Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Mój czołg
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
W kręgu wszechobecnych napięć zimnej wojny, przywódcy tacy jak Breżniew, Kdr, Żiwkow, Ulbricht i Gomułka knują złożony plan interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Fabuła koncentruje się na młodym podporuczniku, któremu powierzono zadanie tłumaczenia ich burzliwych dyskusji. Chociaż jego zrozumienie politycznych machinacji jest dość ograniczone, żarliwość, z jaką wierzy w idee komunizmu, jest niezachwiana. W chwilach odprężenia oddaje się niewinnym zajęciom, takim jak bitwy plastikowych figurek i korespondencja z narzeczoną, którą nieśmiało pyta o postępy społeczne w kontrrewolucyjnej Czechosłowacji.Viktor Horváth w swojej książce w sposób inteligentny łączy humor i satyrę, ilustrując absurdy zarówno poszczególnych ideologii, jak i wielkich wydarzeń historycznych. Autor z wyczuciem przygląda się też skomplikowanym relacjom między Węgrami a Słowakami, co wprowadza dodatkową kolorystykę do narracji. Zabawny przykład to moment, gdy nasz bohater, pytany o narodowość, z konfuzją stwierdza, że jest Węgrem. A właściwie Czechosłowakiem. Albo raczej Słowakiem.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
W kręgu wszechobecnych napięć zimnej wojny, przywódcy tacy jak Breżniew, Kdr, Żiwkow, Ulbricht i Gomułka knują złożony plan interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Fabuła koncentruje się na młodym podporuczniku, któremu powierzono zadanie tłumaczenia ich burzliwych dyskusji. Chociaż jego zrozumienie politycznych machinacji jest dość ograniczone, żarliwość, z jaką wierzy w idee komunizmu, jest niezachwiana. W chwilach odprężenia oddaje się niewinnym zajęciom, takim jak bitwy plastikowych figurek i korespondencja z narzeczoną, którą nieśmiało pyta o postępy społeczne w kontrrewolucyjnej Czechosłowacji.Viktor Horváth w swojej książce w sposób inteligentny łączy humor i satyrę, ilustrując absurdy zarówno poszczególnych ideologii, jak i wielkich wydarzeń historycznych. Autor z wyczuciem przygląda się też skomplikowanym relacjom między Węgrami a Słowakami, co wprowadza dodatkową kolorystykę do narracji. Zabawny przykład to moment, gdy nasz bohater, pytany o narodowość, z konfuzją stwierdza, że jest Węgrem. A właściwie Czechosłowakiem. Albo raczej Słowakiem.
