Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Ja, morderca
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Nosząc w plecaku sprężynowy nóż, czułem, że nadaje on sytuacji charakter niemal rytualny. W miarę jak wtapiałem się w tłum, narastała we mnie niepohamowana chęć, by co jakiś czas sięgać do niego i bawić się nim. Przesuwając blokadę w jedną stronę – nóż otwierał się z charakterystycznym dźwiękiem, przesuwając w drugą – zamykał się z powrotem. Głowa zaczynała mi się kręcić od tych myśli. Wyobrażałem sobie, że jestem jak bóg śmierci, że mam moc, by decydować o losach ludzi wokół mnie, którzy wierzą, że świat biegnie swoim normalnym torem. Oni nie byliby w stanie pojąć bezsensu katastrofy, która mogłaby tak nagle ich dosięgnąć. Powoli jednak zacząłem odzyskiwać spokój. Zrozumiałem, że muszę dokonać wyboru. Tak, powinienem zdecydować, kto zasługuje na mój czyn. Spośród wszystkich obecnych nie znalazłem jednak nikogo, kto by odpowiadał moim kryteriom.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Nosząc w plecaku sprężynowy nóż, czułem, że nadaje on sytuacji charakter niemal rytualny. W miarę jak wtapiałem się w tłum, narastała we mnie niepohamowana chęć, by co jakiś czas sięgać do niego i bawić się nim. Przesuwając blokadę w jedną stronę – nóż otwierał się z charakterystycznym dźwiękiem, przesuwając w drugą – zamykał się z powrotem. Głowa zaczynała mi się kręcić od tych myśli. Wyobrażałem sobie, że jestem jak bóg śmierci, że mam moc, by decydować o losach ludzi wokół mnie, którzy wierzą, że świat biegnie swoim normalnym torem. Oni nie byliby w stanie pojąć bezsensu katastrofy, która mogłaby tak nagle ich dosięgnąć. Powoli jednak zacząłem odzyskiwać spokój. Zrozumiałem, że muszę dokonać wyboru. Tak, powinienem zdecydować, kto zasługuje na mój czyn. Spośród wszystkich obecnych nie znalazłem jednak nikogo, kto by odpowiadał moim kryteriom.
