Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Jak Ukraina traciła Donbas
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
"Jak Ukraina traciła Donbas" analizuje burzliwą historię obwodów donieckiego i ługańskiego na Ukrainie. Autorzy, przyglądając się życiu w miasteczkach górniczych, badają powstanie wpływowych klanów oligarchicznych na tle trudności gospodarczych i transformacji regionu oraz rosnącej ingerencji Rosji. Książka pokazuje, jak lokalne elity wzniecały nienawiść, która ostatecznie pogrążyła cały region w chaosie wojny.Denys Kazanski to uznany dziennikarz śledczy, prezenter i bloger wideo, znany za pracę na temat nielegalnego wydobycia węgla w książce "Czarna gorączka" z 2015 roku. Przed 2014 rokiem mieszkał i pracował w Doniecku. Maryna Worotyncewa, dziennikarka z Ługańska, była współzałożycielką gazety "Wostochnyj Wariant", a także specjalistką ds. PR i marketingu. Ma szerokie doświadczenie w tworzeniu strategii medialnych oraz politycznych kampaniach komunikacyjnych.Tłumaczem książki jest Maciej Piotrowski, znany z licznych przekładów literatury ukraińskiej. Wśród jego prac znajdują się przekłady takich autorów jak Mike Johansen czy Andrij Bondar. Za jedno z tłumaczeń otrzymał nominację do Nagrody Literackiej Gdynia.Książka rzuca światło na złożone procesy społeczno-polityczne, które prowadziły do konfliktu od 2014 roku, a także późniejszej agresji rosyjskiej. Rzetelnie napisana historia najnowsza Ługańszczyzny i Doniecczyzny jest dziełem osób, które były bezpośrednimi świadkami opisanych wydarzeń. Denys Kazanski i Maryna Worotyncewa, jako autorytety w kwestii Donbasu, przedstawiają szereg mechanizmów manipulacji społecznej oraz ukazują, jak w obliczu słabości państwa niewielkie grupy mogą rozpętać koszmar wojny. W lipcu 2012 roku, Donieck, podczas organizacji EURO 2012, wydawał się miejscem dalekim od konfliktów. Wszystko zmieniło się w ciągu dwóch lat, gdy ulice regionu wypełniły się odgłosami wystrzałów i anarchią. Nawet gdy usłyszano pierwsze strzały, wielu nie mogło uwierzyć, że wojna faktycznie dotarła do ich miasta. Retrospektywnie, niezwykle trudne okazało się określenie momentu, w którym wydarzenia mogłyby potoczyć się inaczej.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
"Jak Ukraina traciła Donbas" analizuje burzliwą historię obwodów donieckiego i ługańskiego na Ukrainie. Autorzy, przyglądając się życiu w miasteczkach górniczych, badają powstanie wpływowych klanów oligarchicznych na tle trudności gospodarczych i transformacji regionu oraz rosnącej ingerencji Rosji. Książka pokazuje, jak lokalne elity wzniecały nienawiść, która ostatecznie pogrążyła cały region w chaosie wojny.Denys Kazanski to uznany dziennikarz śledczy, prezenter i bloger wideo, znany za pracę na temat nielegalnego wydobycia węgla w książce "Czarna gorączka" z 2015 roku. Przed 2014 rokiem mieszkał i pracował w Doniecku. Maryna Worotyncewa, dziennikarka z Ługańska, była współzałożycielką gazety "Wostochnyj Wariant", a także specjalistką ds. PR i marketingu. Ma szerokie doświadczenie w tworzeniu strategii medialnych oraz politycznych kampaniach komunikacyjnych.Tłumaczem książki jest Maciej Piotrowski, znany z licznych przekładów literatury ukraińskiej. Wśród jego prac znajdują się przekłady takich autorów jak Mike Johansen czy Andrij Bondar. Za jedno z tłumaczeń otrzymał nominację do Nagrody Literackiej Gdynia.Książka rzuca światło na złożone procesy społeczno-polityczne, które prowadziły do konfliktu od 2014 roku, a także późniejszej agresji rosyjskiej. Rzetelnie napisana historia najnowsza Ługańszczyzny i Doniecczyzny jest dziełem osób, które były bezpośrednimi świadkami opisanych wydarzeń. Denys Kazanski i Maryna Worotyncewa, jako autorytety w kwestii Donbasu, przedstawiają szereg mechanizmów manipulacji społecznej oraz ukazują, jak w obliczu słabości państwa niewielkie grupy mogą rozpętać koszmar wojny. W lipcu 2012 roku, Donieck, podczas organizacji EURO 2012, wydawał się miejscem dalekim od konfliktów. Wszystko zmieniło się w ciągu dwóch lat, gdy ulice regionu wypełniły się odgłosami wystrzałów i anarchią. Nawet gdy usłyszano pierwsze strzały, wielu nie mogło uwierzyć, że wojna faktycznie dotarła do ich miasta. Retrospektywnie, niezwykle trudne okazało się określenie momentu, w którym wydarzenia mogłyby potoczyć się inaczej.
