Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Antologia poezji i prozy autorów polsko amerykańskich Koncert w domu Chopina
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Polska i ja mieliśmy skomplikowaną relację. Przez większość mojego życia jako pisarza i czytelnika, trzymałem się z dala od wszystkiego, co było związane z Polską. To miejsce symbolizowało dla mnie wszystko, od czego próbowałem uciec, kiedy tylko miałem taką możliwość. Często miałem ochotę powiedzieć słowa, które Jezus skierował do szatana: „Odejdź szatanie ode mnie.” Ale jak doszło do tego, że czułem się w ten sposób? Pozwólcie, że to wyjaśnię.Urodziłem się w 1948 roku w obozie dla uchodźców w Niemczech. Moi rodzice byli polskimi katolikami, którzy dorastali i żyli w Polsce, dopóki nie zostali przymusowo zabrani do Niemiec na roboty przymusowe podczas wojny. Mój ojciec pracował tam przez cztery lata, a matka przez dwa i pół roku. Po zakończeniu wojny, rodzice nie chcieli wracać do Polski i spędzili sześć lat w obozach dla przesiedleńców w Niemczech. W 1951 roku moja rodzina, w której byłem ja, moja siostra oraz rodzice, wyemigrowała do Ameryki jako uchodźcy.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Polska i ja mieliśmy skomplikowaną relację. Przez większość mojego życia jako pisarza i czytelnika, trzymałem się z dala od wszystkiego, co było związane z Polską. To miejsce symbolizowało dla mnie wszystko, od czego próbowałem uciec, kiedy tylko miałem taką możliwość. Często miałem ochotę powiedzieć słowa, które Jezus skierował do szatana: „Odejdź szatanie ode mnie.” Ale jak doszło do tego, że czułem się w ten sposób? Pozwólcie, że to wyjaśnię.Urodziłem się w 1948 roku w obozie dla uchodźców w Niemczech. Moi rodzice byli polskimi katolikami, którzy dorastali i żyli w Polsce, dopóki nie zostali przymusowo zabrani do Niemiec na roboty przymusowe podczas wojny. Mój ojciec pracował tam przez cztery lata, a matka przez dwa i pół roku. Po zakończeniu wojny, rodzice nie chcieli wracać do Polski i spędzili sześć lat w obozach dla przesiedleńców w Niemczech. W 1951 roku moja rodzina, w której byłem ja, moja siostra oraz rodzice, wyemigrowała do Ameryki jako uchodźcy.
