Wyrok

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Wyrok

Wyrok

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas


Mecenas Kordian Oryński po zdaniu egzaminu adwokackiego i uzyskaniu uprawnień do samodzielnego reprezentowania strony przed wymiarem sprawiedliwości zostaje rzucony na głęboką wodę: siedemnastolatek którego ma bronić zostaje oskarżony o brutalne, podwójne morderstwo dwójki znajomych ze szkoły. Okoliczności morderstwa są niejasne, brak jednak mocnego alibi, a dowody zebrane w toku prowadzonego postepowania wyraźnie wskazują młodego chłopaka jako winnego popełnienia zarzuconej mu zbrodni. 


Dziesiąty tom cyklu powieści o losach Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego przynosi czytelnikowi szereg niespodzianek: tłem dla tej historii są wydarzenia w jednej ze szkół w Poznaniu, a niebezpieczną inspiracją dla nich - działania Sadysty z Mokotowa. Tym razem duet znanych i lubianych prawników prowadzi nie tylko skomplikowaną grę między prokuratorem i obroną, ale również miedzy samymi sobą: czy da się znaleźć wiarygodną i skuteczną linię obrony? Jaką rolę w tej mrocznej historii ma do odegrania Piotr Langer? Czy Oryński nie mówiąc całej prawdy Chyłce rywalizuje z nią, czy przeciwnie: chce ją chronić? 

Fani tej serii będą zachwyceni: Remigiusz Mróz w sobie właściwy tylko sposób przeplata błyskotliwe, pełne ironii dialogi z meandrami wiedzy prawniczej, tworząc kryminalną intrygę na szczytach władzy, i nie pozwalając czytelnikowi po raz kolejny oderwać się od przedstawionej historii. 

Cena katalogowa: 39.90 zł

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

Po zdanym egzaminie adwokackim, świeżo upieczony mecenas Oryński ma zastąpić Chyłkę jako główna siła napędowa kancelarii Żelazny & McVay. Pierwsza sprawa, jaką poprowadzi, niechybnie zaważy na całej jego przyszłości zawodowej. Kordian nie ma jednak żadnego wyboru zostaje zmuszony przez Piotra Langera, by podjąć się obrony pewnego chłopaka w Poznaniu.
Co ich łączy? I dlaczego Langerowi tak zależy na jego obronie?
Siedemnastolatek oskarżony jest o wyjątkowo krwawe zabójstwo dwóch kolegów ze szkoły, które łudząco przypomina sposób działania Sadysty z Mokotowa. Nie ma alibi, plącze się w zeznaniach, a dowody przemawiają przeciwko niemu. Nawet Chyłka jest przekonana, że tej sprawy nie da się wygrać

Szczegóły

Dostawa i płatność

Szczegóły

Okładka: broszurowa

Ilość stron: 537

Rok wydania: 2019

Rozmiar: 13,5x20,5 cm

ID: 9788366381933

Autorzy: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Opinie użytkowników
4.5
3 recenzje
Dodana przez Robert zza Siedmiogórogrodu w dniu 08.10.2021
Wciąż trudno mi uwierzyć, że to już dziesiąta część serii z Chyłką i Zordonem w roli głównej. Na przestrzeni poprzednich tomów traktujących o ich losach zdążyłem wielokrotnie ich pokochać i znienawidzić, przede wszystkim jednak traktuje ich jak przyjaciół, wszak swoją historią wypełnili wiele moich chłodnych wieczorów pod kocem. To z kolei wpływa na mój odbiór kolejnych części tego cyklu: nie kryje się ze swoim sentymentalizmem, traktuje głównych bohaterów jako bliskich mojej osobie, co stanowi najlepszy dowód na kunszt autora. Wpływ na to mają nie tylko interesujące wątki na granicy prawa i bezprawia, ale również osobliwy stosunek bohaterów do samych siebie: kto choć raz nie uśmiechnął się na widok słów opisujących ich nieoczywistą, skomplikowaną i trudną relację niech pierwszy rzuci kamień! Nie ma kamieni, idziemy dalej! "Wyrok" stanowi nie tylko kontynuację tej serii, ale również podejścia autora w ramach którego - poczynając od "Kontratypu", dalej przez "Umorzenie" aż do "Wyroku" właśnie - Remigiusz Mróz nieco odbiega od pełnej zwrotów akcji na rzecz wątków o charakterze romantyczno - osobistym. Fani thrillerów prawniczym mogą poczuć się lekko rozczarowani, kto jednak uwielbia twórczość tego autora zauważy we wspomnianym wyżej podejściu zmianę wynikającą z tego, co wydarzyło się w życiu samego Mroza o czym on sam nie omieszkał wspomnieć w umieszczonym na końcu powieści posłowiu. Czy mi osobiście to przeszkadza? Bynajmniej nie, dość powiedzieć, że w mojej ocenie cały klimat powieści i tempo wydarzeń w "Wyroku" niczym nie odbiegają od wcześniejszych części. Znowu mamy cięty i ironiczny język Chyłki, choć ta jak wiemy znalazła się na dość dużym życiowym zakręcie. Pomysł z przeniesieniem akcji do Poznania na plus: nadaje nieco świeżości całej historii. Pewnym rozczarowaniem jest zakończenie "Wyroku": spodziewałem się bardziej szokującego rozwiązania sprawy, a wyszło na to, iż Chyłka kolejny już raz - kierowana prawniczą intuicją i kobiecym przeczuciem - na przekór wszystkim wpadła na rozwiązanie genialne i jak mawia młodzież: pozamiatała. Popsuje sobie zabawę ten, kto odkryje intrygę zbyt wcześnie. Mi się udało;-) Nie zmienia to oczywiście faktu, że przez książkę płynie się swobodnie i przyjemnie, chce się więcej i więcej! Czekam już teraz na 11 tom! Daję 4.5 gwiazdki:-)
Dodana przez Izka w dniu 08.10.2021
Dziesiąta część historii Chyłki i Zordona: Remigiusz Mróz zaprasza do przeczytania "Wyroku", a ja zapraszam do przeczytania moich refleksji w jego przedmiocie:-) Zacznę od Kordiana Oryńskiego: nasz ulubieniec poczynił istotne kroki na drodze do swojej kariery zawodowej: zdał egzamin adwokacki i przygotowuje się do swojej pierwszej oficjalnej sprawy. Ta zostaje mu narzucona niejako z góry przez dobrze znanego fanom tej serii, Piotra Langera, któremu z powodów o których pisać nie będę aby nie psuć wam zabawy, niezwykle zależy na skutecznej obronie oskarżonego o podwójne, brutalne morderstwo siedemnastoletniego chłopaka z Poznania. Okoliczności sprawy wydają się oczywiste: chłopak miał zabić dwójkę swoich znajomych ze szkoły, zdążył również przyznać się do zarzuconego mu czynu przed prokuratorem. Jak zwykle trzeźwo myśląca Chyłka (Ładny oksymoron, prawda?) nie ma złudzeń co do wyniku tej sprawy, nie widząc żadnych dowodów na niewinność młodego człowieka. We właściwy sobie, ostry i bezkompromisowy sposób przedstawia swój punkt widzenia, Oryński jednak trwa w postanowieniu prowadzenia tej sprawy, co ma związek z treścią układu jaki zawarł z Langerem, a o którym sama Chyłka nic nie wie. Z kolejnymi tomami tej serii jest trochę jak z pudełkiem czekoladek: wiadomo, że jestem łasuchem i kocham jeść, ale w pudełku zawsze znajdę te bardziej i mniej lubiane czekoladki. "Wyrok" to właśnie taka mniej lubiana czekoladka, ale ze słodkim nadzieniem, bo o ile samo tło historii może brzmieć ciekawie, o tyle zwyczajnie tego nie czułam: na szczęście Remigiusz Mróz rozłożył w ciekawy sposób akcenty, sporo miejsca poświęcając samym bohaterom: z Chyłką, Zordonem i Langerem na czele. Temu ostatniemu należy się osobna refleksja: jego obecność na kartach powieści Remigiusza Mroza to zawsze powiew świeżości, wyraźnie mroczny charakter jego postaci pozwala na głębszą amplitudę przedstawionej historii. Wierni fajni jego postaci - do których notabene się zaliczam - poczuli na językach słodką obietnicę, gdy postać Langera pojawia się na ostatnich stronach "Umorzenia", i rzeczywiście jego wątek został intensywnie rozbudowany na kartach "Wyroku". Już w pierwszej części cyklu, tj. "Kasacji" dał się on poznać jako wyprany z uczuć i ukierunkowany na własne cele biznesmen. Od tamtej pory jednak dużo się wydarzyło, a powrót Langera w bieżącej odsłonie jest.... delikatnym rozczarowaniem. Zamiast wyrachowanego, zimnego i pozbawionego skrupułów łobuza, czytelnik dostaje odklejonego psychopatę. Można było oczekiwać więcej po tej osobowości. Zaczęłam tę recenzję od opisania osoby Zordona, jako że jego postać budzi we mnie jak najlepsze skojarzenia, mam chłopaka o podobnym do niego, chaotycznym i flegmatycznym usposobieniu. Warto jednak poświecić osobny akapit na jego relację z Chyłką, skądinąd wątek budzący chyba największe emocje u fanów tej serii. Dwójka prawników znów współpracuje razem, ale w tym przypadku akcenty rozkładają się nieco inaczej niż do tej pory. To Joanna pomaga Oryńskiemu, a nie odwrotnie: dacie wiarę? Wciąż są tą samą parą, która nie szczędzi sobie uszczypliwości i przytyków - w sobie tylko właściwy sposób mówią o tym co do siebie czują - ale… jednak miłość nieco ich zmienia. Chyłka, podobnie jak w „Umorzeniu”, ma momenty w których nieco się odkrywa, pokazując bardziej ludzką twarz. Jak zwykle sama jest wtedy zaskoczona i nie wie co z tym zrobić i to jest chyba najbardziej urocze w tej całej historii. "Wyrok" to udana kontynuacja serii o Chyłce i Zordonie, trzymająca dobry poziom: "tylko" i "aż" dobry, biorąc pod uwagę jak często Remigiusz Mróz wydaje książki z tymi bohaterami w roli głównej. Czasem spotykam opinie, że to już nie to samo, i wtedy pytam: jak może być tak samo jak przy "Kasacji" skoro bohaterowie po drodze tyle razem przeszli? To ich musiało zbliżyć, zmienić i to właśnie dzieje się na kartach najnowszej części cyklu. Polecam! 4.5/5!
Dodana przez Milka 99 w dniu 08.10.2021
Są takie przyjaźnie na tym świecie, które trzeba zakończyć dla własnego dobra: bynajmniej nie mam tu na myśli duetu Chyłka & Zordon, ale moją najlepszą przyjaciółkę Magdę, która równo rok temu pokazała mi pierwszą część tej historii, czyli "Kasację". Dziś, dwanaście miesięcy później jestem świeżo po odłożeniu na półkę "Wyroku" i przez ten czas zdążyłam moją przyjaciółkę zniepolubić: przedstawiając mi twórczość Remigiusza Mroza pewnie nie miała pojęcia jak mocno wciągnę się w tą historię, ile wieczorów przepadnie mi na śledzeniu ich losów. Kocham Cię Magda, ale za Twoją sprawą nie mam kompletnie czasu wolnego, bo czytanie o Chyłce i Zordonie to dla mnie obowiązek, trochę jak oddychanie: nie panujesz nad tym, to się dzieje, ale wiesz, ze dzięki temu żyjesz. Dzięki naszej dwójce ulubieńców opisanych przez Mroza, czuje, że żyje podwójnie. Zgadzam się przeczytanymi tutaj już komentarzami, że "Wyrok" to część sagi inna od pozostałych, przejdę od razu do rzeczy: dziesiąta część serii zaczęła się dla mnie na dobre w trakcie czwartego rozdziału: wciągając mnie tak mocno, że już do samego końca nie mogłam jej odłożyć, raz nawet nie poszłam siku, bo zostało mi kilka stron (...). Zabawne, bo sam rozdział czwarty jest dość obszerny, wcześniejsze rozdziały miały w mojej opinii mniejszą moc przyciągania, było raz lepiej, raz gorzej, ale warto było zdobyć się na cierpliwość. Przede wszystkim rozdział czwarty przynosi niespodzianki: nie zwroty akcji, ale właśnie niespodzianki, różnica subtelna, ale przy ocenie samej Chyłki - znacząca. I tak oto Joanna wchodzi w wiele mówiący o niej samej dialog z Zordonem, poznajemy ją od innej niż do tej pory strony. Dalej, scena gdy Chyłka spędza wieczór z Magdaleną, sama konwencja na to - skądinąd - babskie spotkanie jest takie..... mocno nie w stylu naszej ulubionej bohaterki, pamiętamy bowiem jak przedmiotowo traktowała do tej pory ludzi. I tu wspomniana niespodzianka: Pani Joanna Chyłka ma ludzką twarz (prawie napisałam o empatii...). Podobała mi się również scena z p. Karoliną, tak moi mili: dostajemy tu nową, wyrazistą i ciekawie przedstawioną postać. Jasne, obecność kolejnych prokuratorów na kanwie opisywanej historii nie jest niczym nowym, ale właśnie ona zwróciła moją uwagę i to w momencie, gdy de facto robi wszystko (piórem Remigiusza Mroza) aby czytelnik ją znienawidził. Może właśnie to pułapka, jaką zastawił na nas autor: opisując prokurator wiarygodnie, daje nam - molom książkowym - wybór ale też wyzwanie: łatwo bowiem oceniać z góry, jednak przy odrobinie dystansu łatwo też poczuć tu klimat konfrontacji dwóch prawniczych umysłów. To jednak nie koniec festiwalu niespodzianek: Oryński zmężniał drogie panie! Panowie też będą zbudowani rozwojem jego postaci, bowiem w końcu jawi się on jako facet: nie wydmuszka. Niekiedy miałam wrażenie, że pozostaje on z Chyłką w skomplikowanej relacji, bo podoba mu się jej mentalny, sadomachistyczny charakter. Wiecie o co chodzi: chłopak nie raz chciał dobrze, a Chyłka za nic miała te jego najlepsze intencje, nierzadko zgniatając go niczym robaka na chodniku w drodze do sklepu. Już przy okazji poprzedniego tomu odniosłam wrażenie, że nie jest już aż takim sierotką, jak czasami mu się zdarzało - i on to potwierdza! To jak wygląda jego postać w dziesiątym tomie jest wspaniałe! Jak gdyby potrzebował tych dziewięciu części, żeby dojrzeć i się nieco się ogarnąć. Trudno sobie wyobrazić, że to niekiedy Zordon przejmuje inicjatywę w ich związku - a jednak, proszę państwa, proszę otworzyć oczy, Oryński w końcu nosi spodnie. Niełatwo wydać wyrok na sam "Wyrok": bo jak to uczynić, skoro dziesiąta część serii budzi tak skrajne, ambiwalentne emocje? Jestem w stanie pokłócić się z każdym, kto "Wyrok" uwielbia albo nienawidzi, znajdując kontrargumenty dla moich potencjalnych oponentów i to być może największy plus tej pozycji: jako czytelnicy chcemy emocji: zachwytu, zdziwienia, ciekawości, o ile jednak to wszystko smakuje lepiej okraszone niekiedy nutką rozczarowania? Remigiusz Mróz znowu w formie, pozwala się kochać i nienawidzić, podobnie jak bohaterowie na łamach jego powieści. I jak to zwykle bywa po odłożeniu kolejnej na półkę: wiadomo, ze nic nie wiadomo. I wiadomo, że sięgnie się po kolejną część:-)
Napisz opinię o książce
Twoja ocena to:
wybierz ocenę
Treść musi mieć więcej niż 1500 znaków

Sposoby dostawy

Płatne z góry

InPost Paczkomaty 24/7

info

11,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

ORLEN Paczka

info

8,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

NAJTAŃSZA FORMA DOSTAWY

Kurier GLS

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier DPD

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Pocztex Kurier48

info

10,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Płatne przy odbiorze

Kurier GLS pobranie

info

23,99 zł

Odbiór osobisty

Odbiór osobisty (Dębica)

info

0,00 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata

info

Zwykły przelew info