Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Ciulandia
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
"Raport tajnego państwa" autorstwa Henryka Wańka to czarna groteska przedstawiająca historię Górnego Śląska z perspektywy minionego stulecia. Książka, pełna błyskotliwego czarnego humoru, wprowadza czytelnika w świat królów Ciulandii, od pierwszego do szóstego przedstawiciela tego tytułu.Historia Ciulandii, początkowo zwanej Tulandią, zaskakuje swoją niezwykłą ewolucją. Kiedyś znana jako Tulandia, kraina ta stała się miejscem, gdzie znajdowali się nasi przodkowie, mimo iż jej nazwa zmieniała się w różnych językach na Śląsk czy Ślizję. Zmiana nazwy na Ciulandię była nieco przypadkowa, lecz przyjęła się z powodu ciekawego etymologicznego zwrotu. Słowo "ciul", przypominające angielskie "the tool", dodawało całej historii pewnej tajemniczości i humoru. Dzięki temu, choć brzmiało to jak żart, mieszkańcy Ciulandii mogli cieszyć się zrozumieniem, że ich państwo miało nieco inny wymiar niż inne, bardziej poważne krainy.Książka jest czymś unikalnym, co zasługuje na szczególną uwagę i szacunek, a jej lektura stanowi hołd nie tylko dla jubileuszu autora, Henryka Wańka, lecz także dla Tomasza Morusa, uznanego za filar literatury zachodniej. To dzieło, jak mało które, ujawnia swoim czytelnikom zakamarki górnośląskiej historii, czyniąc to w sposób zarówno zabawny, jak i refleksyjny. Wartość tej książki podkreśla Ludmiła Besch-Vittorini w posłowiu, podkreślając, że taka literacka przygoda zdarza się tylko raz w życiu.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
"Raport tajnego państwa" autorstwa Henryka Wańka to czarna groteska przedstawiająca historię Górnego Śląska z perspektywy minionego stulecia. Książka, pełna błyskotliwego czarnego humoru, wprowadza czytelnika w świat królów Ciulandii, od pierwszego do szóstego przedstawiciela tego tytułu.Historia Ciulandii, początkowo zwanej Tulandią, zaskakuje swoją niezwykłą ewolucją. Kiedyś znana jako Tulandia, kraina ta stała się miejscem, gdzie znajdowali się nasi przodkowie, mimo iż jej nazwa zmieniała się w różnych językach na Śląsk czy Ślizję. Zmiana nazwy na Ciulandię była nieco przypadkowa, lecz przyjęła się z powodu ciekawego etymologicznego zwrotu. Słowo "ciul", przypominające angielskie "the tool", dodawało całej historii pewnej tajemniczości i humoru. Dzięki temu, choć brzmiało to jak żart, mieszkańcy Ciulandii mogli cieszyć się zrozumieniem, że ich państwo miało nieco inny wymiar niż inne, bardziej poważne krainy.Książka jest czymś unikalnym, co zasługuje na szczególną uwagę i szacunek, a jej lektura stanowi hołd nie tylko dla jubileuszu autora, Henryka Wańka, lecz także dla Tomasza Morusa, uznanego za filar literatury zachodniej. To dzieło, jak mało które, ujawnia swoim czytelnikom zakamarki górnośląskiej historii, czyniąc to w sposób zarówno zabawny, jak i refleksyjny. Wartość tej książki podkreśla Ludmiła Besch-Vittorini w posłowiu, podkreślając, że taka literacka przygoda zdarza się tylko raz w życiu.
