Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Gulasz z turula
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Krzysztof, Polak, oraz Varga, Węgier, tworzą fascynującą podróż przez mity i rzeczywistość historii węgierskiej. Przewodzą nas przez uliczki i szerokie aleje Budapesztu, odsłaniając zarówno duchowe, jak i materialne aspekty narodu węgierskiego. Ich spostrzeżenia dotyczące węgierskiej duszy, pomników oraz nostalgii są niezwykle cenne. Esej Krzysztofa Vargi rzuca światło na cierpienia i bohaterstwo Węgrów, narodu bliskiego, a jednak wciąż mało znanego polskim czytelnikom. Jest to dzieło, które pozwala na lepsze zrozumienie tych, których darzymy sympatią, mimo że nie do końca ich znamy. Polecam gorąco tę lekturę, choć z pewnością znalazłyby się punkty do dyskusji, nie tyle z Krzysztofem, co z Vargą. Najchętniej towarzyszyłbym Autorowi podczas wędrówek po Budapeszcie, odwiedzając opisywane przez nich z urokiem knajpki i winiarnie. — Tadeusz Olszański
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Krzysztof, Polak, oraz Varga, Węgier, tworzą fascynującą podróż przez mity i rzeczywistość historii węgierskiej. Przewodzą nas przez uliczki i szerokie aleje Budapesztu, odsłaniając zarówno duchowe, jak i materialne aspekty narodu węgierskiego. Ich spostrzeżenia dotyczące węgierskiej duszy, pomników oraz nostalgii są niezwykle cenne. Esej Krzysztofa Vargi rzuca światło na cierpienia i bohaterstwo Węgrów, narodu bliskiego, a jednak wciąż mało znanego polskim czytelnikom. Jest to dzieło, które pozwala na lepsze zrozumienie tych, których darzymy sympatią, mimo że nie do końca ich znamy. Polecam gorąco tę lekturę, choć z pewnością znalazłyby się punkty do dyskusji, nie tyle z Krzysztofem, co z Vargą. Najchętniej towarzyszyłbym Autorowi podczas wędrówek po Budapeszcie, odwiedzając opisywane przez nich z urokiem knajpki i winiarnie. — Tadeusz Olszański
