Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Poezje wybrane
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Danusię Rydzewską znam od wielu lat. Już w przeszłości regularnie uczestniczyła w spotkaniach autorskich oraz dyskusjach o literaturze i polityce. Wyróżniała się swoją uwagą i zaangażowaniem w sprawy bieżące, w codzienne wydarzenia i pytania, które pozostawały bez odpowiedzi. To właśnie było jej esencją życia. Danusia Rydzewska to osoba, która nie pozostawała obojętna — zarówno jako kobieta, jak i poetka. Jej wiersze pełne były politycznych aluzji, często krytycznych i zdecydowanych. Uwydatniała pustosłowie debat, brak autentycznych reakcji i udawaną aktywność. W swoich tekstach wskazywała na ciężar kłamstw, oszustw, manipulacji, wyzysku i ucisku, które, gdyby miały realny ciężar fizyczny, zniszczyłyby Ziemię, wypychając ją z orbity. Ostrzegała, że jeśli negatywne skutki osiągną masę krytyczną, to czeka nas wielka eksplozja, która wszystko rozsadzi. Choć przewiduje duże zniszczenia, wierzy w możliwość lepszego urządzenia świata. 10 maja 2011 roku o godz. 15:40 te myśli znalazły wyraz.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Danusię Rydzewską znam od wielu lat. Już w przeszłości regularnie uczestniczyła w spotkaniach autorskich oraz dyskusjach o literaturze i polityce. Wyróżniała się swoją uwagą i zaangażowaniem w sprawy bieżące, w codzienne wydarzenia i pytania, które pozostawały bez odpowiedzi. To właśnie było jej esencją życia. Danusia Rydzewska to osoba, która nie pozostawała obojętna — zarówno jako kobieta, jak i poetka. Jej wiersze pełne były politycznych aluzji, często krytycznych i zdecydowanych. Uwydatniała pustosłowie debat, brak autentycznych reakcji i udawaną aktywność. W swoich tekstach wskazywała na ciężar kłamstw, oszustw, manipulacji, wyzysku i ucisku, które, gdyby miały realny ciężar fizyczny, zniszczyłyby Ziemię, wypychając ją z orbity. Ostrzegała, że jeśli negatywne skutki osiągną masę krytyczną, to czeka nas wielka eksplozja, która wszystko rozsadzi. Choć przewiduje duże zniszczenia, wierzy w możliwość lepszego urządzenia świata. 10 maja 2011 roku o godz. 15:40 te myśli znalazły wyraz.
