Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Ambulans jedzie na wieś. Śladami wędrownych wyrwizębów
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Bez względu na pogodę – deszcz, mróz, upał czy odwilż – młodzi dentyści, zwykle tuż po studiach, stawiali czoła wyzwaniom, jakie nieśli ze sobą ich pacjenci i ojczyzna w potrzebie. Z narzędziami w plecaku wyruszali w teren, by plombować to, co się dało, ale częściej zmuszeni byli wyrywać zęby. Uczyli, jak używać szczoteczki, walcząc z ogromną próchnicą oraz niewiedzą, bólem i strachem swoich pacjentów. Nieoczekiwane sytuacje zmuszały ich również do przyszywania odciętych palców czy odbierania porodów. Choć niektórzy przy pierwszym ich pojawieniu się uciekali, zazwyczaj przychodnie były oblegane przez długie kolejki. Nic dziwnego – stan uzębienia społeczeństwa był tragiczny, a dla wielu ludzi to pierwszy kontakt z lekarzem. Wówczas ból zębów często leczono domowymi sposobami – wódką i okładami z piasku. Aleksandra Kozłowska w swoim reportażu przedstawia nie tylko porywający, momentami wstrząsający obraz historii polskiej medycyny, ale również żywy portret powojennej polskiej wsi i jej obyczajów, przesądów oraz trudnych warunków życia. To także wyjątkowa opowieść o podróży, jaką autorka odbywa, podążając śladami swojej matki i innych wędrownych dentystów z czasów PRL.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Bez względu na pogodę – deszcz, mróz, upał czy odwilż – młodzi dentyści, zwykle tuż po studiach, stawiali czoła wyzwaniom, jakie nieśli ze sobą ich pacjenci i ojczyzna w potrzebie. Z narzędziami w plecaku wyruszali w teren, by plombować to, co się dało, ale częściej zmuszeni byli wyrywać zęby. Uczyli, jak używać szczoteczki, walcząc z ogromną próchnicą oraz niewiedzą, bólem i strachem swoich pacjentów. Nieoczekiwane sytuacje zmuszały ich również do przyszywania odciętych palców czy odbierania porodów. Choć niektórzy przy pierwszym ich pojawieniu się uciekali, zazwyczaj przychodnie były oblegane przez długie kolejki. Nic dziwnego – stan uzębienia społeczeństwa był tragiczny, a dla wielu ludzi to pierwszy kontakt z lekarzem. Wówczas ból zębów często leczono domowymi sposobami – wódką i okładami z piasku. Aleksandra Kozłowska w swoim reportażu przedstawia nie tylko porywający, momentami wstrząsający obraz historii polskiej medycyny, ale również żywy portret powojennej polskiej wsi i jej obyczajów, przesądów oraz trudnych warunków życia. To także wyjątkowa opowieść o podróży, jaką autorka odbywa, podążając śladami swojej matki i innych wędrownych dentystów z czasów PRL.
