Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
I co? Kiedyś było fajniej?
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Książka, która niegdyś wyszła pod tytułem „Dzieci peerelu”, wzbudziła wiele kontrowersji z uwagi na to, że przedstawia rzeczywiste wydarzenia i prawdziwe postacie. Autor zdecydował się na jej ponowne wydanie, tym razem w rozszerzonej wersji, dodając dziesięć nowych opowiadań. Jeden z nich przenosi nas do lata 1982 roku, gdy oczy wszystkich były zwrócone na sportowe emocje, które unosiły się w powietrzu. Polska właśnie zakwalifikowała się do mistrzostw świata w Hiszpanii, co wywoływało niesamowite podekscytowanie – nie tylko wśród fanów sportu, ale i u osób, które na co dzień nie interesowały się piłką nożną.Rok 1982 rozpoczął się dla narratora od zbierania zdjęć piłkarzy publikowanych w „Panoramie Śląska”, co stało się jego osobistą pasją. Te wycinki, przyklejane w specjalnym zeszycie, budziły zazdrość rówieśników, ponieważ nie każdy miał dostęp do tego tygodnika. Dodatkowo, prestiż narratora wzrósł, gdy dzięki znajomościom swojej matki zdobył ekskluzywną broszurę o historii mistrzostw, wydaną przez Krajową Agencję Wydawniczą. Był to wyjątkowy artefakt, zdobywany spod lady, który przetrwał wszystkie życiowe zawirowania.W miarę jak zbliżały się mistrzostwa, w grupie narratora narastał entuzjazm, co doprowadziło do śmiałego pomysłu zbudowania własnego boiska piłkarskiego. Bez zawahania wybrali miejsce na terenie przypominającym półpustynię niedaleko starego końskiego cmentarza. Problemem okazało się jednak zdobycie drewna na bramki. Zdecydowali, że wytną kilka sosen z pobliskiego lasu, nie myśląc o konsekwencjach prawnych. Mimo że ich działania mogły prowadzić do poważnych kłopotów, entuzjazm związany z mistrzostwami sprawił, że nikt nie zwrócił uwagi na ich wybryk. Takie sytuacje pokazują, jak sport potrafi jednoczyć i podsycać wspólnotowe emocje, nawet u tych, którzy na codzień nie są jego częścią.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Książka, która niegdyś wyszła pod tytułem „Dzieci peerelu”, wzbudziła wiele kontrowersji z uwagi na to, że przedstawia rzeczywiste wydarzenia i prawdziwe postacie. Autor zdecydował się na jej ponowne wydanie, tym razem w rozszerzonej wersji, dodając dziesięć nowych opowiadań. Jeden z nich przenosi nas do lata 1982 roku, gdy oczy wszystkich były zwrócone na sportowe emocje, które unosiły się w powietrzu. Polska właśnie zakwalifikowała się do mistrzostw świata w Hiszpanii, co wywoływało niesamowite podekscytowanie – nie tylko wśród fanów sportu, ale i u osób, które na co dzień nie interesowały się piłką nożną.Rok 1982 rozpoczął się dla narratora od zbierania zdjęć piłkarzy publikowanych w „Panoramie Śląska”, co stało się jego osobistą pasją. Te wycinki, przyklejane w specjalnym zeszycie, budziły zazdrość rówieśników, ponieważ nie każdy miał dostęp do tego tygodnika. Dodatkowo, prestiż narratora wzrósł, gdy dzięki znajomościom swojej matki zdobył ekskluzywną broszurę o historii mistrzostw, wydaną przez Krajową Agencję Wydawniczą. Był to wyjątkowy artefakt, zdobywany spod lady, który przetrwał wszystkie życiowe zawirowania.W miarę jak zbliżały się mistrzostwa, w grupie narratora narastał entuzjazm, co doprowadziło do śmiałego pomysłu zbudowania własnego boiska piłkarskiego. Bez zawahania wybrali miejsce na terenie przypominającym półpustynię niedaleko starego końskiego cmentarza. Problemem okazało się jednak zdobycie drewna na bramki. Zdecydowali, że wytną kilka sosen z pobliskiego lasu, nie myśląc o konsekwencjach prawnych. Mimo że ich działania mogły prowadzić do poważnych kłopotów, entuzjazm związany z mistrzostwami sprawił, że nikt nie zwrócił uwagi na ich wybryk. Takie sytuacje pokazują, jak sport potrafi jednoczyć i podsycać wspólnotowe emocje, nawet u tych, którzy na codzień nie są jego częścią.
