Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Polska-Rosja czy czeka nas czwarta zdrada Zachodu?
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Tytuł tej książki subtelnie odnosi się do cenionego dzieła profesora Andrzeja Nowaka, które dotyczy pierwszej zdrady Zachodu po zakończeniu I wojny światowej. W polskiej debacie politycznej często mianem zdrady określamy działania niektórych krajów, które zaliczamy do Zachodu, a które nie popierają nas w konflikcie z Rosją, a czasem nawet opowiadają się po jej stronie. Wielu Polaków wierzy, że te kraje Zachodu mają obowiązek bezwarunkowego wsparcia nas, gdy tylko pojawia się zagrożenie ze strony Wschodu. W zamian my jesteśmy zobowiązani do zdecydowanej niechęci wobec Rosji, a każda odstępstwo od tej zasady jest postrzegane jako zdrada wewnętrzna, której należy stanowczo się sprzeciwić. Oczywiście, Zachód ma prawo nas zdradzić, kierując się własnymi interesami, a my powinniśmy to wybaczyć i pozostawać mu wierni. Jednak kwestią pozostaje, dlaczego te kraje miałyby szkodliwie działać na swoją niekorzyść, aby wesprzeć nasze konflikty z Rosją. Tego nie jestem w stanie wyjaśnić, tak samo jak nie zostały ujawnione powody, dlaczego wyznawcy tej idei mają ją w sercu. Możliwe, że nasze oczekiwanie na lojalność ze strony Zachodu wynika z poczucia przynależności do tej społeczności, w której my lojalnie się poddajemy i spełniamy jej żądania, przekonani, że na tym polega nasza tożsamość jako europejskich Zachodnich. Zachód, wcześniej zaangażowany w konflikt z Rosją w obronie Ukrainy, utknął w tej sytuacji, nie mając środków na dalsze wsparcie wojenne i nie potrafiąc zakończyć tej sytuacji. To wszystko wynika z niepowodzenia polityki odstraszania Rosji. Podczas gdy USA, jako główny przedstawiciel Zachodu, dążą do podporządkowania sobie autonomizującego się protektoratu poprzez groźby zmiany polityki wobec Rosji, pozostaje pytanie: czy to już zdrada?
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Tytuł tej książki subtelnie odnosi się do cenionego dzieła profesora Andrzeja Nowaka, które dotyczy pierwszej zdrady Zachodu po zakończeniu I wojny światowej. W polskiej debacie politycznej często mianem zdrady określamy działania niektórych krajów, które zaliczamy do Zachodu, a które nie popierają nas w konflikcie z Rosją, a czasem nawet opowiadają się po jej stronie. Wielu Polaków wierzy, że te kraje Zachodu mają obowiązek bezwarunkowego wsparcia nas, gdy tylko pojawia się zagrożenie ze strony Wschodu. W zamian my jesteśmy zobowiązani do zdecydowanej niechęci wobec Rosji, a każda odstępstwo od tej zasady jest postrzegane jako zdrada wewnętrzna, której należy stanowczo się sprzeciwić. Oczywiście, Zachód ma prawo nas zdradzić, kierując się własnymi interesami, a my powinniśmy to wybaczyć i pozostawać mu wierni. Jednak kwestią pozostaje, dlaczego te kraje miałyby szkodliwie działać na swoją niekorzyść, aby wesprzeć nasze konflikty z Rosją. Tego nie jestem w stanie wyjaśnić, tak samo jak nie zostały ujawnione powody, dlaczego wyznawcy tej idei mają ją w sercu. Możliwe, że nasze oczekiwanie na lojalność ze strony Zachodu wynika z poczucia przynależności do tej społeczności, w której my lojalnie się poddajemy i spełniamy jej żądania, przekonani, że na tym polega nasza tożsamość jako europejskich Zachodnich. Zachód, wcześniej zaangażowany w konflikt z Rosją w obronie Ukrainy, utknął w tej sytuacji, nie mając środków na dalsze wsparcie wojenne i nie potrafiąc zakończyć tej sytuacji. To wszystko wynika z niepowodzenia polityki odstraszania Rosji. Podczas gdy USA, jako główny przedstawiciel Zachodu, dążą do podporządkowania sobie autonomizującego się protektoratu poprzez groźby zmiany polityki wobec Rosji, pozostaje pytanie: czy to już zdrada?
