Ekstremista

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Ekstremista

Ekstremista

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

W Opolu znika maturzystka, a jedynym pozostawionym przez nią śladem jest karta tarota z symbolem sprawiedliwości. Rodzina nie zamierza iść na policję, gdyż twierdzi, że dziewczyna zmagała się z problemami i nieraz deklarowała, że któregoś dnia ucieknie z domu.

Jedyną osobą, która dostrzega w tym coś więcej, jest lokalna dziennikarka, Małgorzata Rosa. Od kilku miesięcy śledziła powracający w internecie motyw kart do wróżenia, zdający się mieć związek ze zdarzeniami, w które wplątany był niedawno Gerard Edling. Nie widząc innej możliwości, próbuje szukać pomocy u człowieka, który z nieznanych jej przyczyn nie chce mieć z nią nic wspólnego.

 

Cena katalogowa: 42.90 zł

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

W Opolu znika maturzystka, a jedynym pozostawionym przez nią śladem jest karta tarota z symbolem sprawiedliwości. Rodzina nie zamierza iść na policję, gdyż twierdzi, że dziewczyna zmagała się z problemami i nieraz deklarowała, że któregoś dnia ucieknie z domu.

Jedyną osobą, która dostrzega w tym coś więcej, jest lokalna dziennikarka, Małgorzata Rosa. Od kilku miesięcy śledziła powracający w internecie motyw kart do wróżenia, zdający się mieć związek ze zdarzeniami, w które wplątany był niedawno Gerard Edling. Nie widząc innej możliwości, próbuje szukać pomocy u człowieka, który z nieznanych jej przyczyn nie chce mieć z nią nic wspólnego.

 

Szczegóły

Opinie

Dostawa i płatność

Szczegóły

Okładka: brak danych

Ilość stron: 464

Rok wydania: 2021

Rozmiar: 135 x 205 mm

ID: 9788381954785

Autorzy: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Filia

Opinie użytkowników
4.1
4 recenzje
Dodana przez Milena w dniu 2022-06-02T10:39:31.000000Z
Chyba pechowo wzięłam się za „Ekstremistę” zanim skończyłam słuchać jedenasty tom opowieści o Robercie Hunterze i tuż przed kolejną książką Remigiusza Mroza. Należałoby więc porównać historie dwóch policyjnych behawioralnych psychologów, amerykańskiego i polskiego, oraz przeprowadzić kolejną analizę fenomenu pt. Remigiusz Mróz z jego niespożytą energią przy tworzeniu wiodących postaci mini-serii składających się na całkiem już pokaźne mrozowskie uniwersum. Problem jednak w tym, że leniwa wakacyjne atmosfera, zakłócana fatalnymi wiadomościami z kraju i ze świata, bynajmniej nie sprzyja porównawczo-analitycznym rozważaniom. Króciutko zatem.

Intryga polegająca na tropieniu sprawców ohydnego procederu mającego doprowadzać młodych do samobójstw jest może i lekko przekombinowana, ale nie całkiem wzięta z sufitu. Ciekawe okazało się też dla mnie lepsze poznanie bohatera cyklu Gerarda Edlinga i jego partnerki, dziennikarki śledczej Gośki Rosy. Może dlatego, że w gruncie rzeczy lubię w świecie Remigiusza Mroza to, do czego przyznał się w rozmowie z LC z okazji wydania jego najnowszej książki „Wybaczam ci”, której odsłuchaniu poświęcę pewnie najbliższe dni. Cytuję:
„Bardziej od intrygi kryminalnej interesuje mnie życie bohaterów, ich relacje i decyzje, które podejmują. Wydaje mi się, że oś fabularna jest tylko nośnikiem dla wszystkiego innego.”

Gerard to taki wyjątkowy bohater, który jest sobą, zawsze i wszędzie. Którego się albo lubi albo nienawidzi. Słucha swojego sumienia albo innego głosu sprawiającego, że zachowuje się w bardzo oryginalny sposób. Kupił mnie tym. A może to autor sprawił, iż polubiłam całą serię z Gerardem, kreując wyrazistą postać?

Kolejną sprawą jest to, iż akcja dzieje się w Opolu. A jak się w książce czyta o miejscach, w których się bywa, to też historia bardziej do mnie przemawia. 😁

Książkę czyta się szybko i praktycznie czyta się ona sama. Nietypowe śledztwo spowodowało, iż byłam ciekawa zakończenia, które... okazało się zaskakujące. Do końca byłam przekonana, że winny jest inny ...

Jak wspomniałam serię polubiłam i chyba podobnie jak w przypadku Seweryna czy Chyłki obiektywna być przestaje. Dlatego nie wiem co napisać, bo dla mnie te książki to ochy i achy! Jestem ciekawa z jakim kolejnym śledztwem zmierzy się Gerard, bo Mam nadzieję, że jeszcze wróci i pokaże na co go stać, czasami zdarza mi się spacerować przez park albo wśród bloków i szukać inspiracji, patrzeć na świat oczami Mroza i widzieć tu i ówdzie wielkie intrygi, co nadaje koloru szarym blokom. A potem otwieram kolejną książkę i znów czuje, że świat w nich ukryty po stokroć ciekawszy niż ten, który oglądam wokół;-)
Dodana przez Olka w dniu 2022-06-02T10:39:31.000000Z
W moim życiu zagościła pewna tradycja - rok bez książki Mroza to rok stracony i tak w 4 lata przeczytałam 11 (+plus 5 które zaczęłam i z różnych powodów nie skończyłam). Czyli mimo, że Mróz ma 30+, równie dobrze ów liczbą możemy opisać ilość wydanych przez niego pozycji, co oznacza ni mniej ni więcej, że jestem w połowie jego dorobku literackiego.

Szczególne miejsce w moim sercu ma seria o Gerardzie Edlingu, może ze względu, że była to pierwsza książka Remigiusza Mroza jaką przeczytałam, może ze względy na to, że Edling czytał z mowy ciała (co uwielbiam w serialach, Mentalista, Magia Kłamstw), może bo imię Gerard kojarzy mi się z Gerlatem, może to historia trzymająca w napięciu. Spodziewam się, że wszystkie te elementy mają swój udział.
Fascynuje mnie jak w każdej książce Mroza jest podobny schemat zakończenia (trochę jak u Christie). To takie wracanie do komfortowej przestrzeni jak spotkanie ze starym przyjacielem.
Nie uważałam nigdy tych książek za arcydzieła, wśród tych, które czytałam zdarzały się lepsze i gorsze, ale seria o Edlingu robi robotę w swoim gatunku. Wydaje mi się, że mogę być idealnym odbiorcą "Ekstremisty" główną linią szukania antagonisty jest analiza językowa, a ja jako studentka polonistyki nie byłam przytłoczona dziwnym słownictwem tylko czułam się jak ryba w wodzie.
Sama intryga nastolatków robiących wyzwania i kart tarota którymi to jest spięte była pomysłowa i trzymała się logicznie (bo nie logiczności i naciąganie rzeczy się zdarzało w innych historiach #ListyZzaGrobu). Lubię to, że w intrygach Mroza można dostrzec inspiracje rzeczami, które są lub były nie dawno "na czasie".

Bardzo lubię bohaterów w tej książce Gerarda i Gochę, są sportretowani z charakterem nie tylko nawykami żywieniowymi jak to bywa w innych historiach. Biorąc pod uwagę, że i w serii o Chyłce i w serii o Zaorskim też opisana jest romantyczna relacja to ta w serii o Edlingu wypada moim zdaniem najlepiej.
Na pewno wrócę nie raz do twórczości Mroza i czekam na niecierpliwością na dalsze losy Gerarda i Gosi.
Dodana przez Olaf w dniu 2022-06-02T10:39:31.000000Z
Pierwsze dwa tomy tej serii wydały mi się o tyle intrygujące, że zupełnie nie przypominały tego, co znałem z poprzednich książek Remigiusza Mroza: zagubiony, uzależniony od alkoholu policjant, bezczelna i pewna siebie kobieta, wielkie spiski na szczytach władzy i armia niebezpiecznych ludzi, gotowych aby posunąć się do każdego kroku byle chronić jakiś wyimaginowany układ. Sporo tych uproszczeń, biorąc pod uwagę, że żyjemy w blisko 40 milionowym kraju, prawda? Jakiś czas temu Mróz napisał w swojej książce “O pisaniu. Na chłodno”, że każdy człowiek nosi w sobie przynajmniej jedną warta opisania historię. Może autor powinien szerzej otwierać oczy aby dostrzec historie warte opisania?

Po naprawdę spoko dwóch poprzednich tomach, diametralnie różniących się od wszystkich tworów Mroza otrzymujemy trzeci tom w postaci zepsutego, kurzego jajka który powiela znaczną większość schematów i rozwiązań jakie mieliśmy już okazję widzieć w każdej książce.

Ekstermista nie wyróżnia się niczym, nie wykształciłem na przestrzeni lektury żadnej emocji związanej z fabułą czy postaciami poza obrzydzeniem i zażenowaniem. Mróz w głównej intrydze wykorzystuje motyw, który istnieje w kulturze już od lat i został bardzo mocno wyeksploatowany, stąd nie serwuje niczego zaskakującego ani wybitnie odkrywczego. Oczywiście, zakończenie to po raz kolejny jest fikołek, który ma szokować, ale przez swoisty absurd nie można go traktować zbyt poważnie. No i pozostaje element książki, który wzbudził u mnie owe zażenowanie - relacja Gerarda i Małgorzaty. Jakby, spoko, ja rozumiem, że nie może być nigdy za łatwo w przypadku skomplikowanych relacji romantycznych, ale to co tu się zdarzyło było jak dla mnie przegięciem. Nie sam wątek, a sam sposób jak z niego wybrnięto.

Jestem strasznie zły. Naprawdę! Behawiorysta i jego następca to były moim zdaniem najlepsze książki Mroza, które zaskakiwały szybkością akcji, zwrotami akcji, ciekawymi wątkami, które nie były sztampowe, jak chociażby flashbacki z przeszłości w Iluzjoniście i serio - potencjał na kolejną wyróżniającą się książkę był naprawdę duży. Ale niestety, zamiast czegoś świetnego dostaliśmy typowego Mroza - powieść, która jest zbudowana w identyczny sposób jak każda inna, bez polotu, z identycznymi postaciami, identycznymi zwrotami akcji, taką samą dawką przekombinowanych wątków.
I pozostaje jeszcze jedna kwestia, w miarę niepokojąca - ostatnio przy lekturze Afektu miałem identyczne odczucia - tę książkę po prostu się źle czyta. Każda powieść Mroza zawsze wciągała i potrafiła zabrać dzień, pozwalając nawet zapomnieć o niedoróbkach i sztampie - tym razem coś jest nie tak, albo odczuwam już przesyt materiału i te książki mnie po prostu przestają bawić, albo warsztat Mroza przechodzi kryzys. Obstawiam to drugie.

Reasumując: Remigiusz Mróz w przeszłości kilka razy dał nadzieje, że rozwój jego warsztatu będzie postępował, tymczasem wciąż miesza te same składniki w dobrze znanym kociołku, przypomina to coroczne gotowanie barszczu z uszkami według starego przepisu, czyli czasem można zjeść, ale generalnie pizza i sushi budzą większe emocje, czyli z półki z książkami spoglądają na mnie Puszkin i Dostojewski, zanim świat ogarnie bojkot rosyjskiej literatury, spieszmy się czytać klasyków zanim pozostaną nam tylko lokalni patrioci i ich płaskie jak deska do prasowania postacie.
Dodana przez Iwonka w dniu 2022-06-02T10:39:31.000000Z
Remigiusz Mróz to wyjątkowo płodny literacki autor, niekiedy mam wrażenie, że wyskoczy mi z lodówki, wydaje bowiem swoje powieści jedna po drugiej, zdaniem niektórych…. czyni to kosztem jakości swoich dzi, jak było tym razem w przypadku “Ekstremisty”?

Miałam Mrozowy krysy jakiś czas temu, zwyczajny przesyt jego stylu w głowie, który kojarzy się z przyjemnościami wolnych wieczorów, jednak daleko im do literatury pięknej, stąd przerwa na…. Puszkina w ostatnich tygodniach, dziś jednak pisze dla was recenzje po powrocie do Mroza i cała jestem tym faktem rozemocjonowana!

Najpierw chciałabym Wam powiedzieć, o czym jest ta książka, a właściwie seria, więc jeśli nie czytaliście, to ostrożnie, bo może się okazać, że będą spojlery. "Ekstremista" to już trzeci tom i z nim mam największy problem. Tym razem Gerard zagłębia się w karty tarota. Wszystko za sprawą zniknięcia pewnej maturzystki, po której właśnie została jedynie karta z tejże talii. Rodzice nie wierzą, że dziewczynie mogło się coś stać, a raczej zakładają, że uciekła z domu, bo już się odgrażała, że coś takiego zrobi. Tym samym właściwie nikt jej nie szuka. Lokalna dziennikarka jednak dostrzega więcej w tarocie i śledząc ostatnio w internecie różne posty widzi, że coś jednak jest na rzeczy. Tylko co? To musicie sprawdzić sami, a dodatkowo Edling znów musi zmagać się z własnymi problemami. Może w końcu przytrafi mu się coś dobrego, pozytywnego?

No i tu pojawia się kłopot mój największy. Pierwsze dwa tomy pokochałam za ilość okrucieństwa, brutalności, za pomysł i fabułę, a tu? Tu się dzieje dosłownie nic. Mam wrażenie, że cykl jest ciągnięty na siłę i to samo z treścią - dokładane słów, literek, byle więcej, byle było te pięćset stron. Kurczę, naprawdę lubię tych bohaterów, ale ileż można ciągnąć ten sam wątek? Do tego zabawa lingwistyczna to świetny pomysł tylko wykonanie już wcale niekoniecznie. Zrobiło się nudno, a jako czytelniczka poczułam się jakbym wróciła na studia, na nudne wykłady.

I tak to właśnie jest z Mrozem: czytasz jego książki i masz uczucie jak gdybyś właśnie była na randce, gdzie facet niczym Cię nie zaskakuje, ale czujesz podświadomie, że będzie kolejna i kolejna randka, bo to dobre towarzystwo i czujesz się swobodnie, czujesz się w pełni sobą. Czasem szukamy kwadratowych jaj w życiu, gdy najważniejsze jest to jak się czujemy w towarzystwie innych ludzi, nawet jeśli przynoszą nam tylko słowa, między którymi ukryte są dobrze znane, cenione motywy bez motyli w brzuchu;-)

Sposoby dostawy

Płatne z góry

InPost Paczkomaty 24/7

info

11,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

ORLEN Paczka

info

8,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

NAJTAŃSZA FORMA DOSTAWY

Kurier GLS

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier DPD

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Pocztex Kurier48

info

10,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Płatne przy odbiorze

Kurier GLS pobranie

info

23,99 zł

Odbiór osobisty

Odbiór osobisty (Dębica)

info

0,00 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata

info

Zwykły przelew info