Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Fuchy, dzieła, zlecenia. Praca przyszłości czy przyszłość pracy?
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Młodzi przedsiębiorcy często podkreślają, że przyszłość zawodowa nie wiąże się z tradycyjnym etatem. Taki rodzaj pracy bywa postrzegany jako monotonna, z nadmierną ilością reguł i konieczność podporządkowania. Współczesny świat prędzej przychyla się ku elastycznym zleceniom, które stały się symbolicznym rozwiązaniem problemów gospodarki. Coraz popularniejsze zjawisko, zwane "fuchą", zdobyło uznanie jako popularny temat wśród inwestorów i stało się synonimem przyszłości rynku pracy. Niemniej jednak, pojawiają się również dyskusje na temat ochrony pracowników wobec dynamicznie postępującej transformacji technologicznej, co jest niezwykle istotne."Fuch-ekonomia", czyli tzw. gig economy, wpływa na różne grupy społeczne, niezależnie od ich statusu czy możliwości. To globalny trend, który już teraz zaczyna kształtować rynek pracy na całym świecie, a z czasem coraz silniej zaznaczy swoją obecność również w Polsce. Niestety, w Polsce brak jeszcze precyzyjnego określenia dla tego zjawiska. Czasem stosuje się pojęcia takie jak "rynek umów krótkoterminowych" czy "uberyzacja", które jednak nie oddają w pełni istoty tego trendu. Ten brak językowego zrozumienia podkreśla, jak bardzo opóźniona jest w Polsce debata na te tematy.Książka dostarcza szczegółowego opisu tego fenomenu z perspektywy osób uczestniczących w nim. Autorka umiejętnie splata osobiste historie ludzi z twardymi danymi statystycznymi, prezentując zarówno pozytywne, jak i negatywne strony nowego trendu w zatrudnieniu. Dzięki temu uwydatnia różnorodne aspekty gig economy, w tym ekonomiczne, prawne, społeczne oraz polityczne. Publikacja może rozpocząć w Polsce potrzebną dyskusję na temat jednego z kluczowych wyzwań współczesnej gospodarki. Hubert Kozieł z Rzeczpospolitej zaznacza, że takiej dyskusji do tej pory brakowało.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Młodzi przedsiębiorcy często podkreślają, że przyszłość zawodowa nie wiąże się z tradycyjnym etatem. Taki rodzaj pracy bywa postrzegany jako monotonna, z nadmierną ilością reguł i konieczność podporządkowania. Współczesny świat prędzej przychyla się ku elastycznym zleceniom, które stały się symbolicznym rozwiązaniem problemów gospodarki. Coraz popularniejsze zjawisko, zwane "fuchą", zdobyło uznanie jako popularny temat wśród inwestorów i stało się synonimem przyszłości rynku pracy. Niemniej jednak, pojawiają się również dyskusje na temat ochrony pracowników wobec dynamicznie postępującej transformacji technologicznej, co jest niezwykle istotne."Fuch-ekonomia", czyli tzw. gig economy, wpływa na różne grupy społeczne, niezależnie od ich statusu czy możliwości. To globalny trend, który już teraz zaczyna kształtować rynek pracy na całym świecie, a z czasem coraz silniej zaznaczy swoją obecność również w Polsce. Niestety, w Polsce brak jeszcze precyzyjnego określenia dla tego zjawiska. Czasem stosuje się pojęcia takie jak "rynek umów krótkoterminowych" czy "uberyzacja", które jednak nie oddają w pełni istoty tego trendu. Ten brak językowego zrozumienia podkreśla, jak bardzo opóźniona jest w Polsce debata na te tematy.Książka dostarcza szczegółowego opisu tego fenomenu z perspektywy osób uczestniczących w nim. Autorka umiejętnie splata osobiste historie ludzi z twardymi danymi statystycznymi, prezentując zarówno pozytywne, jak i negatywne strony nowego trendu w zatrudnieniu. Dzięki temu uwydatnia różnorodne aspekty gig economy, w tym ekonomiczne, prawne, społeczne oraz polityczne. Publikacja może rozpocząć w Polsce potrzebną dyskusję na temat jednego z kluczowych wyzwań współczesnej gospodarki. Hubert Kozieł z Rzeczpospolitej zaznacza, że takiej dyskusji do tej pory brakowało.
