Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Dzienniki z dni zarazy
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Zjednoczone z pytaniem "Kim jesteśmy?" wyzwania wynikające z wirusowej epidemii skłaniają nas do refleksji, na które odpowiedź nie przychodzi łatwo. Tajemnice i emocje związane z symboliką ciągle zdają się zarażać nasze relacje międzyludzkie. "Dzienniki z dni zarazy" to wnikliwe obserwacje narratora, który przygląda się, jak stajemy się opowieścią, którą można o nas snuć, chociaż często nie jesteśmy pewni, czy to my jesteśmy jej autorami. Tekst przyjmuje formę dziennika i śledzi losy zarówno autora, jak i ludzi wokół niego, poruszając się po metaforycznym krajobrazie pandemii.George Bastard, postać o socjologicznym rodowodzie naukowym z tytułem doktora i habilitacją zdobytymi na Uniwersytecie Warszawskim, ukazuje, jak zawody i osiągnięcia naszej kultury klaustrofobicznie zamieniają się w "więzienia" tożsamości. Dlatego wybiera formy ekspresji, które wychodzą poza suchy, naukowy dyskurs, pragnąc dodać refleksji nad kondycją człowieka współczesnego głębi emocjonalnej i estetycznej. Pseudonim "George Bastard" służy ochronie tożsamości osób, których historie splatają się z wątkami tej opowieści.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Zjednoczone z pytaniem "Kim jesteśmy?" wyzwania wynikające z wirusowej epidemii skłaniają nas do refleksji, na które odpowiedź nie przychodzi łatwo. Tajemnice i emocje związane z symboliką ciągle zdają się zarażać nasze relacje międzyludzkie. "Dzienniki z dni zarazy" to wnikliwe obserwacje narratora, który przygląda się, jak stajemy się opowieścią, którą można o nas snuć, chociaż często nie jesteśmy pewni, czy to my jesteśmy jej autorami. Tekst przyjmuje formę dziennika i śledzi losy zarówno autora, jak i ludzi wokół niego, poruszając się po metaforycznym krajobrazie pandemii.George Bastard, postać o socjologicznym rodowodzie naukowym z tytułem doktora i habilitacją zdobytymi na Uniwersytecie Warszawskim, ukazuje, jak zawody i osiągnięcia naszej kultury klaustrofobicznie zamieniają się w "więzienia" tożsamości. Dlatego wybiera formy ekspresji, które wychodzą poza suchy, naukowy dyskurs, pragnąc dodać refleksji nad kondycją człowieka współczesnego głębi emocjonalnej i estetycznej. Pseudonim "George Bastard" służy ochronie tożsamości osób, których historie splatają się z wątkami tej opowieści.
