Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Hultaje, złoczyńcy, wszetecznice w dawnym Krakowie
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Książka koncentruje się na tych, którzy mieli najmniej, mogli niewiele i znaczyli jeszcze mniej. Byli to ci, którzy w hierarchii społecznego poważania znajdowali się na samym dole: żebracy, złodzieje i prostytutki. Opowiada również o ścieżkach prowadzących na peryferie miejskiego życia.Podjęcie tego tematu przypomina użycie kompasu w mało zbadanym terenie. Literatura na ten temat jest uboga, często ogranicza się do historii prawa, struktury społecznej lub sensacyjnych kronik. Źródła, głównie sądowe, takie jak dokumenty Kurii Metropolitalnej w Krakowie czy Urzędu Miasta Krakowa, narzucają wyrazisty obraz przestępców i winowajców.Autorzy, będący zarówno znakomitymi historykami, jak i doskonałymi gawędziarzami, starają się unikać moralizatorskich ocen oraz niepoprawnych pochwał tych, którzy przeciwstawiali się społecznym normom. Między nadawaniem tym postaciom statusu bohaterów walczących z niesprawiedliwością a traktowaniem ich jako marginesu, istnieje mało zbadany obszar prawdy o ludziach zepchniętych na margines społeczeństwa, którzy często nie byli jedynymi winowajcami swojej sytuacji. Miejskie społeczności odrzucały każdego, kto łamał uznane normy i reguły współżycia. Nietolerancja dotyczyła zarówno miejscowych, jak i przyjezdnych odmieńców. Jednak miasto przyciągało rozmaitych ludzi, mimo wszelkich zakazów, rygorów i represji. Przyjeżdżali do Krakowa nawet ci, którzy nie chcieli lub nie mogli znaleźć uczciwego zajęcia. Nie odstraszały ich surowe zasady życiowej walki, srogie prawo karne, a nawet strach przed mieczem kata.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Książka koncentruje się na tych, którzy mieli najmniej, mogli niewiele i znaczyli jeszcze mniej. Byli to ci, którzy w hierarchii społecznego poważania znajdowali się na samym dole: żebracy, złodzieje i prostytutki. Opowiada również o ścieżkach prowadzących na peryferie miejskiego życia.Podjęcie tego tematu przypomina użycie kompasu w mało zbadanym terenie. Literatura na ten temat jest uboga, często ogranicza się do historii prawa, struktury społecznej lub sensacyjnych kronik. Źródła, głównie sądowe, takie jak dokumenty Kurii Metropolitalnej w Krakowie czy Urzędu Miasta Krakowa, narzucają wyrazisty obraz przestępców i winowajców.Autorzy, będący zarówno znakomitymi historykami, jak i doskonałymi gawędziarzami, starają się unikać moralizatorskich ocen oraz niepoprawnych pochwał tych, którzy przeciwstawiali się społecznym normom. Między nadawaniem tym postaciom statusu bohaterów walczących z niesprawiedliwością a traktowaniem ich jako marginesu, istnieje mało zbadany obszar prawdy o ludziach zepchniętych na margines społeczeństwa, którzy często nie byli jedynymi winowajcami swojej sytuacji. Miejskie społeczności odrzucały każdego, kto łamał uznane normy i reguły współżycia. Nietolerancja dotyczyła zarówno miejscowych, jak i przyjezdnych odmieńców. Jednak miasto przyciągało rozmaitych ludzi, mimo wszelkich zakazów, rygorów i represji. Przyjeżdżali do Krakowa nawet ci, którzy nie chcieli lub nie mogli znaleźć uczciwego zajęcia. Nie odstraszały ich surowe zasady życiowej walki, srogie prawo karne, a nawet strach przed mieczem kata.
