Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Poprawiny
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Zuzanna, znana z wcześniejszych powieści Haliny Grochowskiej "Pokłon" i "Poklask", wkracza w dorosłość, podejmując pracę urzędniczki, którą zdobyła dzięki sweterkowi wydzierganemu przez swoją mamę. Sąsiadki z podwórka są przekonane, że w biurze będzie jej dobrze – czysto i ciepło, a jej uroda może pomóc jej wspiąć się po szczeblach kariery. Ich zdaniem, powinna znaleźć sobie inżyniera, a potem wieść spokojne życie jako gospodyni domowa, unikając ciężkiej pracy w fabryce.W "Poprawinach" bohaterowie konfrontują swoje idealistyczne wizje małżeństwa i rodziny z nieprzewidywalną rzeczywistością lat 70-tych XX wieku. Okazuje się, że partnerstwo między robotnikami a chłopstwem w czasach PRL-owskich PGR-ów nie jest tak proste, jak się wydawało. Te państwowe gospodarstwa rolne często postrzegano jako miejsce dla ludzi trudnych, którym oferowano resocjalizację.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Zuzanna, znana z wcześniejszych powieści Haliny Grochowskiej "Pokłon" i "Poklask", wkracza w dorosłość, podejmując pracę urzędniczki, którą zdobyła dzięki sweterkowi wydzierganemu przez swoją mamę. Sąsiadki z podwórka są przekonane, że w biurze będzie jej dobrze – czysto i ciepło, a jej uroda może pomóc jej wspiąć się po szczeblach kariery. Ich zdaniem, powinna znaleźć sobie inżyniera, a potem wieść spokojne życie jako gospodyni domowa, unikając ciężkiej pracy w fabryce.W "Poprawinach" bohaterowie konfrontują swoje idealistyczne wizje małżeństwa i rodziny z nieprzewidywalną rzeczywistością lat 70-tych XX wieku. Okazuje się, że partnerstwo między robotnikami a chłopstwem w czasach PRL-owskich PGR-ów nie jest tak proste, jak się wydawało. Te państwowe gospodarstwa rolne często postrzegano jako miejsce dla ludzi trudnych, którym oferowano resocjalizację.
