Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Haiku Uroda ziemi mimo pandemii Tomik poetycki
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Maria Bury, poetka, w swojej dwudziestej pierwszej książce z haiku, wnikliwie analizuje temat pandemii, życia w cieniu choroby, oraz odbierania piękna i dobra w otaczającym świecie pełnym bólu i cierpienia. Autorka zastanawia się, czy współczesny człowiek nadal musi poddawać się z pokorą trudnym doświadczeniom, niczym biblijny Hiob. Jej zwięzłe utwory traktują o pandemii Covid-19 nie tylko jako o medycznej katastrofie, lecz przede wszystkim jako o metaforze dla naszej codzienności, w której wiele rzeczy pozostaje niewytłumaczalnych i pustych. Postrzeganie choroby jako absurdu, coś, co jest niepotrzebne i zbyteczne, przewija się przez jej pisarstwo, a pandemia staje się symbolem narastającej samotności i alienacji.Poetka prowokuje do refleksji, stawiając przed czytelnikiem pytania o istnienie nieba czy wyższej siły, która mogłaby podjąć działania wobec dramatu choroby. Jeżeli nieba brak, czy nie jesteśmy zatem pozostawieni sami sobie w naszym nieszczęściu? Zapraszamy do odkrycia tych przemyśleń i refleksji w najnowszym zbiorze haiku Marii Bury.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Maria Bury, poetka, w swojej dwudziestej pierwszej książce z haiku, wnikliwie analizuje temat pandemii, życia w cieniu choroby, oraz odbierania piękna i dobra w otaczającym świecie pełnym bólu i cierpienia. Autorka zastanawia się, czy współczesny człowiek nadal musi poddawać się z pokorą trudnym doświadczeniom, niczym biblijny Hiob. Jej zwięzłe utwory traktują o pandemii Covid-19 nie tylko jako o medycznej katastrofie, lecz przede wszystkim jako o metaforze dla naszej codzienności, w której wiele rzeczy pozostaje niewytłumaczalnych i pustych. Postrzeganie choroby jako absurdu, coś, co jest niepotrzebne i zbyteczne, przewija się przez jej pisarstwo, a pandemia staje się symbolem narastającej samotności i alienacji.Poetka prowokuje do refleksji, stawiając przed czytelnikiem pytania o istnienie nieba czy wyższej siły, która mogłaby podjąć działania wobec dramatu choroby. Jeżeli nieba brak, czy nie jesteśmy zatem pozostawieni sami sobie w naszym nieszczęściu? Zapraszamy do odkrycia tych przemyśleń i refleksji w najnowszym zbiorze haiku Marii Bury.
