Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Jutro już było (barwione brzegi)
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Gdyby świat miał jutro się skończyć, najlepiej spędzić ten moment z Martą Bijan i jej powieścią "Jutro już było". Pomyśl o tym, jak wykorzystać ostatni dzień, gdy mijają chwile lęku i zaczynasz prawdziwie żyć. "Muchomory w cukrze" to zaledwie preludium do nieoczekiwanego zakończenia, które nadeszło. Noe nie wierzy w przypadki, Tymon nie obawia się śmierci, bo uważa, że to życie jest pełne wyzwań. Klara stara się, by jej obawy pozostały niesłyszalne, a Sebastian zna odpowiedzi na każde pytanie, oprócz tego jednego. Media, przepowiednie i intuicja zgodnie twierdzą, że to naprawdę ostatni dzień świata. Skoro wszystko ma się skończyć, czemu nie spędzić tego czasu w najlepszym miejscu na ziemi - w Wesołym Miasteczku, pełnym neonów, krzyków i waty cukrowej? Czworo siedemnastolatków decyduje się przeżyć ten dzień łamiąc zasady i ciesząc się chwilą. Strach nie mieści się w ich planach na apokalipsę, w których nieustannie trwa Plan, niczym niekończący się diabelski młyn. Jednak za ich śmiechem kryje się gorzka prawda, od której nie można się uwolnić. Co pozostanie, gdy wszystko dobiegnie końca? Ta książka z pewnością zostanie w pamięci na długo, nawet po końcu świata.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Gdyby świat miał jutro się skończyć, najlepiej spędzić ten moment z Martą Bijan i jej powieścią "Jutro już było". Pomyśl o tym, jak wykorzystać ostatni dzień, gdy mijają chwile lęku i zaczynasz prawdziwie żyć. "Muchomory w cukrze" to zaledwie preludium do nieoczekiwanego zakończenia, które nadeszło. Noe nie wierzy w przypadki, Tymon nie obawia się śmierci, bo uważa, że to życie jest pełne wyzwań. Klara stara się, by jej obawy pozostały niesłyszalne, a Sebastian zna odpowiedzi na każde pytanie, oprócz tego jednego. Media, przepowiednie i intuicja zgodnie twierdzą, że to naprawdę ostatni dzień świata. Skoro wszystko ma się skończyć, czemu nie spędzić tego czasu w najlepszym miejscu na ziemi - w Wesołym Miasteczku, pełnym neonów, krzyków i waty cukrowej? Czworo siedemnastolatków decyduje się przeżyć ten dzień łamiąc zasady i ciesząc się chwilą. Strach nie mieści się w ich planach na apokalipsę, w których nieustannie trwa Plan, niczym niekończący się diabelski młyn. Jednak za ich śmiechem kryje się gorzka prawda, od której nie można się uwolnić. Co pozostanie, gdy wszystko dobiegnie końca? Ta książka z pewnością zostanie w pamięci na długo, nawet po końcu świata.
