Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Kanapka ze ślimakiem. Sanduíche de caracol
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Być tam, gdzie trzeba i kiedy trzeba, to pragnienie równie stare jak cywilizacja. Marco Louminar, główny bohater powieści, jest tego doskonale świadomy. Jego zadanie polega jednak nie tylko na znalezieniu się w odpowiednim miejscu, ale i na cofnięciu czasoprzestrzeni. Podróżując z Marco, przemierzamy zarówno tajemnicze zakątki naszej planety, jak i niezwykle prywatne przestrzenie jego umysłu. Każdy krok, który stawia, odkrywa nowe elementy tej złożonej układanki. Mimo że dokładnie zapisuje swoje położenie w dzienniku, jego wyprawa nie daje się łatwo zanalizować, ponieważ nie respektuje naszych ograniczeń, lecz łamie bariery, które sami sobie narzucamy dla ochrony. Brakuje mu jednak stałego lądu, miejsca, w którym mógłby znaleźć chwilę wytchnienia. Szybko bowiem okazuje się, że nie ma uniwersalnej recepty na to, jak radzić sobie ze stratą, żalem czy pustką, a nawet najwytrzymalsza skorupa ludzkiej wrażliwości może zostać złamana pod naporem emocji — nawet w zaciszu sycylijskiej łodzi podwodnej. Trzecia powieść autora, „Kanapka ze ślimakiem”, to nie lada gratka. Zaprasza ona czytelnika do podróży w rejony trudne do ogarnięcia, wybiegające poza tradycyjne pojmowanie rzeczywistości. Marco balansuje na granicy tego, co znane i niepoznane, zmuszając nas do refleksji nad tym, co możliwe do wyrażenia oraz gdzie język osiąga swoje ograniczenia. Jego podróż rodzi wiele pytań, z których większość pozostaje bez odpowiedzi. „Kanapka ze ślimakiem” smak jest znajomy, choć jego opisanie bywa zadaniem trudnym. Bohater potrafi jednak nazywać rzeczy po imieniu, co sprawia, że staje się niezwykle bliski czytelnikowi. Jest znakomity w tym, co robi, sumienny, a czasami nawet bezwzględny, zwłaszcza wobec siebie samego. To powieść o ogromnej głębi, śmiała w swej szczerości, poruszająca delikatny aspekt ludzkiego istnienia. Pozwala odkryć nowe pokłady wrażliwości, a jednocześnie, swoją surowością, nie oszczędza żadnego czytelnika. Konstrukcyjnie to arcydzieło, które świadomie rezygnuje z klasycznych form gatunku. Dzięki warstwowej narracji i niebanalnemu wyrażeniu treści układa się w przemyślaną, emocjonalną całość. To poruszająca historia osobistego dramatu, którą bohater prezentuje z niezwykłą szczerością i precyzją, zmuszając siebie i nas do ponownego poukładania znanego świata.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Być tam, gdzie trzeba i kiedy trzeba, to pragnienie równie stare jak cywilizacja. Marco Louminar, główny bohater powieści, jest tego doskonale świadomy. Jego zadanie polega jednak nie tylko na znalezieniu się w odpowiednim miejscu, ale i na cofnięciu czasoprzestrzeni. Podróżując z Marco, przemierzamy zarówno tajemnicze zakątki naszej planety, jak i niezwykle prywatne przestrzenie jego umysłu. Każdy krok, który stawia, odkrywa nowe elementy tej złożonej układanki. Mimo że dokładnie zapisuje swoje położenie w dzienniku, jego wyprawa nie daje się łatwo zanalizować, ponieważ nie respektuje naszych ograniczeń, lecz łamie bariery, które sami sobie narzucamy dla ochrony. Brakuje mu jednak stałego lądu, miejsca, w którym mógłby znaleźć chwilę wytchnienia. Szybko bowiem okazuje się, że nie ma uniwersalnej recepty na to, jak radzić sobie ze stratą, żalem czy pustką, a nawet najwytrzymalsza skorupa ludzkiej wrażliwości może zostać złamana pod naporem emocji — nawet w zaciszu sycylijskiej łodzi podwodnej. Trzecia powieść autora, „Kanapka ze ślimakiem”, to nie lada gratka. Zaprasza ona czytelnika do podróży w rejony trudne do ogarnięcia, wybiegające poza tradycyjne pojmowanie rzeczywistości. Marco balansuje na granicy tego, co znane i niepoznane, zmuszając nas do refleksji nad tym, co możliwe do wyrażenia oraz gdzie język osiąga swoje ograniczenia. Jego podróż rodzi wiele pytań, z których większość pozostaje bez odpowiedzi. „Kanapka ze ślimakiem” smak jest znajomy, choć jego opisanie bywa zadaniem trudnym. Bohater potrafi jednak nazywać rzeczy po imieniu, co sprawia, że staje się niezwykle bliski czytelnikowi. Jest znakomity w tym, co robi, sumienny, a czasami nawet bezwzględny, zwłaszcza wobec siebie samego. To powieść o ogromnej głębi, śmiała w swej szczerości, poruszająca delikatny aspekt ludzkiego istnienia. Pozwala odkryć nowe pokłady wrażliwości, a jednocześnie, swoją surowością, nie oszczędza żadnego czytelnika. Konstrukcyjnie to arcydzieło, które świadomie rezygnuje z klasycznych form gatunku. Dzięki warstwowej narracji i niebanalnemu wyrażeniu treści układa się w przemyślaną, emocjonalną całość. To poruszająca historia osobistego dramatu, którą bohater prezentuje z niezwykłą szczerością i precyzją, zmuszając siebie i nas do ponownego poukładania znanego świata.
