Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Nie mieszkam w igloo. Dekada życia na Grenlandii
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Adam znalazł nowy dom w zimowej rzeczywistości Grenlandii, nie z potrzeby przygody czy fascynacji Arktyką, nie z powodu fali migracji zarobkowej. Jego historia nie dotyczy ekstremalnych podróży kajakiem czy wędrówek po lądolodach. Życie zawiodło go do Sisimiut, „miejsca przy lisich norach”, gdzie spędził dwanaście lat, zakładając rodzinę, znajdując pracę i budując domek letniskowy. Co najważniejsze, miał okazję lepiej zrozumieć mentalność współczesnych Grenlandczyków.
Przybycie na tę lodową wyspę oznaczało dla Adama konieczność przemyślenia wielu aspektów życia. Przy pomocy prób i błędów, niekiedy w humorystyczny sposób, zgłębiał tajniki lokalnej kultury i przyrody arktycznej. Nauczył się polowania, czerpania radości z ciszy, organizowania kaffemików oraz pracy jako nauczyciel w tamtejszym systemie edukacji. Doświadczył prowadzenia psiego zaprzęgu i skutera śnieżnego. Życie na Grenlandii nauczyło go cierpliwości w obliczu opóźnionych lotów, a jego córka wyjaśniła znaczenie imienia Anaruk. Szybko zrozumiał także kluczową rolę zamrażarki na wyspie.
Grenlandia dała mu wolność, oferując nie tylko przestrzeń, ale i życie wolne od formalnych ograniczeń. Pojawia się pytanie, czy Grenlandia może stać się uzależnieniem? Jakie wyzwania stawia przed mieszkańcami? Czy to miejsce odpowiada jedynie miłośnikom przyrody i outdooru? Czy Polak ma szansę w pełni uczestniczyć w grenlandzkiej codzienności, czy pozostanie obserwatorem?
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Adam znalazł nowy dom w zimowej rzeczywistości Grenlandii, nie z potrzeby przygody czy fascynacji Arktyką, nie z powodu fali migracji zarobkowej. Jego historia nie dotyczy ekstremalnych podróży kajakiem czy wędrówek po lądolodach. Życie zawiodło go do Sisimiut, „miejsca przy lisich norach”, gdzie spędził dwanaście lat, zakładając rodzinę, znajdując pracę i budując domek letniskowy. Co najważniejsze, miał okazję lepiej zrozumieć mentalność współczesnych Grenlandczyków.
Przybycie na tę lodową wyspę oznaczało dla Adama konieczność przemyślenia wielu aspektów życia. Przy pomocy prób i błędów, niekiedy w humorystyczny sposób, zgłębiał tajniki lokalnej kultury i przyrody arktycznej. Nauczył się polowania, czerpania radości z ciszy, organizowania kaffemików oraz pracy jako nauczyciel w tamtejszym systemie edukacji. Doświadczył prowadzenia psiego zaprzęgu i skutera śnieżnego. Życie na Grenlandii nauczyło go cierpliwości w obliczu opóźnionych lotów, a jego córka wyjaśniła znaczenie imienia Anaruk. Szybko zrozumiał także kluczową rolę zamrażarki na wyspie.
Grenlandia dała mu wolność, oferując nie tylko przestrzeń, ale i życie wolne od formalnych ograniczeń. Pojawia się pytanie, czy Grenlandia może stać się uzależnieniem? Jakie wyzwania stawia przed mieszkańcami? Czy to miejsce odpowiada jedynie miłośnikom przyrody i outdooru? Czy Polak ma szansę w pełni uczestniczyć w grenlandzkiej codzienności, czy pozostanie obserwatorem?
