Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Adriatyk. Miejsca, ludzie, historie
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Dla wielu Polaków Morze Adriatyckie było bramą do odkrywania południowej Europy. Italianskie i chorwackie plaże przyciągały turystów pragnących słońca i odpoczynku. Adriatyk to jednak nie tylko piasek i morze. To miejsce, gdzie od czasów starożytnych stykały się i przenikały różne kultury Wschodu i Zachodu.Moja podróż, której koniec znajduje się w Istrii, była intensywną eksploracją wybrzeży Adriatyku. Rozpoczynając w Caorle i kończąc w Pazinie oraz Poreu, przemierzałem tę trasę w odwrotnym kierunku niż wskazówki zegara, jakby cofając czas. Morze Adriatyckie, które miałem okazję poznać, dalekie jest od jednorodności, mimo że kiedyś tak je opisywał historyk Fernand Braudel. Ludzie żyjący tu od wieków zmagali się z trudami życia na granicy Wschodu i Zachodu. Po upadku weneckich i raguzańskich republik, kontrolę nad tym obszarem przejęły odległe metropolie: Rzym, Wiedeń i Stambuł. W XIX wieku wybrzeża Adriatyku były areną licznych konfliktów, jednak późniejsze lata dowiodły, że możliwa jest integracja i współpraca. Istria, będąca ostatecznym przystankiem mojej podróży, daje nadzieję na zrozumienie i porozumienie.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Dla wielu Polaków Morze Adriatyckie było bramą do odkrywania południowej Europy. Italianskie i chorwackie plaże przyciągały turystów pragnących słońca i odpoczynku. Adriatyk to jednak nie tylko piasek i morze. To miejsce, gdzie od czasów starożytnych stykały się i przenikały różne kultury Wschodu i Zachodu.Moja podróż, której koniec znajduje się w Istrii, była intensywną eksploracją wybrzeży Adriatyku. Rozpoczynając w Caorle i kończąc w Pazinie oraz Poreu, przemierzałem tę trasę w odwrotnym kierunku niż wskazówki zegara, jakby cofając czas. Morze Adriatyckie, które miałem okazję poznać, dalekie jest od jednorodności, mimo że kiedyś tak je opisywał historyk Fernand Braudel. Ludzie żyjący tu od wieków zmagali się z trudami życia na granicy Wschodu i Zachodu. Po upadku weneckich i raguzańskich republik, kontrolę nad tym obszarem przejęły odległe metropolie: Rzym, Wiedeń i Stambuł. W XIX wieku wybrzeża Adriatyku były areną licznych konfliktów, jednak późniejsze lata dowiodły, że możliwa jest integracja i współpraca. Istria, będąca ostatecznym przystankiem mojej podróży, daje nadzieję na zrozumienie i porozumienie.
