Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Jak adoptowałem Antona
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Bycie tatą sięga daleko poza dziedziczenie genetyczne; prawdziwe ojcostwo wymaga zaangażowanego serca. Wyzwanie wychowania dziecka nie jest prostą sprawą i nie każdy potrafi mu sprostać. Amerykanin Robert Klose, jednakże, jest tym, który z sukcesem podjął się tego trudnego zadania. Już od jakiegoś czasu, opiekuje się Aloszą, chłopcem z Rosji. Z biegiem lat, gdy chłopak dorasta, Robert poszerza swoje ojcowskie powołanie i postanawia adoptować jeszcze jedno dziecko, tym razem z Ukrainy. Podróż, którą podejmuje w celu sfinalizowania procesu adopcji, jest naznaczona skomplikowanymi procedurami biurokratycznymi, które czasem graniczą z absurdem. Na miejscu natrafia na niespodziewane przeszkody i musi stawić czoła różnorodnym wyzwaniom formalnym. W tym trudnym czasie poznaje Antona, chłopca, którego pragnie wprowadzić do swojej rodziny, oferując mu miłość i ciepło prawdziwego domu. Nie zdaje sobie początkowo sprawy, jak wielkie trudności przyjdzie mu pokonać, ani ile determinacji będzie potrzebował, aby osiągnąć swój cel. Książka "Jak adoptowałem Antona" to przejmująca opowieść, pełna humoru, w której autor dzieli się z czytelnikami swoimi osobistymi doświadczeniami. Akcja rozgrywa się w trudnym okresie po atakach z 11 września, ukazując świat takim, jakim jest, bez zbędnych upiększeń. To historia pełna nadziei, skierowana zarówno do obecnych, jak i przyszłych rodziców, w tym także tych, którzy decydują się na adopcję.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Bycie tatą sięga daleko poza dziedziczenie genetyczne; prawdziwe ojcostwo wymaga zaangażowanego serca. Wyzwanie wychowania dziecka nie jest prostą sprawą i nie każdy potrafi mu sprostać. Amerykanin Robert Klose, jednakże, jest tym, który z sukcesem podjął się tego trudnego zadania. Już od jakiegoś czasu, opiekuje się Aloszą, chłopcem z Rosji. Z biegiem lat, gdy chłopak dorasta, Robert poszerza swoje ojcowskie powołanie i postanawia adoptować jeszcze jedno dziecko, tym razem z Ukrainy. Podróż, którą podejmuje w celu sfinalizowania procesu adopcji, jest naznaczona skomplikowanymi procedurami biurokratycznymi, które czasem graniczą z absurdem. Na miejscu natrafia na niespodziewane przeszkody i musi stawić czoła różnorodnym wyzwaniom formalnym. W tym trudnym czasie poznaje Antona, chłopca, którego pragnie wprowadzić do swojej rodziny, oferując mu miłość i ciepło prawdziwego domu. Nie zdaje sobie początkowo sprawy, jak wielkie trudności przyjdzie mu pokonać, ani ile determinacji będzie potrzebował, aby osiągnąć swój cel. Książka "Jak adoptowałem Antona" to przejmująca opowieść, pełna humoru, w której autor dzieli się z czytelnikami swoimi osobistymi doświadczeniami. Akcja rozgrywa się w trudnym okresie po atakach z 11 września, ukazując świat takim, jakim jest, bez zbędnych upiększeń. To historia pełna nadziei, skierowana zarówno do obecnych, jak i przyszłych rodziców, w tym także tych, którzy decydują się na adopcję.
