określali ich mianem upiorów, wampirów i potworów, choć można to traktować jako formę niewdzięczności, bowiem to właśnie ich działania napędzały sprzedaż brukowców, które z ochotą relacjonowały te dramaty. Wiosną 1922 roku w pobliżu Warszawy odkryto ciała kobiet. Wszystko wskazywało na dworzec, gdzie przedsiębiorcze małżeństwo oferowało pracę u gospodarza, obiecując nowy początek, który w rzeczywistości oznaczał koniec. Marianna Skublińska obiecywała zrozpaczonym kobietom dyskrecję, za pieniądze odbierała niemowlęta, by rzekomo znaleźć im dobre domy, choć dzieci te nie żyły długo. W lutym 1933 roku w Łowiczu pojawił się włóczęga, a szlak jego wędrówki znaczął ciała młodych dziewczyn. Kiedy został złapany dzięki dwóm niedoszłym ofiarom, oświadczył, że to zemsta za matkę. Jesienią 1938 roku zaginęła 9-letnia Władzia, a sprawca został szybko odnaleziony. Spał w stodole, ubrudzony krwią, sam pokazując miejsce ukrycia ciała dziecka – jedno z wielu. Książka Kamila Janickiego po raz pierwszy tak szczegółowo przedstawia te zbrodnie, rekonstruując biografie morderców, ich procesy oraz reakcje przerażonego społeczeństwa. Autor korzystał z licznych relacji, opublikowanych w prawie 70 tytułach prasowych z tamtych czasów oraz z innych, mniej dostępnych źródeł.
