Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Lato w Mrocznem
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Gdy Wiktoria i Antek wrócili do domu, zastali tylko babcię, która odpoczywała w swojej chłodnej sypialni z książką. Rodzice Antka wcześniej wyszli z domu, aby odwiedzić ciocię Basię, co stworzyło idealną sytuację do przejrzenia zegara bez ryzyka złapania na gorącym uczynku. Para szybko zabrała się do działania, otwierając szklane drzwiczki zegara przy pomocy małego, złotego kluczyka. Często znajdowali tu małe upominki zostawiane przez dziadka, jednak tym razem miejsce pod wahadłem było puste.„Czyli to nie tutaj?” - westchnął sfrustrowany Antek, gdyż spodziewali się czegoś więcej. „Dlaczego więc narysował zegar?” - rzuciła w zdenerwowaniu Wiktoria, lecz nagle jej myśli poszybowały w nowym kierunku. Zaczęła badać dłońmi wnętrze zegara, w miejscu, gdzie niegdyś napotykała drobiazgi takie jak cukierki czy kamyczki. Zatrzymała palce na niemal niewyczuwalnej szczelinie, którą delikatnie podważyła paznokciami. Po chwili usłyszeli ciche kliknięcie otwieranego tajnego schowka.„O, kurczę” - szepnął Antek z zaskoczeniem, mimo że Wiktoria uważała, że to coś typowego dla ich dziadka stworzyć taki ukryty skrytkę. Ostrożnie wyjęła z jej wnętrza mały pakunek. Zanim zdążyła rozerwać otaczający go papier, zauważyła na nim niewielki, wyblakły napis, zawierający jedno słowo: Antek.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Gdy Wiktoria i Antek wrócili do domu, zastali tylko babcię, która odpoczywała w swojej chłodnej sypialni z książką. Rodzice Antka wcześniej wyszli z domu, aby odwiedzić ciocię Basię, co stworzyło idealną sytuację do przejrzenia zegara bez ryzyka złapania na gorącym uczynku. Para szybko zabrała się do działania, otwierając szklane drzwiczki zegara przy pomocy małego, złotego kluczyka. Często znajdowali tu małe upominki zostawiane przez dziadka, jednak tym razem miejsce pod wahadłem było puste.„Czyli to nie tutaj?” - westchnął sfrustrowany Antek, gdyż spodziewali się czegoś więcej. „Dlaczego więc narysował zegar?” - rzuciła w zdenerwowaniu Wiktoria, lecz nagle jej myśli poszybowały w nowym kierunku. Zaczęła badać dłońmi wnętrze zegara, w miejscu, gdzie niegdyś napotykała drobiazgi takie jak cukierki czy kamyczki. Zatrzymała palce na niemal niewyczuwalnej szczelinie, którą delikatnie podważyła paznokciami. Po chwili usłyszeli ciche kliknięcie otwieranego tajnego schowka.„O, kurczę” - szepnął Antek z zaskoczeniem, mimo że Wiktoria uważała, że to coś typowego dla ich dziadka stworzyć taki ukryty skrytkę. Ostrożnie wyjęła z jej wnętrza mały pakunek. Zanim zdążyła rozerwać otaczający go papier, zauważyła na nim niewielki, wyblakły napis, zawierający jedno słowo: Antek.
