Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Jasne Słońce o brzasku. Birma
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Początek XXI wieku to czas niepewnych, ale być może przełomowych zmian w Birmie. Kraj ten, przez lata pod jarzmem wojskowej junty, zdaje się budzić z letargu, przyciągając podróżników aurą tajemnicy i możliwościami przemian. Wśród nich jest autor książki, którego niegasnąca potrzeba docierania do sedna sprawy kieruje go w stronę tego miejsca przy Morzu Andamańskim. Już pierwsze kroki na birmańskiej ziemi zapowiadają wyzwania – start podróży komplikuje się, gdy na dzień przed wylotem giną wszystkie oszczędności. Te doświadczenia to wstęp do środowiska, w którym nieufność zderza się z uprzejmością mieszkańców, a polityczny klimat, pomimo słonecznej pogody, pozostaje ciężki do zniesienia. Pierwsze dni na birmańskiej ziemi to ostrzeżenie o surowej rzeczywistości państwa – nieustanna kontrola i narzucony odgórnie porządek sprawiają, że trudno zaakceptować otaczający świat. Bez dostępu do bankomatów, internetowej łączności czy działającej sieci telefonii komórkowej, pozostaje puszczać się z przygotowań i intuicji. Konieczność nocowania w drogich, rządowych hotelach popycha do ucieczki na prowincję w poszukiwaniu spokoju. Lecz nawet w północnych częściach kraju, gdzie mniej widoczne są oczy władz, nie można całkiem uwolnić się od ich wpływu. Mimo tych przeciwności, pobyt w Lon Tonie pozwala zanurzyć się w lokalnych tradycjach, uczyć się języka i przyswajać życie w codziennej niepewności. Podczas podróży brzegiem Irawadi, zaokrętowanie na towarowym promie daje wyjątkową perspektywę – widok prostego życia przeciętnych mieszkańców, których energia na walkę o lepsze jutro już przygasła, stanowi tło niemożliwe do zobaczenia z poziomu turystycznych tras. Ta przygoda, choć krótka, obejmująca zaledwie trzynaście dni spośród dłuższych wojaży po Azji Południowo-Wschodniej, dostarcza wielu refleksji. Autor poszukuje odpowiedzi na pytania o życie w Trzecim Świecie, czas, który żegnamy nieuchronnie, oraz ścieżki pasji, jakimi podążamy. Opowieść ta, choć w swej istocie przygodowa, składa się również na polityczno-historyczny obraz zmieniającego się kraju. Jest to opowieść szczera i autentyczna, balansująca między filozoficznymi rozważaniami a przyziemnymi realiami. W ten sposób książka stanowi zarówno pamiętnik z podróży, jak i wnikliwy portret Birmy w jej naturze.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Początek XXI wieku to czas niepewnych, ale być może przełomowych zmian w Birmie. Kraj ten, przez lata pod jarzmem wojskowej junty, zdaje się budzić z letargu, przyciągając podróżników aurą tajemnicy i możliwościami przemian. Wśród nich jest autor książki, którego niegasnąca potrzeba docierania do sedna sprawy kieruje go w stronę tego miejsca przy Morzu Andamańskim. Już pierwsze kroki na birmańskiej ziemi zapowiadają wyzwania – start podróży komplikuje się, gdy na dzień przed wylotem giną wszystkie oszczędności. Te doświadczenia to wstęp do środowiska, w którym nieufność zderza się z uprzejmością mieszkańców, a polityczny klimat, pomimo słonecznej pogody, pozostaje ciężki do zniesienia. Pierwsze dni na birmańskiej ziemi to ostrzeżenie o surowej rzeczywistości państwa – nieustanna kontrola i narzucony odgórnie porządek sprawiają, że trudno zaakceptować otaczający świat. Bez dostępu do bankomatów, internetowej łączności czy działającej sieci telefonii komórkowej, pozostaje puszczać się z przygotowań i intuicji. Konieczność nocowania w drogich, rządowych hotelach popycha do ucieczki na prowincję w poszukiwaniu spokoju. Lecz nawet w północnych częściach kraju, gdzie mniej widoczne są oczy władz, nie można całkiem uwolnić się od ich wpływu. Mimo tych przeciwności, pobyt w Lon Tonie pozwala zanurzyć się w lokalnych tradycjach, uczyć się języka i przyswajać życie w codziennej niepewności. Podczas podróży brzegiem Irawadi, zaokrętowanie na towarowym promie daje wyjątkową perspektywę – widok prostego życia przeciętnych mieszkańców, których energia na walkę o lepsze jutro już przygasła, stanowi tło niemożliwe do zobaczenia z poziomu turystycznych tras. Ta przygoda, choć krótka, obejmująca zaledwie trzynaście dni spośród dłuższych wojaży po Azji Południowo-Wschodniej, dostarcza wielu refleksji. Autor poszukuje odpowiedzi na pytania o życie w Trzecim Świecie, czas, który żegnamy nieuchronnie, oraz ścieżki pasji, jakimi podążamy. Opowieść ta, choć w swej istocie przygodowa, składa się również na polityczno-historyczny obraz zmieniającego się kraju. Jest to opowieść szczera i autentyczna, balansująca między filozoficznymi rozważaniami a przyziemnymi realiami. W ten sposób książka stanowi zarówno pamiętnik z podróży, jak i wnikliwy portret Birmy w jej naturze.
