Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Morzeca
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Wyjrzyj za burtę i zanurz głowę w wodzie. Słyszysz? To dusza Gusty śpiewa. Niezwykłe jest towarzyszenie jej w tej podróży. Uwielbiam tę historię. Opowiada o kobietach, które dążą do spełnienia swoich marzeń, mimo że czasy są trudne. Przenika ją magia, pokazując, jak wyobraźnia potrafi przynieść nadzieję. Jest rok 1967. Gusta Star wsiada na statek Morzeca, w nadziei, że rejs przez Bałtyk wyrwie ją z ograniczeń PRL-u i da jej szansę na karierę międzynarodową. Jednak podróż odsłania z pasażerów więcej, niż by chcieli ujawnić. Bałtyckie syreny, pół-ludzie, pół-ryby, strzegące swoich głosów jako najcenniejszego skarbu, mają swoje własne plany związane z tą podróżą. Morze przemawia jak operowy głos, pełen mocy.Morzeca jest dla mnie niczym sztorm w książkowej formie. To prawdziwa diva, potrzebująca atencji. Nauczyłam się, że ta opowieść wymaga wolności. Przekazuje, że syreny muszą być silne i wspierać się nawzajem, by przetrwać. Dlatego musiał pojawić się ferment, dlatego płynąc pod prąd, jestem na właściwej drodze. Dedykuję tę historię syrenom mojego życia, które płyną razem ze mną. Bez was, zejście na ląd byłoby błędem.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Wyjrzyj za burtę i zanurz głowę w wodzie. Słyszysz? To dusza Gusty śpiewa. Niezwykłe jest towarzyszenie jej w tej podróży. Uwielbiam tę historię. Opowiada o kobietach, które dążą do spełnienia swoich marzeń, mimo że czasy są trudne. Przenika ją magia, pokazując, jak wyobraźnia potrafi przynieść nadzieję. Jest rok 1967. Gusta Star wsiada na statek Morzeca, w nadziei, że rejs przez Bałtyk wyrwie ją z ograniczeń PRL-u i da jej szansę na karierę międzynarodową. Jednak podróż odsłania z pasażerów więcej, niż by chcieli ujawnić. Bałtyckie syreny, pół-ludzie, pół-ryby, strzegące swoich głosów jako najcenniejszego skarbu, mają swoje własne plany związane z tą podróżą. Morze przemawia jak operowy głos, pełen mocy.Morzeca jest dla mnie niczym sztorm w książkowej formie. To prawdziwa diva, potrzebująca atencji. Nauczyłam się, że ta opowieść wymaga wolności. Przekazuje, że syreny muszą być silne i wspierać się nawzajem, by przetrwać. Dlatego musiał pojawić się ferment, dlatego płynąc pod prąd, jestem na właściwej drodze. Dedykuję tę historię syrenom mojego życia, które płyną razem ze mną. Bez was, zejście na ląd byłoby błędem.
