Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Mokre liście dębu
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Enfant terrible niemieckiej floty podwodnej, budzący kontrowersje wśród wojskowych elit. Znany był z niewybrednych komentarzy, jak ten, kiedy wracając z misji na pokładzie U-boota odważył się zapytać przez megafon zgromadzonych na kei VIP-ów, czy naziści nadal sprawują władzę. Jego wejście do znanego paryskiego klubu Szeherezada w czasie okupacji było na tyle znaczące, że orkiestra przestawała grać, aby wykonać specjalnie dla niego utwór "Je t'aime". Jako znany bon vivant, z Ewą Braun tańczył w rytm swingu "Submarine". Admirałowie Raeder i Dönitz nie mieli złudzeń co do jego nawyków, dlatego umawiali się z nim na śniadanie o godzinie 14, wiedząc, że jest to jedyna pora, gdy po nocnych rozrywkach w klubie może się z nimi spotkać. Na spotkaniach z Hitlerem, gdy reszta piła wódkę małymi łykami, on wyróżniał się, wypijając kieliszek jednym łykiem. Jako wybitny oficer, odznaczony Krzyżem Rycerskim z Dębowymi Liśćmi i Skrzyżowanymi Mieczami, zatopił ogromne ilości alianckiego tonażu jako oficer na U-48 i dowódca U-564. Po zakończeniu wojny, podczas pierwszego zjazdu byłych U-boociarzy w Hamburgu, w swoim żarliwym przemówieniu z pasją bronił uwięzionych wówczas admirałów Raedera i Dönitza. Zdecydowanie odmówił wstąpienia do Bundesmarine, protestując przeciwko szykanom, jakich doświadczali w Niemczech weterani U-bootów i przypinaniu im etykiety morderców.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Enfant terrible niemieckiej floty podwodnej, budzący kontrowersje wśród wojskowych elit. Znany był z niewybrednych komentarzy, jak ten, kiedy wracając z misji na pokładzie U-boota odważył się zapytać przez megafon zgromadzonych na kei VIP-ów, czy naziści nadal sprawują władzę. Jego wejście do znanego paryskiego klubu Szeherezada w czasie okupacji było na tyle znaczące, że orkiestra przestawała grać, aby wykonać specjalnie dla niego utwór "Je t'aime". Jako znany bon vivant, z Ewą Braun tańczył w rytm swingu "Submarine". Admirałowie Raeder i Dönitz nie mieli złudzeń co do jego nawyków, dlatego umawiali się z nim na śniadanie o godzinie 14, wiedząc, że jest to jedyna pora, gdy po nocnych rozrywkach w klubie może się z nimi spotkać. Na spotkaniach z Hitlerem, gdy reszta piła wódkę małymi łykami, on wyróżniał się, wypijając kieliszek jednym łykiem. Jako wybitny oficer, odznaczony Krzyżem Rycerskim z Dębowymi Liśćmi i Skrzyżowanymi Mieczami, zatopił ogromne ilości alianckiego tonażu jako oficer na U-48 i dowódca U-564. Po zakończeniu wojny, podczas pierwszego zjazdu byłych U-boociarzy w Hamburgu, w swoim żarliwym przemówieniu z pasją bronił uwięzionych wówczas admirałów Raedera i Dönitza. Zdecydowanie odmówił wstąpienia do Bundesmarine, protestując przeciwko szykanom, jakich doświadczali w Niemczech weterani U-bootów i przypinaniu im etykiety morderców.
