Książka - Wbrew zasadom

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

„Wbrew zasadom” to nie jest kolejna grzeczna historia o miłości. To książka o uczuciu, które wdziera się w życie z impetem, rozsadza starannie zbudowane mury i zmusza do zmierzenia się z tym, co miało już nigdy nie wrócić. Samantha Young otwiera cykl On Dublin Street opowieścią, która łączy namiętność, ból i ten rodzaj emocjonalnego napięcia, od którego trudno się uwolnić nawet po zamknięciu książki.Jocelyn Butler uciekła bardzo daleko. Nie tylko geograficznie. Po tragedii, która naznaczyła jej życie w Stanach Zjednoczonych, postanowiła zamknąć przeszłość za sobą i zacząć od nowa w Szkocji. W Edynburgu ułożyła sobie codzienność tak, by nikt nie mógł dostać się zbyt blisko. Nie przywiązywać się, nie ufać, nie kochać. Taki plan wydawał się rozsądny i wystarczający. Samotność miała być bezpieczna. Chłodny dystans miał chronić ją skuteczniej niż jakiekolwiek obietnice.Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy Jocelyn wprowadza się do domu na Dublin Street. To miało być zwykłe nowe mieszkanie i kolejny neutralny etap życia, nic więcej. Zamiast spokoju pojawia się jednak coś zupełnie nieprzewidzianego. Na jej drodze staje Braden Carmichael, mężczyzna, który nie ma w zwyczaju odpuszczać. Pewny siebie, bezczelnie pociągający i przyzwyczajony do tego, że bierze od życia dokładnie to, czego chce. Tym razem chce właśnie jej.Braden od początku widzi, że Jocelyn nie jest kobietą, którą można zdobyć łatwym uśmiechem czy pustym komplementem. Dostrzega jej wycofanie, jej opór i lęk przed czymkolwiek, co pachnie zaangażowaniem. Proponuje więc układ, który w teorii ma być prosty. Bez zobowiązań, bez pytań, bez przyszłości. Tylko namiętność, tylko teraźniejszość, tylko to, co wygodne dla dwojga ludzi, którzy nie chcą ryzykować własnego serca. Jocelyn przyjmuje tę grę, bo wydaje się bezpieczniejsza niż prawdziwa bliskość.Ale niektórych granic nie da się utrzymać zbyt długo. Im bliżej są siebie, tym wyraźniej widać, że Bradenowi nie wystarcza powierzchnia. Nie zadowala go ciało bez duszy, pożądanie bez prawdy, obecność bez zaufania. Chce dotrzeć głębiej, pod warstwy chłodu, ironii i milczenia. Chce poznać kobietę, która od lat żyje tak, jakby każdy kolejny dzień miał być tylko próbą przetrwania. A Jocelyn coraz mocniej czuje, że największym zagrożeniem nie są sekrety z przeszłości, lecz to, że przy nim znowu zaczyna cokolwiek czuć.„Wbrew zasadom” ma w sobie wszystko, czego szuka się w mocnym romansie: świetnie wyczuwalne napięcie, bohaterów z bagażem, relację pełną tarcia i emocjonalną temperaturę, która nie bierze się tylko z fizycznej fascynacji. To książka o drugiej szansie na siebie, o ranach, które nigdy nie goją się do końca, i o miłości, która nie pyta, czy to dobry moment. Jeśli lubisz historie intensywne, zmysłowe i jednocześnie poruszające, ten tytuł wciągnie cię od pierwszych stron i bardzo długo nie pozwoli o sobie zapomnieć.Samantha Young to szkocka pisarka, znana przede wszystkim z emocjonalnych romansów i powieści obyczajowych, które zdobyły dużą popularność także w Polsce. Autorka zasłynęła najpierw książkami z pogranicza young adult i fantastyki, a później mocno zaznaczyła swoją obecność w romansie dla dorosłych. Przełomem okazała się powieść „On Dublin Street”, która otworzyła jeden z jej najpopularniejszych cykli i przyniosła jej międzynarodowy rozgłos.  Styl Samanthy Young opiera się na silnych emocjach, wyrazistych bohaterach i relacjach, w których namiętność łączy się z trudną przeszłością, lękiem i potrzebą bliskości. Wśród jej najbardziej znanych serii znajdują się między innymi On Dublin Street, Hart’s Boardwalk, Adair Family oraz The Highlands.​

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

„Wbrew zasadom” to nie jest kolejna grzeczna historia o miłości. To książka o uczuciu, które wdziera się w życie z impetem, rozsadza starannie zbudowane mury i zmusza do zmierzenia się z tym, co miało już nigdy nie wrócić. Samantha Young otwiera cykl On Dublin Street opowieścią, która łączy namiętność, ból i ten rodzaj emocjonalnego napięcia, od którego trudno się uwolnić nawet po zamknięciu książki.Jocelyn Butler uciekła bardzo daleko. Nie tylko geograficznie. Po tragedii, która naznaczyła jej życie w Stanach Zjednoczonych, postanowiła zamknąć przeszłość za sobą i zacząć od nowa w Szkocji. W Edynburgu ułożyła sobie codzienność tak, by nikt nie mógł dostać się zbyt blisko. Nie przywiązywać się, nie ufać, nie kochać. Taki plan wydawał się rozsądny i wystarczający. Samotność miała być bezpieczna. Chłodny dystans miał chronić ją skuteczniej niż jakiekolwiek obietnice.Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy Jocelyn wprowadza się do domu na Dublin Street. To miało być zwykłe nowe mieszkanie i kolejny neutralny etap życia, nic więcej. Zamiast spokoju pojawia się jednak coś zupełnie nieprzewidzianego. Na jej drodze staje Braden Carmichael, mężczyzna, który nie ma w zwyczaju odpuszczać. Pewny siebie, bezczelnie pociągający i przyzwyczajony do tego, że bierze od życia dokładnie to, czego chce. Tym razem chce właśnie jej.Braden od początku widzi, że Jocelyn nie jest kobietą, którą można zdobyć łatwym uśmiechem czy pustym komplementem. Dostrzega jej wycofanie, jej opór i lęk przed czymkolwiek, co pachnie zaangażowaniem. Proponuje więc układ, który w teorii ma być prosty. Bez zobowiązań, bez pytań, bez przyszłości. Tylko namiętność, tylko teraźniejszość, tylko to, co wygodne dla dwojga ludzi, którzy nie chcą ryzykować własnego serca. Jocelyn przyjmuje tę grę, bo wydaje się bezpieczniejsza niż prawdziwa bliskość.Ale niektórych granic nie da się utrzymać zbyt długo. Im bliżej są siebie, tym wyraźniej widać, że Bradenowi nie wystarcza powierzchnia. Nie zadowala go ciało bez duszy, pożądanie bez prawdy, obecność bez zaufania. Chce dotrzeć głębiej, pod warstwy chłodu, ironii i milczenia. Chce poznać kobietę, która od lat żyje tak, jakby każdy kolejny dzień miał być tylko próbą przetrwania. A Jocelyn coraz mocniej czuje, że największym zagrożeniem nie są sekrety z przeszłości, lecz to, że przy nim znowu zaczyna cokolwiek czuć.„Wbrew zasadom” ma w sobie wszystko, czego szuka się w mocnym romansie: świetnie wyczuwalne napięcie, bohaterów z bagażem, relację pełną tarcia i emocjonalną temperaturę, która nie bierze się tylko z fizycznej fascynacji. To książka o drugiej szansie na siebie, o ranach, które nigdy nie goją się do końca, i o miłości, która nie pyta, czy to dobry moment. Jeśli lubisz historie intensywne, zmysłowe i jednocześnie poruszające, ten tytuł wciągnie cię od pierwszych stron i bardzo długo nie pozwoli o sobie zapomnieć.Samantha Young to szkocka pisarka, znana przede wszystkim z emocjonalnych romansów i powieści obyczajowych, które zdobyły dużą popularność także w Polsce. Autorka zasłynęła najpierw książkami z pogranicza young adult i fantastyki, a później mocno zaznaczyła swoją obecność w romansie dla dorosłych. Przełomem okazała się powieść „On Dublin Street”, która otworzyła jeden z jej najpopularniejszych cykli i przyniosła jej międzynarodowy rozgłos.  Styl Samanthy Young opiera się na silnych emocjach, wyrazistych bohaterach i relacjach, w których namiętność łączy się z trudną przeszłością, lękiem i potrzebą bliskości. Wśród jej najbardziej znanych serii znajdują się między innymi On Dublin Street, Hart’s Boardwalk, Adair Family oraz The Highlands.​

Szczegóły

Opinie

Książki autora

Podobne

Dla Ciebie

Książki z kategorii

Dostawa i płatność

Szczegóły

Cena: 18.26 zł
Okładka: Miękka
Ilość stron: 424
Rok wydania: 2018
Rozmiar: 145 × 205 mm
ID: 9788380534865

Inne książki tych autorów

Podobne produkty

Może Ci się spodobać

Inne książki z tej samej kategorii

Opinie użytkowników
4.7
5 ocen i 5 recenzji
Reviews Reward Icon

Napisz opinię o książce i wygraj nagrodę!

W każdym miesiącu wybieramy najlepsze opinie i nagradzamy recenzentów.

Dowiedz się więcej

Wartość nagród w tym miesiącu

880 zł

Dodana przez Oliwia J. w dniu 20.03.2026
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu

Nie czytam romansów regularnie. Naprawdę. Nie mam w domu osobnej półki na romansidła, nie śledzę premier z wypiekami na twarzy i raczej nie należę do grona osób, które automatycznie miękną na widok przystojnego bohatera na okładce. A jednak zdarzają się takie książki, po których muszę po prostu uczciwie powiedzieć: dobrze, rozumiem, o co w tym całym romansowym szale chodzi. I właśnie takim zaskoczeniem było dla mnie „Wbrew zasadom” Samanthy Young.

Zacznę może od rzeczy najmniej eleganckiej, ale najprawdziwszej. Braden Carmichael to jest ten typ bohatera, przy którym kobieta, nawet rozsądna, nawet po przejściach, nawet z dużym dystansem do romansów, nagle zaczyna rozumieć, czemu główne bohaterki robią rzeczy głupie. I nie mówię tego z przekąsem. Samantha Young napisała go tak, że jest jednocześnie bezczelny, pewny siebie, czasem wręcz irytująco dominujący, ale przy tym ma w sobie tyle magnetyzmu, że trudno przejść obok niego obojętnie. Rozumiem więc aż za dobrze, skąd się bierze cała ta fascynacja. Natomiast żeby nie było zbyt słodko, Jocelyn potrafiła mnie momentami autentycznie drażnić. I tu muszę być uczciwa, bo to wcale nie jest zarzut, który przekreśla książkę. Raczej taki rodzaj irytacji, który bierze się z tego, że bohaterka jest emocjonalnie poszarpana, uparta, czasem dziecinna, czasem zbyt zamknięta, ale jednocześnie bardzo ludzka. Samantha Young zresztą sama, w rozmowie opublikowanej przez Lubimyczytać, przyznała, że widzi w Joss część siebie. To chyba czuć. Joss nie jest wykalkulowaną figurą z romansu. Jest pełna sprzeczności, ma trudny bagaż, podejmuje niedojrzałe decyzje i potrafi doprowadzić człowieka do granicy cierpliwości, a mimo to nie jest papierowa.

I właśnie to jest dla mnie największa siła tej książki. Proporcje. To słowo wracało mi do głowy przez całą lekturę. Young świetnie wymieszała rzeczy, które w romansach łatwo rozjeżdżają się na boki: namiętność, fascynację, chemię, ale też żałobę, lęk, stratę, przyjaźń, zazdrość i bardzo realny smutek. Nie czułam, żeby którykolwiek z tych elementów był wrzucony tylko po to, żeby coś „się działo”. Tutaj wszystko pracuje na emocjonalną całość. Nawet sceny mocniej zmysłowe nie są tylko ozdobą czy wabikiem. One są częścią relacji, częścią gry między bohaterami, częścią ich prób zbliżenia się do siebie bez mówienia wprost, czego naprawdę potrzebują.

Podobało mi się też to, że styl Young jest zwyczajnie bardzo wciągający. Nie trzeba się przebijać przez sztuczność, nie trzeba przestawiać się na jakiś egzaltowany ton. Ta książka wciąga szybko, bo autorka umie od pierwszych stron wpuścić czytelnika do świata bohaterów. Edinburgh, mieszkanie na Dublin Street, napięcie między ludźmi, drobne uszczypliwości, niedopowiedziane dramaty, wszystko to robi się zaskakująco namacalne. Dosłownie po kilkunastu stronach czułam, że wiem, jak pachnie ta przestrzeń i jak brzmią te rozmowy. To nie jest umiejętność, którą ma każdy autor romansów.

Najbardziej chyba zaskoczyło mnie to, że „Wbrew zasadom” nie jest tylko historią o pożądaniu. Oczywiście, ono jest tutaj bardzo wyraźne, wręcz podstawowe. Ale pod tym wszystkim siedzi coś znacznie smutniejszego i dojrzalszego. To książka o ludziach, którzy nauczyli się przetrwać poprzez emocjonalne wycofanie. O tym, jak trudno przyznać, że człowiek nadal potrzebuje więzi, mimo że kiedyś już za nią zapłacił bardzo wysoką cenę. I może właśnie dlatego ta powieść tak dobrze działa. Nie przez same „iskry”, choć te są świetnie napisane, tylko przez to, że za nimi stoi prawdziwy lęk.

Nie znaczy to jednak, że wszystko kupiłam bez mrugnięcia okiem. Były sceny, przy których myślałam: dobrze, to już trochę za dużo, trochę za teatralnie, trochę za bardzo w stronę emocjonalnej huśtawki. Kilka zachowań bohaterów było zwyczajnie niedojrzałych. Czasem któreś z nich reagowało tak, jakby miało nie trzydzieści lat, tylko siedemnaście i pierwszy raz zobaczyło własne uczucia. Ale, i to dla mnie samej było zaskakujące, wcale mnie to specjalnie nie odrzuciło. Może dlatego, że Young prowadzi tę historię z takim wyczuciem rytmu, że nawet potknięcia nie wybijają z czytania. Zamiast przewracać oczami, po prostu czytałam dalej.​

W ogóle mam wrażenie, że ta książka działa trochę jak dobrze skomponowany serialowy sezon. Są momenty ostre, są chwile oddechu, są sceny przyjaźni, jest ból, są trudne wspomnienia, jest napięcie seksualne i jest ten rodzaj emocjonalnego przywiązania do postaci, który sprawia, że człowiek od razu patrzy, czy są kolejne tomy. A są, bo „Wbrew zasadom” to pierwszy tom cyklu On Dublin Street. I bardzo dobrze, bo po tej książce naprawdę rozumiem czytelniczki, które po zakończeniu pierwszej części chcą od razu wskakiwać w następną.​

Jeśli miałabym tę książkę opisać nieco mniej elegancko, ale szczerze, powiedziałabym tak: to romans, który wie, jak balansować na granicy między rozrywką a emocjonalnym ciężarem. Nie udaje literatury wysokiej, ale też nie jest pustym produktem do szybkiego skonsumowania. Zostawia coś po sobie. Mnie zostawił z zadziwiająco miękkim sercem i z myślą, że może jednak zbyt długo kręciłam nosem na ten gatunek. Bo jeśli romans jest napisany tak sprawnie, z takim wyczuciem chemii i z tak dobrze rozłożonym bólem, to naprawdę trudno się czepiać.

Dodana przez Klaudia w dniu 10.07.2024
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu
Co za emocjonalna, pełna napięcia porywająca lektura! Nie będę zagłębiać się w szczegóły fabuły ale podzielę się moimi ogólnymi wrażeniami.

Książka "Wbrew zasadom" wciągnęła mnie od pierwszej do ostatniej strony. Moje emocje były wszędzie - od ogromnej frustracji do czystego uniesienia. Większość moich mieszanych odczuć wynikała z bohaterki, Jocelyn, i jej zrozumiałego, ale irytującego zachowania. Moje serce naprawdę cierpiało z powodu wszystkiego, co ją spotkało w ciągu jej młodych i wrażliwych lat. Jednak jej ciągłe negatywne spojrzenie na związki osobiste, kapryśność i niechęć do związania się z bohaterem przez całą książkę doprowadzały mnie do szału! Trudno mi było polubić czy nawet podziwiać jej postać z powodu sposobu, w jaki traktowała tych, którzy tak bardzo się o nią troszczyli. Jak już wspomniałam, rozumiem, dlaczego czuła się tak, jak się czuła; miała ku temu powody. Mimo to nie podobała mi się jej ponura i czasami krzywdząca postawa. Wręcz rozpaczliwie pragnęłam, aby między nią a innymi bohaterami było więcej szczęśliwych i pozytywnych interakcji, które pomogłyby zrównoważyć cały ten gniew.

Z drugiej strony, Braden, całkowicie zwalił mnie z nóg. Na początku nie byłam pewna, co zrobić z jego flirciarskim, zarozumiałym i czarującym charakterem. Jego bezceremonialność i arogancja były momentami szokujące. Nie trzeba było jednak długo czekać, by całkowicie mnie przekonał i sprawił, że będę kibicować jego szczęśliwemu losowi. Jego oddanie, współczucie i lojalność wobec tych, których kochał - nie wspominając o jego przytłaczającej seksowności - zapewniły mu miejsce wśród moich ulubionych bohaterów.

Postacie drugoplanowe były zachwycające i nadały tej książce, moim zdaniem, serce i duszę. Szczególnie współlokatorka Jocelyn i siostra Bradena, Ellie. Była tak fantastyczną i żywą postacią. Uwielbiałam wszystko w jej charyzmatycznym i ujmującym charakterze. Gdyby tylko każdy mógł mieć takie szczęście, by posiadać taką przyjaciółkę jak ona.

"Wbrew zasadom" to emocjonalna, pełna napięcia, namiętna, seksowna i porywająca lektura. Zakończenie było idealne i sprawiło, że cały ten gniew i ból serca były warte zachodu. Mimo, że bardzo przeszkadzała mi postawa i zachowanie Jocelyn, bardzo podobało mi się wiele elementów tej książki. Gorąco polecam tę historię każdemu, kto szuka realistycznej, emocjonalnej i niezapomnianej lektury, która przepełniona jest sercem i duszą.
Dodana przez Iza w dniu 10.07.2024
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu
Czytam wiele współczesnych romansów, większość z nich jest naprawdę bardzo dobra, ale od czasu do czasu pojawia się książka, która po prostu WOOOOW i wiesz, że to, co czytasz, jest naprawdę wyjątkowe. To jest właśnie TA książka. Uwielbiałam każdą sekundę, kiedy nie spałam żeby ją skończyć, a potem nie mogłam zasnąć, bo pochłonęła mnie swoją emocjonalną intensywnością i nie mogłam wyrzucić jej z głowy.

Braden jest niesamowitym bohaterem - tak bardzo go pokochałam. Są bohaterowie książkowi, których się lubi, są tacy, których się naprawdę kocha, a są też tacy, którzy po prostu sprawiają, że się rozpływasz. Braden jest jednym z nich! Od pierwszej chwili, kiedy stanął przed Jocelyn, kiedy dostała ataku paniki podczas rodzinnego obiadu, wpatrywał się jej głęboko w oczy, z brwiami wyrytymi troską i cicho pytał "Lepiej?", nie wnikając, nie naciskając i nie oceniając, aż do niesamowicie namiętnych scen seksu, byłam jego, a on był mój!

Jasne, nie jest bez winy - jest arogancki, zaborczy jak diabli, ma skłonności jaskiniowca i jest bardzo władczy, ale to wszystko sprawia, że kocham go jeszcze bardziej. Zdecydowanie został wpisany do mojej Haremu Sław Fikcyjnych Chłopaków.

Tak więc jest to niesamowita podróż, tak trudna do odłożenia, ponieważ słowa spływały po mnie jak gładka, aksamitna czekolada. Każda postać jest żywo i konsekwentnie nakreślona, żyła we wspaniałym technicolorze w mojej wyobraźni, a ja przeżywałam każdą sekundę razem z nią. Uśmiechałam się do nich, śmiałam się z nimi i z pewnością płakałam razem z nimi, co wydawało mi się oceanami łez - to pochłaniająca wszystko, głęboko uduchowiona i emocjonalna historia. Wolałabym, żeby ta książka została sfilmowana niż Pięćdziesiąt odcieni Greya.

Ta lektura jest wyjątkowa. Musisz ją przeczytać.
Dodana przez Katarzyna C. w dniu 25.11.2023
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu
Co za emocjonalna, pełna napięcia porywająca lektura! Nie będę zagłębiać się w szczegóły fabuły ale podzielę się moimi ogólnymi wrażeniami.

Książka "Wbrew zasadom" wciągnęła mnie od pierwszej do ostatniej strony. Moje emocje były wszędzie - od ogromnej frustracji do czystego uniesienia. Większość moich mieszanych odczuć wynikała z bohaterki, Jocelyn, i jej zrozumiałego, ale irytującego zachowania. Moje serce naprawdę cierpiało z powodu wszystkiego, co ją spotkało w ciągu jej młodych i wrażliwych lat. Jednak jej ciągłe negatywne spojrzenie na związki osobiste, kapryśność i niechęć do związania się z bohaterem przez całą książkę doprowadzały mnie do szału! Trudno mi było polubić czy nawet podziwiać jej postać z powodu sposobu, w jaki traktowała tych, którzy tak bardzo się o nią troszczyli. Jak już wspomniałam, rozumiem, dlaczego czuła się tak, jak się czuła; miała ku temu powody. Mimo to nie podobała mi się jej ponura i czasami krzywdząca postawa. Wręcz rozpaczliwie pragnęłam, aby między nią a innymi bohaterami było więcej szczęśliwych i pozytywnych interakcji, które pomogłyby zrównoważyć cały ten gniew.

Z drugiej strony, Braden, całkowicie zwalił mnie z nóg. Na początku nie byłam pewna, co zrobić z jego flirciarskim, zarozumiałym i czarującym charakterem. Jego bezceremonialność i arogancja były momentami szokujące. Nie trzeba było jednak długo czekać, by całkowicie mnie przekonał i sprawił, że będę kibicować jego szczęśliwemu losowi. Jego oddanie, współczucie i lojalność wobec tych, których kochał - nie wspominając o jego przytłaczającej seksowności - zapewniły mu miejsce wśród moich ulubionych bohaterów.

Postacie drugoplanowe były zachwycające i nadały tej książce, moim zdaniem, serce i duszę. Szczególnie współlokatorka Jocelyn i siostra Bradena, Ellie. Była tak fantastyczną i żywą postacią. Uwielbiałam wszystko w jej charyzmatycznym i ujmującym charakterze. Gdyby tylko każdy mógł mieć takie szczęście, by posiadać taką przyjaciółkę jak ona.

"Wbrew zasadom" to emocjonalna, pełna napięcia, namiętna, seksowna i porywająca lektura. Zakończenie było idealne i sprawiło, że cały ten gniew i ból serca były warte zachodu. Mimo, że bardzo przeszkadzała mi postawa i zachowanie Jocelyn, bardzo podobało mi się wiele elementów tej książki. Gorąco polecam tę historię każdemu, kto szuka realistycznej, emocjonalnej i niezapomnianej lektury, która przepełniona jest sercem i duszą.
Napisz opinię i wygraj nagrodę!
Twoja ocena to:
wybierz ocenę 0
Treść musi mieć więcej niż 50 i mniej niż 20000 znaków

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość dodawania opinii.

Czy chcesz zostawić tylko ocenę?

Dodanie samej oceny o książce nie jest brane pod uwagę podczas losowania nagród. By mieć szansę na otrzymanie nagrody musisz napisać opinię o książce.

Już oceniłeś/zrecenzowałeś te książkę w przeszłości.

Możliwe jest dodanie tylko jednej recenzji do każdej z książek.

Sposoby dostawy

Płatne z góry

13.99 zł

Darmowa od 190 zł

ORLEN Paczka

12.99 zł

Darmowa od 190 zł

Automaty DHL BOX 24/7 i punkty POP

12.99 zł

Darmowa od 190 zł

DPD Pickup Automaty i Punkty Odbioru

11.99 zł

Darmowa od 190 zł

Automaty Orlen Paczka, sklepy Żabka i inne

12.99 zł

Darmowa od 190 zł

GLS U Ciebie - Kurier

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier DPD

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier InPost

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Pocztex Kurier

13.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier DHL

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier GLS - kraje UE

69.00 zł

Punkt odbioru (Dębica)

2.99 zł

Darmowa od 190 zł

Płatne przy odbiorze

Kurier GLS pobranie

23.99 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata

platnosc

Zwykły przelew info