Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Chińska Republika Ludowa w III dekadzie XXI wieku osiągnęła status światowego mocarstwa. Władze w Pekinie od kilku lat już przestały się godzić na rolę światowej fabryki, gdzie zachodnie koncerny przenosiły swoją infrastrukturę, kuszone niskimi kosztami pracy oraz korzystnymi rozwiązaniami podatkowymi. Brak sprawiedliwości w podziale zysków na międzynarodowych rynkach prowokuje rosnące napięcia pomiędzy Chinami oraz światem zachodu, a władze w Pekinie coraz śmielej podkreślają swoją zasadniczą rolę w światowym handlu. Chiny wychodzą z cienia i upominają się o szacunek dla swojej liczącej 5 tysięcy lat historii. Zasady nowoczesnego państwa, wyznaczone przez przewodniczącego Deng Xiaopinga stanowią po dziś fundament współczesnych Chin, które przez cztery ostatnie dekady konsekwentnie realizowały doktrynę 24 znaków. Państwo Środka jest wielkie i ma apetyt, aby stać się jeszcze większym, a zachód wydaje się zbyt zajęty sobą, aby skutecznie reagować na kolektywne działanie blisko 1,5 miliarda Chińczyków. Państwo Środka, mimo że schowane w cieniu Wielkiego Muru, boryka się nie tylko z napięciami na arenie międzynarodowej, ale również wewnętrznymi problemami. Co raz głośnej mówi się o upadającym rynku nieruchomości w Chinach, niespotykanej do tej pory koncentracji władzy w rękach jednostki stojącej na czele KPCh, zanieczyszczeniu gruntów oraz systemu melioracyjnego, wadliwym systemie ubezpieczeń społecznych i coraz większym rozwarstwieniu społecznym. Umowa społeczna zawarta przez ojca założyciela nowoczesnych Chin, Deng Xiaopinga, wymaga rewizji – klasa średnia w Państwie Środka liczy dziś ponad 400 milionów obywateli, a władza robi wszystko, aby ludzie Ci pozostali na krótkiej smyczy Pekinu. Chiny jeszcze nigdy nie były tak bliskie wielkości, jak współcześnie i nigdy wcześniej nie stały przed tyloma problemami, co dzisiaj. „Chiny Wielki Skok w mgłę” to znakomite dzieło Gabriela Grésillona, francuskiego dziennikarza, który spędził minioną dekadę w Państwie Środka jako korespondent i badacz kultury chińskiej. Autor z rozmachem przedstawia genezę współczesnych Chin, omawia drogę do wielkości związaną z „wiekiem upokorzeń”, jakie w Chinach wywołały wojny opiumowe, wskazuje również na doniosłość transformacji zaproponowanej w latach 70’ ubiegłego wieku przez Deng Xiaopinga i podkreśla wagę osobliwych instrumentów gospodarki kapitalistycznej, wplecionych w niezwykły sposób do kraju utożsamianego z komunizmem. Publikacja „Chiny Wielki Skok w mgłę” stanowi również źródło wielu osobistych spostrzeżeń autora w zakresie codziennego życia w Państwie Środka i rozmów przeprowadzonych z jego mieszkańcami.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Chińska Republika Ludowa w III dekadzie XXI wieku osiągnęła status światowego mocarstwa. Władze w Pekinie od kilku lat już przestały się godzić na rolę światowej fabryki, gdzie zachodnie koncerny przenosiły swoją infrastrukturę, kuszone niskimi kosztami pracy oraz korzystnymi rozwiązaniami podatkowymi. Brak sprawiedliwości w podziale zysków na międzynarodowych rynkach prowokuje rosnące napięcia pomiędzy Chinami oraz światem zachodu, a władze w Pekinie coraz śmielej podkreślają swoją zasadniczą rolę w światowym handlu. Chiny wychodzą z cienia i upominają się o szacunek dla swojej liczącej 5 tysięcy lat historii. Zasady nowoczesnego państwa, wyznaczone przez przewodniczącego Deng Xiaopinga stanowią po dziś fundament współczesnych Chin, które przez cztery ostatnie dekady konsekwentnie realizowały doktrynę 24 znaków. Państwo Środka jest wielkie i ma apetyt, aby stać się jeszcze większym, a zachód wydaje się zbyt zajęty sobą, aby skutecznie reagować na kolektywne działanie blisko 1,5 miliarda Chińczyków. Państwo Środka, mimo że schowane w cieniu Wielkiego Muru, boryka się nie tylko z napięciami na arenie międzynarodowej, ale również wewnętrznymi problemami. Co raz głośnej mówi się o upadającym rynku nieruchomości w Chinach, niespotykanej do tej pory koncentracji władzy w rękach jednostki stojącej na czele KPCh, zanieczyszczeniu gruntów oraz systemu melioracyjnego, wadliwym systemie ubezpieczeń społecznych i coraz większym rozwarstwieniu społecznym. Umowa społeczna zawarta przez ojca założyciela nowoczesnych Chin, Deng Xiaopinga, wymaga rewizji – klasa średnia w Państwie Środka liczy dziś ponad 400 milionów obywateli, a władza robi wszystko, aby ludzie Ci pozostali na krótkiej smyczy Pekinu. Chiny jeszcze nigdy nie były tak bliskie wielkości, jak współcześnie i nigdy wcześniej nie stały przed tyloma problemami, co dzisiaj. „Chiny Wielki Skok w mgłę” to znakomite dzieło Gabriela Grésillona, francuskiego dziennikarza, który spędził minioną dekadę w Państwie Środka jako korespondent i badacz kultury chińskiej. Autor z rozmachem przedstawia genezę współczesnych Chin, omawia drogę do wielkości związaną z „wiekiem upokorzeń”, jakie w Chinach wywołały wojny opiumowe, wskazuje również na doniosłość transformacji zaproponowanej w latach 70’ ubiegłego wieku przez Deng Xiaopinga i podkreśla wagę osobliwych instrumentów gospodarki kapitalistycznej, wplecionych w niezwykły sposób do kraju utożsamianego z komunizmem. Publikacja „Chiny Wielki Skok w mgłę” stanowi również źródło wielu osobistych spostrzeżeń autora w zakresie codziennego życia w Państwie Środka i rozmów przeprowadzonych z jego mieszkańcami.
Szczegóły
Wydania
Opinie
Książki autora
Podobne
Dla Ciebie
Książki z kategorii
Dostawa i płatność
Szczegóły
Powiązane tagi:
Książki polityczneInne wydania książki: Chiny. Wielki Skok w mgłę
55.71 zł
nowa
-
55.71 zł
nowa
Inne książki: Gabriel Gresillon
Podobne produkty
Może Ci się spodobać
Inne książki z tej samej kategorii
Napisz opinię o książce i wygraj nagrodę!
W każdym miesiącu wybieramy najlepsze opinie i nagradzamy recenzentów.
Dowiedz się więcejWartość nagród w tym miesiącu
880 zł
Dwa tygodnie temu wybrałem się w góry ze znajomymi – pogoda na przełomie października i listopada zaskoczyła mocno! Wybraliśmy się m.in. na Czerwone Wichry, droga na szczyt była długa i... upłynęła w dużym stopniu na rozmowie o Chinach. Zaczęło się niewinnie – jeden z kolegów stwierdził, że nosi się z zamiarem wymiany telefonu, inny z kolei zauważył, że warto się z tym pospieszyć, bo za pół roku świat może wyglądać inaczej. Tak oto rozpoczęła się dyskusja, która chyba wszystkich nas zaskoczyła — wiedza na temat Chin w naszym kraju wciąż bywa zaledwie umiarkowana, Państwo Środka kojarzy nam się z dawną, starą cywilizacją, która wynalazła: koło, proch czy kompas, a obecnie utożsamiana jest z tanimi podróbkami, skomplikowanym do nauki językiem oraz Wielkim Murem, który czyni Chny w oczach świata jeszcze bardziej tajemniczym i hermetycznym światem. Mimo to jeden z towarzyszy podróży upierał się, że Chiny bywają niedoceniane, tymczasem już dziś wpływ Państwa Środka na wydarzenia światowe przekracza wyobraźnię większości z nas — brzmiało to, jak prowokacja, nie sposób było mi przejść obok takich słow obojętnie i jeszcze w drodze powrotnej z Zakopanego poprosiłem kumpla o listę książek związanych z Chinami, które pozwolą mi ten temat lepiej zrozumieć. Wśród kilku pozycji była również książka „Chiny Wielki Skok w mgłę”, autorstwa Gabriel Grésillon, francuskiego dziennikarza, który spędził w Chinach kilka lat minionej dekady i przez to jego spojrzenie „z pierwszej ręki” jest cennym świadectwem tego, czym naprawdę jest Państwo Środka w III dekadzie XXI wieku.
Na początek przyznam, że zaskoczył mnie pomysł autora na swoją książkę. Na rynku literackim zwykle spotykamy się z kilkoma rodzajami monografii naukowych — część z nich napisana jest trudnym do zrozumienia językiem, zupełnie jak gdyby autor połknął kija w czasie pisania prologu i został z nim w sobie, aż nie ukończy swojego dzieła. Inne z kolei traktują bardzo luźno o temacie, skupiając się na 5 tysięcznej historii cywilizacji Chin i przez jej pryzmat postrzegających aktualne zmiany w Państwie Środka, uzasadniając niektóre decyzje chińskich dysydentów dążeniem do przywrócenia dawnej świetności. Bywa również, że autor z góry traktuje Chiny, a między słowami można wyczuć proamerykańskie myślenie wolnościowe, rzucające cień na rzetelną i obiektywną publikację związaną z jednym z największych mocarstw na świecie. Aby nie trzymać was dalej w niepewności — jaką książka na tym tle jest publikacja „Chiny Wielki Skok w mgłę”? Posługując się barwnym językiem matematyki, książka Gabriel Grésillon reprezentuje... zbiór wspólny. Francuski Autor zadał sobie wiele trudu, aby oddać w ręce czytelnika pozycje, która nie tylko omawia zarys historyczny i Wielki Marsz Państwa Środka w drodze do wielkości, ale również pochyla się nad losem zwykłych ludzi, podnosi problem braku poszanowania praw człowieka, czy wskazuje na ogromne nierówności społeczne, związane m.in. z dostępem do mieszkania czy starzejącym się społeczeństwem pozostawionym bez opieki ze strony państwa.
Pierwsze strony książki „Chiny Wielki Skok w mgłę” to informacje od autora, że jego praca badawcza przeplatana była osobistymi relacjami i doświadczeniami z podróży po Chinach, które dynamicznie zmieniają się na przestrzeni ostatnich dekad. Gabriel Grésillon nie pozostawia czytelnikowi złudzeń, że mimo iż w Europie jesteśmy przekonani o wielkości Starego Kontynentu, to nasze poczucie wyższości ma w istocie bardzo krótką kołdrę- rewolucja przemysłowa, jaka dokonała się na świecie w XVIII wieku to zaledwie ułamek historii ludzkości. Wcześniej, przez blisko 5 tysięcy lat centrum świata pozostawały Chiny – jak pisze Gabriel Grésillon w książce „Chiny Wielki Skok w mgłę”. Autor przedstawia krótki zarys historyczny, w którym interesująco opisane zostały cechy charakterystyczne kultury chińskiej, wpływające na jej ciągłość i atrakcyjność w oczach innych ludów, które sami Chińczycy określali mianem „barbarzyńskich”. Jak to się jednak stało, że w Europie wielkie cywilizacje powstawały i upadały, żeby wymienić tylko Egipt, starożytną Grecję, Cesarstwo Rzymskie czy Państwo Franków, a Chiny trwały i aż do XVIII wieku uchodziły za najbardziej rozwinięte państwo na świecie? Gabriel Grésillon powodów takiego stanu rzeczy poszukuje w mentalności Chińczyków i osobliwym konstrukcie Państwa Środka i sprawowanej przez Pekin władzy. Przez tysiące lat Cesarz Chin uchodził za boskiego namiestnika, a kultura chińska miała status wyjątkowej i wybranej — dosłownie i w przenośni. Wybranej przez samych Chińczyków jako doskonałej i harmonijnej, a przez to wpisującej się w szeroko rozumiany konfucjanizm, który nie miał wiele wspólnego z nurtem religijnym, bardziej postrzegany był jako zbiór nurtów filozoficznych, a jego stosowanie różniło się w rozmaitych zakątkach Państwa Środka. Jak wskazuje francuski dziennikarz, to co najbardziej różniło rozwój Europy i Chin, to podejście do jednostki. O ile w Europie o przynależności do danego stanu (chłopstwa, mieszczaństwa czy szlachty albo rycerstwa), decydował status urodzenia, o tyle w Chinach wynikała ona z bycia częścią kultury chińskiej. Kolejne kraje ościenne przetaczały się przez Chiny, niekiedy je podbijały, potem znów szybko upadały i Państwo Środka wciąż trwało niezmiennie w historii, ponieważ obce cywilizacje chętnie przyjmowały język, zwyczaje i kulturę chińską, z czasem asymilując się i stając chińskimi obywatelami. W swojej książce „Chiny Wielki Skok w mgłę”, jako punkt zwrotny historii Chin Gabriel Grésillon wskazuje połowę XIX wieku. Wówczas to Państwo Środka po raz pierwszy spotkało się z cywilizacją, która nie tylko nie chciała oddać hołdu cesarzowi, reprezentującemu władzę cesarstwa chińskiego, ale wręcz rzuciła go na kolana, z których Pekin nie podniósł się przez kolejne sto lat. Gabriel Grésillon sporo miejsca poświęca konsekwencjom, jakie dla Chin wywołały wojny opiumowe, toczone przez Państwo Środka z Imperium Brytyjskim. Chiny przez tysiące lat odgrodzone były od Indii pasmem góry w postaci Himalajów i Karakorum, co pozwalało im trwać w izolacjonizmie i rozwijać się swoim tempem. Pojawienie się na wybrzeżach morza południowo — chińskiego okrętów pod brytyjską banderą zmieniło jednak na zawsze krajobraz wschodniej Azji. Tych z was, którzy na widok rozbudowanej faktologii zamykają oczy i chowają się pod pierzyną, pragnę uspokoić — Gabriel Grésillon sięga po daty, i nazwiska niejako przy okazji, przede wszystkim opisując punkty zwrotne w historii najnowszej Chin i wyciągając z nich wnioski dla współczesnego obrazu Państwa Środka. Inaczej mówiąc, w oczach francuskiego dziennikarza to właśnie wydarzenia ok. 1850 roku zmieniły Chiny i uczyniły je krajem, który został rzucony na kolana, po czym wstał i rozpoczął swój Wielki Marsz ku Wielkości. Przyznam, że autor przedstawił w swojej książce mocne wnioski – miejscami miałem wrażenie, że współczesne Państwo Środka to kraj pamiętający 150 lat krzywd, upokorzeń, gwałtów i mordów na swoich obywatelach, gdzie pamięć o tych wydarzeniach pozostaje żywą, wpisuje się w tożsamość narodową i wymaga w oczach Pekinu rewanżu i zemsty na zachodnich narodach. Czy mamy się zatem czego bać?
Wśród samych Chińczyków, jak przekonuje autor książki „Chiny Wielki Skok w mgłę”, panuje osobliwy pogląd jednoczesnego kompleksu i mani wyższości nad światem zachodnim. To jednak nie Brytyjczycy ani Amerykanie, ale mieszkańcy Japonii uchodzą za „Małe demony”. Kraj Kwitnącej Wiśni to niewielkie wyspy w porównaniu do Chin kontynentalnych, a jednak to właśnie na początku XX wieku, Armia Cesarska podbiła m.in. Mandżurię, zadając po raz kolejny cios w plecy Pekinu. Apogeum tych wydarzeń była masakra nankińska na przełomie 1937 i 1938 roku, gdzie według różnych szacunków, zginęło nawet do 400 tysięcy ludzi w ciągu zaledwie.... dwóch miesięcy. Niebywała skala okrucieństwa, która pamiętana jest w Chinach aż po dziś. Czy zaskoczyły mnie re spostrzeżenia autora i uzasadnienie nienawiści dla krajów ościennych w Państwie Środka? Zdecydowanie, wszak w rodzimym systemie edukacji niewiele miejsca poświęca się studiowaniu sytuacji międzynarodowej w XX wieku – nauczyciele przekonywali nas, że to Europa była głównym teatrem działań, a Polska najbardziej doświadczonym przez wojnę krajem. Bez rozstrzygania czy tak było, czy, warto pamiętać, że Wojna Światowa z natury rzeczy obejmowała cały świat, a Chiny mocno oberwały, podnosząc się stopniowo z chaosu wojny dopiero w 1949 roku. I tak oto Gabriel Grésillon przechodzi do kolejnego etapu rozwoju Chin i Wielkiego Marszu ku Wielkości, który na dobrą sprawę trwa aż po dziś!
Francuski dziennikarz kolejnym punktem zwrotnym w historii Chin uczynił proklamowanie Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 roku i powołaniem komunistycznego rządku, reprezentowanego przez Komunistyczną Partię Chin. Gabriel Grésillon w ciekawy sposób przedstawia postać Mao Zedonga, osobiście jednak moją uwagę przykuła jednak mocniej postać kolejnego wielkiego przywódcy Chin w XX wieku, czyli Deng Xiaopinga. Człowiek ten nie grzeszył, jak się okazuje wzrostem, liczył sobie zaledwie 157 cm wzrostu, jednak wykazał się niebywałą wręcz wolą zmian i determinacją w przywróceniu Państwu Środka należnego mu miejsca w historii. Reformy przez niego wprowadzone w 1978 roku zmieniły absolutnie wszystko. To właśnie pod koniec lat 70’ XX wieku, Chiny dokonały swój wielki skok w mgłę. Wiedzieliście, że w tym właśnie czasie, Państwo Środka uchodziło za jedno z najbiedniejszych na świecie? Kiedy amerykańska gospodarka przezywała swój złoty czas w latach 50’ i 60’ XX wieku, Chiny znajdowały się na zupełnie przeciwnym biegunie. Przez kolejne dwie dekady Państwo Środka notowane było wśród najbiedniejszych rejonów świata razem z przedstawicielami krajów afrykańskich. Odsetek analfabetów w Chinach wynosił 80%, a odsetek osób mieszkających w wiejskich regionach był zbliżony. W książce „Chiny Wielki Skok w mgłę” autor przedstawia tło tych wielkich przemian, które szokuje, tym bardziej że współcześnie wiele mówi się o potencjalnym starciu Stanów Zjednoczonych i Chińskiej Republiki Ludowej, które może przynieść światu III Wojnę Światową, tymczasem gdyby nie USA, Państwo Środka najprawdopodobniej nigdy nie stałoby się potentatem gospodarczym. Wspomnę tylko o politycznym „dealu” zawartym przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, Richarda Nixona z Deng Xiaopingiem, zgodnie z treścią którego, Chiny przyjęły potężne inwestycje z zachodu, jednocześnie zwracając się przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Zaskoczyło mnie to, wszak ZSRR i Chińska Republika Ludowa były krajami komunistycznymi, które powinny prezentować wspólny front i tym samym być silniejsze od pogrążonego w chaosie demokracji zachodu. Nic podobnego — Gabriel Grésillon wskazuje między innymi na nierówne traktowanie Pekinu przez Moskwę, autor osobliwie określa je mianem relacji starszego brata z młodszym.” Czy dziś ktokolwiek wyobraża sobie przywrócenie tego status quo?
Książka „Chiny Wielki Skok w mgłę” przedstawia również szeroko zmiany, jakie dokonały się w mentalności obywateli Państwa Środka na przestrzeni ostatnich czterech dekad, czyli od czasu wielkich reform Deng Xiaopinga. Były to fragmenty książki, które nierzadko sobie zaznaczałem kolorowymi karteczkami, ponieważ autor przedstawia genezę współczesnych Chin i zaskakująco wiele z tych twierdzeń materializuje się współcześnie na naszych oczach. Dla przykładu, Gabriel Grésillon bogato rozpisuje się o polityce „jednego dziecka” w Chinach i wskazuje na długofalowe konsekwencje w tym zakresie. Jest to o tyle ciekawe, że nie dalej jak wczoraj spotkałem się z opinią dr. Piotra Napierały na jego kanale na YouTubie, że co raz więcej osób zwraca uwagę na statystyki podawane przez Pekin. Oficjalnie zdaniem władz KPCh, łączna ilość obywateli w Państwie Środka sięga blisko 1,4 miliarda ludzi. Jednak ilość obowiązkowych szczepień prezentuje wartości zdecydowanie niższe, sięgające nieco ponad miliard ludzi. 400 milionów ludzi to sporo, tyle mniej więcej liczy sobie Europa, nieco mniej Stany Zjednoczone. W książce „Chiny Wielki Skok w mgłę” francuski dziennikarz zwraca uwagę, że drakońska polityka „jednego dziecka” przyczyniła się do śmierci setek milionow dzieci, głównie dziewczynek, a pokłosiem tych rozwiązań jest dzisiejszy kryzys demograficzny w Chinach, gdzie jak się szacuje, brakuje kobiet dla... 70 milionów mężczyzn. To dwa razy więcej niż ma Polska mieszkańców! Gabriel Grésillon nie pozostawia suchej nitki na chińskich decydentach, którzy dokonali eksperymenty na żywym organizmie i przyszłość zwiastuje dziś demograficzną katastrofę nad Państwem Środka. Francuski dziennikarz poświęca też sporo miejsca łamaniu praw człowieka w Chinach, szczególnie na przykładzie mniejszości Ujgurów. Gabriel Grésillon nie pozostawia złudzeń, że władze w Pekinie sprawują rządy o charakterze autokratycznym i nie cofną się przed niczym, aby zapewnić konsytuacje władzy w Państwie Środka, a jej legitymacja pochodzi z umowy społecznej zawartej jeszcze z inicjatywy Deng Xiaopinga z obywatelami Chin. Każde państwo opiera swój byt na takiej dorozumianej umowie, w Chinach zakłada ona, że społeczeństwo ma się bogacić, a władza ma jednoczyć wszystkie historyczne regiony należące do chińskiej cywilizacji. Mowa tu przede wszystkim o Makao, Hongkongu oraz Tajwanie. Każdy z tych regionów cieszy się innym statusem w oczach Pekinu, wszystkie jednak łączy je fakt, że do 2049 roku mają zostać oficjalnie włączone do Chin.
Jeszcze kilka lat temu sięganie po monografie przedstawiające czytelnikowi bliżej tajemniczy świat Państwa Środka uchodziło za wariację, pasję albo wynik podróżniczej ciekawości. Świat mocno się jednak zmienił, historia przyspieszyła, a wydarzenia na drugim końcu świata szybko odbijają się na poziomie życia ludzi w Europie Środkowo – Wschodniej. Współcześnie Chin nie tylko nie należy lekceważyć, lecz trzeba się z nimi liczyć. Jak powiedział Generał Waldemar Skrzypczak we wczorajszej audycji w Super Expresie „Wojna w Ukrainie skończy się, kiedy USA oraz Chiny usiądą do rozmów”. Wygląda więc na to, że Państwo Środka jest dziś czołowym rozgrywającym w politycznej układance międzynarodowej i wolą Pekinu, Moskwa jest w stanie porzucić swoje chore pomysły o eskalowaniu działań wojennych. Biorąc to wszystko pod uwagę, przerażającym wydaje mi się fakt, jak niewiele wiemy o Chinach, tamtejszej kulturze politycznej i percepcji świata. Książka „Chiny Wielki Skok w mgłę” to słodko — gorzka lektura, z jednej bowiem strony stanowi rzetelne źródło wiedzy o Chinach i pozwala je lepiej zrozumieć, z drugiej zaś wnioski, jakie płyną z lektury Gabriel Grésillon każą się zastanowić, dlaczego Chiny miałyby kooperować ze światem zachodu w przedmiocie nowego ładu i porządku na świecie? Świat, w którym żyjemy, znalazł się na solidnym zakręcie dziejowym, za potężnymi gospodarkami Stanów Zjednoczonych oraz Chin stoją równie potężne armie i plany wysłania ludzi na księżyc, posługiwania się bronią laserową czy modyfikacją genów. Nawiązując do tytułu książki „Chiny Wielki Skok w mgłę”, wygląda na to, że w III dekadzie XXI wieku nie tylko Chiny, ale również cały świat dokona wielkiego skoku w mgłę. Nie wiadomo, dokąd zmierzamy, ale wiadomo, że świat nigdy już nie będzie tak sam, jak przed 24 lutego 2022 roku, a Gabriel Grésillon swoją publikacją pozwala lepiej zrozumieć genezę tych zmian, potężne siły strukturalne, które je kontynuują, oraz plany Pekinu na oderwanie swojej jak największej części ze światowego tortu.
Od kilku dni opinię publiczną elektryzuje wiadomość, że Iran wspiera Rosję w wojnie toczonej w Ukrainie swoimi dronami, z dalekiego wschodu płyną z kolei dostawy pocisków artyleryjskich z Korei Północnej. Jeśli do tego dodamy jednego z najważniejszych obecnie graczy na świecie, czyli Chiny, które zachowują życzliwość w narracji wokół wojny toczonej u naszych wschodnich granic, można odnieść wrażenie, że w III dekadzie XXI wieku w Europe Środkowo – Wschodniej ma miejsce „skalowalna wojna światowa”, cytując dr. Jacka Bartosiaka. Czy możemy się obawiać, że wspomnienia o II wojnie Światowej znów staną się żywe, a zapowiadany m.in. przez Francisa Fukuyamę „Koniec historii”, jak nazwał japoński autor swoją książkę wydaną w 1966 roku, pozostanie jedynie niespełnionym marzeniem? Dla zrozumienia co aktualnie dzieje się na świecie, niezbędna wydaje się wiedza o najważniejszych siłach strukturalnych, jakie burza obecny porządek i ład na świecie. Stany Zjednoczone i Chińska Republika Ludowa toczą ze sobą niewidzialną wojnę. Paradoksalnie o USA wiemy całkiem sporo z racji bliskości kulturowej, jednak Chiny wciąż wydają się krajem tajemniczym, ukrytym za Wielkim Murem, kojarzonym przez rzesze ludzi z dawnymi wynalazkami, takimi jak kompas czy proch. Co jednak Chiny mają do zaoferowania w XXI wieku, skoro upominają się o należne jej miejsce we współczesnym świecie? Na to pytanie odpowiedzi poszukałem w książce pod tytułem „Chiny Wielki Skok w mgłę”, autorstwa francuskiego dziennikarza Gabriela Grésillona. Wnioski z lektury przedstawiam niżej! ?
Gabriel Grésillon to dziennikarz, który spędził kilka lat w Chinach i jego pogląd na Państwo Środka prezentuje niezwykłą znajomość historycznych uwarunkowań najstarszej cywilizacji na świecie, pozwala również spojrzeć z bliska na codzienne życie narodu chińskiego. Autor rozpoczyna swoją opowieść od czasów połowy XIX wieku. Był to czas kluczowy dla transformacji Chin, jaka dokonała się na przestrzeni ostatnich czterech dekad. Dlaczego? Jak wskazuje Gabriel Grésillon, Chiny przez tysiące lat podążały zupełnie inną drogą aniżeli kraje Europejskie. Kiedy na Starym Kontynencie podział społeczeństwa miał charakter kastowy, oparty o przynależności do grupy chłopów, mieszczan czy też rycerstwa, Państwo Środka wykształciło swój własny światopogląd i podział społeczeństwa. Związane to było z osobliwym poczuciem wyższości samych Chińczyków wobec otaczających ich kultur i cywilizacji. Najważniejszą z nich była jak możemy przeczytać w książce „Chiny Wielki Skok w mgłę”, kultura indyjska. Rzecz w tym, że Chiny oraz Indie dzieliły wielkie masywy górskie z Himalajami, oraz Karakorum na czele. Powodowało to pewien rodzaj hermetyczności Państwa Środka, który trwał aż do 1850 roku. Wcześniej jednak Chiny były wielokrotnie podbijane przez rosnących sezonowo w siłę watażków i nie miało to wielkiego znaczenia dla Państwa Środka, ponieważ najeźdźcy szybko się asymilowali z kulturą chińską. Inaczej mówiąc, o tym, czy dany człowiek był Chińczykiem, czy też „barbarzyńcą”, decydowała jego znajomość języka, kultury oraz zwyczajów chińskich. W tamtym czasie jak wskazuje Gabriel Grésillon, chińska cywilizacja była szalenie atrakcyjna w oczach ościennych narodów, wszystko jednak zmieniło się w połowie XIX wieku. W książce „Chiny Wielki Skok w mgłę” możemy przeczytać, jak wielkim szokiem kulturowym dla mieszkańców Państwa Środka było zderzenie z cywilizacją Imperium Brytyjskiego. Chińczycy spodziewali się, że najeźdźcy wzorem swoich poprzedników będą stopniowo przenikać do chińskiej cywilizacji i przyjmować jej zwyczaje i obyczaje. Stało się jednak zupełnie inaczej – Państwo Środka zostało rzucone na kolana, a cesarz przestał być utożsamiany z bogiem, skoro od tamtej pory służył obcym władzom. Wymagało to przedefiniowania chińskiej mentalności, a Pekin mierzył się z tym wyzwaniem przez sto lat, które bywa w Chinach sugestywnie określane mianem „stu lat upokorzeń”. Gabriel Grésillon płynnie przechodzi do kolejnych kluczowych wydarzeń dla istnienia chińskiej państwowości, czyli pierwszych dekad XX wieku.
Wiele osób w naszym kraju postrzega II Wojnę Światową przez pryzmat wydarzeń z 1 września 1939 roku. Tymczasem w oczach Czechów i Słowaków wojna wybuchła rok wcześniej, dla Francuzów i Brytyjczyków II Wojna światowa rozpoczęła się w 1940 roku, a dla Chin z kolei 7 lipca 1937 roku. Skąd ten dysonans poznawczy? Każdy naród prowadzi własną politykę historyczną, a znajomość jej uwarunkowań pozwala lepiej zrozumieć kierunek działania na przyszłość. We wrześniu i październiku 2022 roku głośno było o żądaniach zgłaszanych przez rząd w Warszawie wobec Niemiec oraz Rosji w związku z reparacjami za II Wojnę Światową. Mało kto jednak wie, że podobne nierozwiązane sprawy mają miejsce również w innych rejonach naszej planty – przy okazji wojny w Ukrainie, żywe stały się żądania Japonii o odzyskaniu Wysp Kurylskich, w przeszłości zajętych przez carską Rosję. Podobnie rzecz wygląda w przypadku Chin jak zauważa Gabriel Grésillon w swojej książce „Chiny Wielki Skok w mgłę”. Chiny zapłaciły straszliwą cenę w latach 1937-1945, szacuje się, że tylko na przełomie 1937 i 1938 roku w masakrze nankińskiej zginęło około czterechset tysięcy ludzi! Japonia po dziś dzień bywa określana w Chinach mianem „Małego demona”, co bezpośrednio nawiązuje do wydarzeń z pierwszej połowy XX wieku. Wielka cywilizacja została pokonana i potrzebowała nowego rozdania, aby kontynuować spuściznę poprzednich pokoleń. Gabriel Grésillon nie wartościuje kierunku, jaki w przeszłości wyznaczył dla Chin Mao Zedong, między słowami francuskiego dziennikarza można jednak wyczuć, że Państwo Środka było niejako skazane na komunizm z uwagi na znalezienie się w strefie wpływów Związku Radzieckiego. Jakże gorzko to brzmi współcześnie, jeśli wziąć pod uwagę, że Chińska Republika Ludowa stała się największym sojusznikiem Rosji w wojnie z zachodem w III dekadzie XXI wieku?
Zanim jednak przejdziemy do bieżących wydarzeń, nie sposób pominąć doniosłość zmian, jakie dokonały się w Chinach pod koniec lat 70’ ubiegłego wieku. Wcześniej Państwo Środka nie było liczących się graczem na arenie międzynarodowej – po chaosie II Wojny Światowej jak podkreśla autor książki „Chiny Wielki Skok w mgłę”, Państwo Środka znalazło się w marazmie, rozchwiane pomiędzy wielką tradycją najstarszej cywilizacji na świecie a wyzwaniami, jakie rodził dla Pekinu dynamicznie zmieniający się świat II połowy XX wieku. Szokującymi okazały się dla mnie informacje opisane przez Gabriela Grésillona, że dzisiejsze Chiny – kraj z porównywalnym PKB do Stanów Zjednoczonych – przed czterema dekadami były państwem upadłym, gdzie odsetek analfabetów wynosił blisko 80% ludności! Większość mieszkańców Państwa Środka mieszkała w regionach wiejskich, z kolei wielkie metropolie, takie jak Pekin czy Szanghaj przypominały współczesne miasteczka, bez bieżącej wody, elektryczności czy miejskiej infrastruktury. Jak to się więc stało, że na oczach świata dokonał się tak imponujący skok cywilizacyjny chińskiej państwowości, dziś stanowiący zagrożenie dla ładu i porządku międzynarodowego?
Książka „Chiny Wielki Skok w mgłę” wskazuje na obranie drogi „w nieznane”, jak należy to rozumieć? Zdaniem Gabriela Grésillona w 1978 roku Chińska Republika Ludowa stanęła na rozdrożu. Z jednej strony tożsamość komunistyczna, pielęgnowana od trzydziestu lat była w Chinach już mocno zakorzeniona i utrwalana przez kolejnych dysydentów Pekinu, z drugiej jednak strony, Państwo Środka stanęło przed koniecznością zmierzenia się z przyszłością. Jak to często bywa w takich sytuacjach, motorem napędowym dla zmian okazała się polityka międzynarodowa. Pod koniec lat 70’ XX wieku z wizytą do Pekinu udała się delegacja administracji amerykańskiej, na czele z prezydentem USA Richardem Nixonem oraz ważnymi urzędnikami Departamentu Stanu, oraz Departamentu Obrony. Czemu to wszystko służyło? W książce francuskiego dziennikarza możemy przeczytać, że był to czas, kiedy Zimna Wojna toczona między USA i ZSRR zmierzała do końca, jednak stopniowe i konsekwentnie wykrwawianie sowietów trwałoby najpewniej dekadami, gdyby nie przeorientowanie polityki Pekinu na Zachód. Otworzenie światowych rynków dla chińskich produktów spowodowało, że w krótkim czasie największe fabryki międzynarodowych koncernów zostały przeniesione do Państwa Środka. Niskie koszty pracy, tania siła robocza oraz preferencyjne warunki, na których otwierano kolejne strefy ekonomiczne, okazały się impulsem dla rozwoju Chin w kolejnych czterech dekadach. W międzyczasie upadł Związek Radziecki, a światowy ład i porządek nie znosi próżni — w miejsce słabej i podzielonej Rosji szybko weszły Chiny ze swoimi co raz to większymi walizkami zielonych dolarów. Apogeum tych przemian należy szukać na początku XXI wieku. W książce „Chiny Wielki Skok w mgłę” autor wskazuje na doniosłość wydarzeń, jakie miały miejsce w grudniu 2001 roku. Kiedy świat lizał rany po wydarzeniach z 11 września, a przedstawiciele amerykańskiej dyplomacji prześcigali się w epitetach na określenie terrorystów, chiński smok stopniowo rósł w siłę i korzystał z kolejnych, szeroko otwieranych drzwi na międzynarodowe rynki handlu. Przyjęcie Chin w 2001 roku do Światowej Organizacji Handli zmieniło świat, jaki znamy – kto jeszcze przed dwoma dekadami przypuszczałby, że w 2022 roku Chiny będą odpowiadać za produkcję 20% samochodów sprzedawanych przez niemieckie koncerty, takie jak Volkswagen czy Audi?
Niedawno spotkałem się z wypowiedzią Sekretarza Stanu w administracji Joe Bidena, którego zdaniem rywalizacja Stanów Zjednoczonych oraz Chin odbywa się na czterech płaszczyznach: dyplomatycznej, militarnej, gospodarczej oraz technologicznej. Publikacja Gabriela Grésillona pozwala uzmysłowić sobie, jak wielki skok cywilizacyjny wykonały Chiny na przestrzeni ostatnich czterech dekad – od kraju, który krył w sobie wielki potencjał, ale uchodził za jeden z najbiedniejszych na świecie, do kraju, który swój potencjał uwolnił i w zaledwie kilka dekad stał się pretendentem do światowego przywódca, rzucając wyzwanie mocarstwu, które od stu lat rozdaje karty na całym świecie. Wydawać by się mogło, że historia świata pełna jest podobnych konfliktów, już w starożytnej Grecji ukuto twierdzenie związane z tzw. Pułapką Tukidydesa. Wspomniany termin opisuje rosnącą potęgę jednego mocarstwa, które z czasem zastępuje poprzednie mocarstwo w związku ze swoim dynamicznym rozwojem i potrzebą zdobycia nowych rynków dla swoich produktów, a z czasem również ich ochrony siłami zbrojnymi. Trudno o lepszy przykład na materializowanie się tej prawidłowości niż lata 30’ XXI wieku. Czy wobec tego stajemy przed wyborem, między Stanami Zjednoczonymi i Chinami i czy każdy z tych wyborów niesie za sobą podobne konsekwencje? Książka „Chiny Wielki Skok w mgłę” przynosi niepokojące odpowiedzi w tym zakresie. O ile bowiem w przypadku Stanów Zjednoczonych mowa o dominacji gospodarczej w ślad, za którą idą określone wartości, jak wolność słowa, wolność osobista czy prawo do posiadania mienia, o tyle w Chinach żadna z tych przesłanek nie jest wpisana w model sprawowania władzy przez Chińskich decydentów. Gabriel Grésillon odwołuje się w swojej książce m.in. do „obozów reedukacyjnych” w Chinach, gdzie osadzeni nie stają przed sądem, lecz są kierowani do zamkniętych obszarów, gdzie pracują ponad swoje siły, rodzą się i umierają w warunkach urągających ludzkiej godności. Chińscy decydenci nie dbają o los jednostki, świadczy o tym również osobliwe w skali całego świata podejście władz w Pekinie do pandemii Covid – 19. Świat nauczył się współcześnie już żyć w warunkach globalnej pandemii, dostępne są w Polsce cztery szczepionki, a kolejne wariacie wirusa nie wywołują już większego poruszenia. Tymczasem w Chinach wciąż władze sztywno trzymają się polityki „zero covid”, co oznacza, że sytuacje takie jak w kwietniu 2022 roku, kiedy zamknięto Szanghaj, miasto liczące kilkanaście milionów obywateli, będą się powtarzać. Warto dodać, że władze nie zrobiły w zasadzie nic, aby przygotować mieszkańców na podobne rozwiązanie, a internet obiegły relacje zamkniętych w swoich domach ludzi, którzy nie mogli liczyć na dostawy jedzenia czy środków higieny osobistej. W książce „Chiny Wielki Skok w mgłę” autor podaje więcej przykładów na przedmiotowe traktowanie ludzi przez władze w Pekinie, co stoi w jawnej sprzeczności z wartościami obecnymi na zachodzie, gdzie obywatele mają konstytucyjne prawo do wyrażania swojego sprzeciwu wobec demokratycznie wybranych władz. Tymczasem Chiny z rozmachem prowadzą nowoczesne formy kolonializmu w najbiedniejszych regionach Afryki oraz Ameryki Południowej. Chińska gospodarka pozostaje wiecznie głodna i pochłania ogromne ilości surowców, wciąż szuka nowych rynków ich pozyskiwania. Afryka wydaje się tutaj ziemią obiecaną. Lokalni watażkowie wychodzą naprzeciw chińskim przedstawicielom władzy i biznesu, sprzedając dobra swoich narodów za wielomilionowe łapówki i gwarancję władzy w przyszłości. Czy takiego świata chcemy w przyszłości?
Sięgając po książkę Gabriela Grésillona pod tytułem „Chiny Wielki Skok w mgłę”, liczyłem, że pozwoli mi ona lepiej zrozumieć mechanizmy, jakie wpływają na zmiany na świecie, które obserwujemy w ostatnich latach. Zamiast tego czuje się jeszcze bardziej.... zagubiony. Dlaczego? Francuski dziennikarz z powodzeniem przedstawia portret Chin jako cywilizacji dużo starszej aniżeli Europejska, jednocześnie wskazuje, że jedną z największych zalet Chińczyków jest ich elastyczność wobec zmieniającego się świata, Trudno oprzeć się wrażeniu, że Chiny dokonały spektakularnego skoku na przestrzeni ostatnich czterech dekad, a świat biernie się temu przyglądał, nie widząc jednocześnie, że zmiany te dokonały się m.in. w związku z wieloletnią nienawiścią i poczuciem krzywdy, jakie Chińczycy żywią wobec zachodu. Czy w tej sytuacji czeka nas nieuchronne starcie mocarstw i III Wojna Światowa? Po lekturze książki „Chiny Wielki Skok w mgłę” nie mam wątpliwości, że taka perspektywa wydaje się koszmarnym, ale jak najbardziej realnym scenariuszem.
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość dodawania opinii.
Czy chcesz zostawić tylko ocenę?
Dodanie samej oceny o książce nie jest brane pod uwagę podczas losowania nagród. By mieć szansę na otrzymanie nagrody musisz napisać opinię o książce.
Już oceniłeś/zrecenzowałeś te książkę w przeszłości.
Możliwe jest dodanie tylko jednej recenzji do każdej z książek.
Sposoby dostawy
Odbiór w punkcie (6)
InPost Paczkomat 24/7
13,99 zł
ORLEN Paczka
12,99 zł
Automaty DHL BOX 24/7 i punkty POP
12,99 zł
DPD Pickup Automaty i Punkty Odbioru
8,99 zł
Automaty Orlen Paczka, sklepy Żabka i inne
12,99 zł
Punkt odbioru (Dębica)
2,99 zł
Dostawa na adres (7)
GLS U Ciebie - Kurier
14,99 zł
Kurier DPD
14,99 zł
Kurier InPost
14,99 zł
Pocztex Kurier
13,99 zł
Kurier DHL
14,99 zł
Kurier GLS - kraje UE
69,00 zł
Kurier GLS pobranie
23,99 zł
Sposoby płatności
Płatność z góry
Przedpłata

Zwykły przelew