Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Zagreus
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Przeszłość nigdy nie zanika, mimo że czasem wydawać się może, iż zniknęła bez śladu. Ślady dawnych lat pozostają obecne i mogą wracać niespodziewanie, tworząc widma minionych chwil. Zielona Góra, zwaną kiedyś Grünberg, pełna jest takich miejsc, które skrywają fascynujące, niekiedy mroczne opowieści. W każdej chwili można natrafić na ślady poprzednich epok, odsłaniające się niczym cień spod powierzchni teraźniejszości. Dla Arkana Capa, malarza z Zielonej Góry, owo „kiedyś” właśnie stało się rzeczywistością. Wszystko zaczęło się niewinnie – może od chrząszcza pełzającego z pustych oczodołów starej czaszki, albo od sroki siedzącej na parapecie, czy też od cienia wzgórza, na którym zielenią się winnice. Obrazy przeszłości zaczęły się przeplatać z teraźniejszością w jego rodzinnym mieście – Winny Grodzie, który teraz postrzega jak palimpsest, pełen postaci historycznych, od niepokojących książąt, przez rzemieślników i winiarzy, po duchy i demony, przetaczające się przez jego wyobraźnię.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Przeszłość nigdy nie zanika, mimo że czasem wydawać się może, iż zniknęła bez śladu. Ślady dawnych lat pozostają obecne i mogą wracać niespodziewanie, tworząc widma minionych chwil. Zielona Góra, zwaną kiedyś Grünberg, pełna jest takich miejsc, które skrywają fascynujące, niekiedy mroczne opowieści. W każdej chwili można natrafić na ślady poprzednich epok, odsłaniające się niczym cień spod powierzchni teraźniejszości. Dla Arkana Capa, malarza z Zielonej Góry, owo „kiedyś” właśnie stało się rzeczywistością. Wszystko zaczęło się niewinnie – może od chrząszcza pełzającego z pustych oczodołów starej czaszki, albo od sroki siedzącej na parapecie, czy też od cienia wzgórza, na którym zielenią się winnice. Obrazy przeszłości zaczęły się przeplatać z teraźniejszością w jego rodzinnym mieście – Winny Grodzie, który teraz postrzega jak palimpsest, pełen postaci historycznych, od niepokojących książąt, przez rzemieślników i winiarzy, po duchy i demony, przetaczające się przez jego wyobraźnię.
