Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Kaszubska Madonna
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Niektórzy ocalali z katastrofy "Proroka Ezechiela" przetrwali dramatyczne wydarzenia. Trzech z wycieńczonych i przerażonych rozbitków dotarło do Chłapowa. Następnie przewieziono ich na posterunek w Wielkiej Wsi, skąd trafili do Pucka. Policmajster oraz wezwany lekarz wojskowy doszli do wniosku, że doświadczone przez nich wydarzenia wpłynęły na ich zachowanie, odbierając im zmysły. Francuzi w stanie gorączki opowiadali, że wyratowała ich z morza kamienna Matka Boska, a wybrzeże, na które dotarli, było usiane ciałami innych rozbitków i szczątkami z pobliskiego cmentarza na skarpie, co nadawało mu wygląd bardziej piekła niż zamieszkałego terenu. Według ich relacji, na ich oczach zawaliła się część skarpy, z której wypadły dalsze trumny, ale zamiast szczątków ludzkich, wysypały się z nich manekiny. „Kaszubska Madonna” Jerzego Limona to literacki eksperyment, który bawi się formą i zaangażowaniem czytelnika, stanowiący równocześnie przygotowanie do jego większej pracy, "Wieloryba". Jest to swoista literacka łamigłówka oferująca wiele satysfakcji tym, którzy pozwolą sobie na głębszą analizę. Jednak dzieło to również subtelnie oddaje hołd trwałości kultury kaszubskiej, zasługującej na liczne opowieści. – Władysław Zawistowski
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Niektórzy ocalali z katastrofy "Proroka Ezechiela" przetrwali dramatyczne wydarzenia. Trzech z wycieńczonych i przerażonych rozbitków dotarło do Chłapowa. Następnie przewieziono ich na posterunek w Wielkiej Wsi, skąd trafili do Pucka. Policmajster oraz wezwany lekarz wojskowy doszli do wniosku, że doświadczone przez nich wydarzenia wpłynęły na ich zachowanie, odbierając im zmysły. Francuzi w stanie gorączki opowiadali, że wyratowała ich z morza kamienna Matka Boska, a wybrzeże, na które dotarli, było usiane ciałami innych rozbitków i szczątkami z pobliskiego cmentarza na skarpie, co nadawało mu wygląd bardziej piekła niż zamieszkałego terenu. Według ich relacji, na ich oczach zawaliła się część skarpy, z której wypadły dalsze trumny, ale zamiast szczątków ludzkich, wysypały się z nich manekiny. „Kaszubska Madonna” Jerzego Limona to literacki eksperyment, który bawi się formą i zaangażowaniem czytelnika, stanowiący równocześnie przygotowanie do jego większej pracy, "Wieloryba". Jest to swoista literacka łamigłówka oferująca wiele satysfakcji tym, którzy pozwolą sobie na głębszą analizę. Jednak dzieło to również subtelnie oddaje hołd trwałości kultury kaszubskiej, zasługującej na liczne opowieści. – Władysław Zawistowski
