Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Milion depesz stąd
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Schodowski fascynuje się tematyką wzniosłości, grozy i przerażenia, a także rzeczywistością przepełnioną emocjami. Jego debiutancka praca jest ambitna, wprowadzając czytelnika w świat pełen wyzwań i nietypowo retroaktywnego podejścia. W tekstach Schodowskiego akt seksualny, zwłaszcza w kontekście homoerotycznym, staje się formą rytuału, a używany język osiąga poziom niemal liturgiczny. Nie należy jednak dać się zwieść powierzchowności – mimo intrygującego wprowadzenia, wziętego z GAUDEAMUS IGITUR Tymoteusza Karpowicza, to, co najistotniejsze, tkwi znacznie głębiej. Schodowski próbuje przekształcić niewysławialne sacrum poezji Celana w swoją własną, nie mniej opresyjną, rzeczywistość. Język autora przepełniony jest tajemniczością i intensywnością, na granicy psychodelicznej eksploracji ciszy i hałasu. Kreuje on obrazy, które śmiało łączą tradycję z nowoczesnością, przeplatając polityczne i osobiste doświadczenia, podobnie jak nasi ojcowie. Nie pokładając się konwencjom, Schodowski odważnie głosi, że dawno już powinno było dojść do literackiego trzęsienia ziemi. Jego pisarstwo jest ryzykowne i odrobinę straceńcze, ale właśnie w ten sposób warto tworzyć – bo tylko tak można dotrzeć do prawdy i esencji poezji.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Schodowski fascynuje się tematyką wzniosłości, grozy i przerażenia, a także rzeczywistością przepełnioną emocjami. Jego debiutancka praca jest ambitna, wprowadzając czytelnika w świat pełen wyzwań i nietypowo retroaktywnego podejścia. W tekstach Schodowskiego akt seksualny, zwłaszcza w kontekście homoerotycznym, staje się formą rytuału, a używany język osiąga poziom niemal liturgiczny. Nie należy jednak dać się zwieść powierzchowności – mimo intrygującego wprowadzenia, wziętego z GAUDEAMUS IGITUR Tymoteusza Karpowicza, to, co najistotniejsze, tkwi znacznie głębiej. Schodowski próbuje przekształcić niewysławialne sacrum poezji Celana w swoją własną, nie mniej opresyjną, rzeczywistość. Język autora przepełniony jest tajemniczością i intensywnością, na granicy psychodelicznej eksploracji ciszy i hałasu. Kreuje on obrazy, które śmiało łączą tradycję z nowoczesnością, przeplatając polityczne i osobiste doświadczenia, podobnie jak nasi ojcowie. Nie pokładając się konwencjom, Schodowski odważnie głosi, że dawno już powinno było dojść do literackiego trzęsienia ziemi. Jego pisarstwo jest ryzykowne i odrobinę straceńcze, ale właśnie w ten sposób warto tworzyć – bo tylko tak można dotrzeć do prawdy i esencji poezji.
