Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Wróżby to rzecz zimowa
DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
„Wszystko, co mamy, to tylko te chwile, które mogą w przyszłości jawić się jako pełne szczęścia. Jana, etnolożka z Kijowa, decyduje się odwiedzić swoje rodzinne strony, aby zgłębiać lokalne ludowe wróżby. Z dala od cyfrowego świata YouTube’a i Tindera szybko zanurza się w wir życia na wsi. Tamtejsi mieszkańcy stają się dla niej niemal rodziną, a tajemniczy Maksym przyciąga ją w nieprzenikniony sposób. Czy to zasługa wiary w magiczną moc maku rozsypanego na progu, czy może wynik niepewnych czasów? 'Wróżby to rzecz zimowa' to opowieść o delikatności i mocy życia, o niepewności, która umożliwia nam odkrywanie prawdziwych siebie. Gdy świat się kończy, kochamy najgłębiej. Kuzniecowa roztacza przed nami niezwykłą historię – pełną nadziei, ciepła i ludzkiej istoty, przypominającą, że nadal wróżymy, nawet gdy wróżby nie przepowiadają przyszłości. Maciej Marcisz podkreśla: Przeczytałam tę książkę w jeden dzień, a w nocy towarzyszyli mi jej bohaterowie: Jana poszukująca etnograficznych inspiracji, szalony lekarz Roman, jego syn artysta Maksym i ich bliscy. Czułam, jak siedzę z nimi przy stole, uczestniczę w rozmowach i odczuwam ciepło płynące od innych ludzi – szczególnie, gdy mrok i mróz ogarniają świat, generator prądu działa na pół gwizdka, a wojna dochodzi aż pod same okna. 'Wróżby to rzecz zimowa' autorstwa Eugenii Kuzniecowej to intymna opowieść o trwaniu, przemijaniu i niezłomności, pełna abstrakcyjnego poczucia humoru. Sabina Jakubowska, autorka 'Akuszerek', podkreśla, że rodzinę, tak jak i naród, się nie wybiera, ale mocne więzi, mimo różnic, pomagają znieść każdy trud i dają nadzieję na lepsze jutro, nawet jeśli ta nadzieja jest przesiąknięta magiczną wiarą. Może to sposób Kuzniecowej na radzenie sobie z rzeczywistością. Rozsypać mak wokół domu niczym przesądna Luba i śmiać się na całe gardło, aby zagłuszyć obawy czające się w każdej ciemności” – pisze Maria Fredro-Smoleńska w „Vogue Polska”.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
47,93 zł
nowa
Pakujemy 05.11
- nowa książka
jak nowa
dobry
widoczne ślady używania
Dostępna ilość 15
Uwaga została 1 szt.
Posiadamy 15 szt.
„Wszystko, co mamy, to tylko te chwile, które mogą w przyszłości jawić się jako pełne szczęścia. Jana, etnolożka z Kijowa, decyduje się odwiedzić swoje rodzinne strony, aby zgłębiać lokalne ludowe wróżby. Z dala od cyfrowego świata YouTube’a i Tindera szybko zanurza się w wir życia na wsi. Tamtejsi mieszkańcy stają się dla niej niemal rodziną, a tajemniczy Maksym przyciąga ją w nieprzenikniony sposób. Czy to zasługa wiary w magiczną moc maku rozsypanego na progu, czy może wynik niepewnych czasów? 'Wróżby to rzecz zimowa' to opowieść o delikatności i mocy życia, o niepewności, która umożliwia nam odkrywanie prawdziwych siebie. Gdy świat się kończy, kochamy najgłębiej. Kuzniecowa roztacza przed nami niezwykłą historię – pełną nadziei, ciepła i ludzkiej istoty, przypominającą, że nadal wróżymy, nawet gdy wróżby nie przepowiadają przyszłości. Maciej Marcisz podkreśla: Przeczytałam tę książkę w jeden dzień, a w nocy towarzyszyli mi jej bohaterowie: Jana poszukująca etnograficznych inspiracji, szalony lekarz Roman, jego syn artysta Maksym i ich bliscy. Czułam, jak siedzę z nimi przy stole, uczestniczę w rozmowach i odczuwam ciepło płynące od innych ludzi – szczególnie, gdy mrok i mróz ogarniają świat, generator prądu działa na pół gwizdka, a wojna dochodzi aż pod same okna. 'Wróżby to rzecz zimowa' autorstwa Eugenii Kuzniecowej to intymna opowieść o trwaniu, przemijaniu i niezłomności, pełna abstrakcyjnego poczucia humoru. Sabina Jakubowska, autorka 'Akuszerek', podkreśla, że rodzinę, tak jak i naród, się nie wybiera, ale mocne więzi, mimo różnic, pomagają znieść każdy trud i dają nadzieję na lepsze jutro, nawet jeśli ta nadzieja jest przesiąknięta magiczną wiarą. Może to sposób Kuzniecowej na radzenie sobie z rzeczywistością. Rozsypać mak wokół domu niczym przesądna Luba i śmiać się na całe gardło, aby zagłuszyć obawy czające się w każdej ciemności” – pisze Maria Fredro-Smoleńska w „Vogue Polska”.
