Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Wanna na balkonie
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Najnowsza książka Bogdana Prejsa tworzy zamknięty świat, pełen ograniczeń takich jak mury, ściany, czy oznaki upływu czasu symbolizowane przez rdzę. W tym świecie, podmiot liryczny, wyposażony w dogłębną wiedzę o sobie i o życiu, zadaje fundamentalne pytanie: „czy ktoś kiedykolwiek widział miłość?”. Mimo tej wiedzy, pozostaje związany granicami swojej fizyczności. Czy to jest ruch Browna czy refleksja nad osamotnieniem? A może to analiza fascynującej pułapki czasu, której nie sposób uciec? Te uniwersalne wiersze Prejsa nieustannie skłaniają do refleksji nad własnym życiem, przekraczając granice jednostkowego doświadczenia i utożsamiając się z czytelnikiem. Karina Stempel zauważa, że poezja Bogdana Prejsa jest pełna ironii, cynizmu, sarkazmu i melancholii, co doskonale pokazuje błędne koło świata stworzonego dla innych, zorganizowanego przez groteskowy duet Houellbecqua i siostry Ratched. Wiersze Prejsa mogą być postrzegane jako antidotum i punkt zwrotny. To jak początek wewnętrznej wojny, która rozprzestrzenia się poza granice lokalności, aż po rzeczywistość przypominającą globalny dom wariatów. Tomik „wanny na balkonie” symbolizuje wyzwalającą moc od znormalizowanego myślenia, porównywalną do wodza Bromdena rzucającego konsolą przez okratowane okno. Wanna jako metafora może równie dobrze symbolizować ciężar, który niesiemy w poetyckim uniesieniu, pokazując, że nie ma znaczenia, co dźwigamy, ważne jest, aby robić to z rozmachem. Piotr Gajda również odnosi się do tej refleksji.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Najnowsza książka Bogdana Prejsa tworzy zamknięty świat, pełen ograniczeń takich jak mury, ściany, czy oznaki upływu czasu symbolizowane przez rdzę. W tym świecie, podmiot liryczny, wyposażony w dogłębną wiedzę o sobie i o życiu, zadaje fundamentalne pytanie: „czy ktoś kiedykolwiek widział miłość?”. Mimo tej wiedzy, pozostaje związany granicami swojej fizyczności. Czy to jest ruch Browna czy refleksja nad osamotnieniem? A może to analiza fascynującej pułapki czasu, której nie sposób uciec? Te uniwersalne wiersze Prejsa nieustannie skłaniają do refleksji nad własnym życiem, przekraczając granice jednostkowego doświadczenia i utożsamiając się z czytelnikiem. Karina Stempel zauważa, że poezja Bogdana Prejsa jest pełna ironii, cynizmu, sarkazmu i melancholii, co doskonale pokazuje błędne koło świata stworzonego dla innych, zorganizowanego przez groteskowy duet Houellbecqua i siostry Ratched. Wiersze Prejsa mogą być postrzegane jako antidotum i punkt zwrotny. To jak początek wewnętrznej wojny, która rozprzestrzenia się poza granice lokalności, aż po rzeczywistość przypominającą globalny dom wariatów. Tomik „wanny na balkonie” symbolizuje wyzwalającą moc od znormalizowanego myślenia, porównywalną do wodza Bromdena rzucającego konsolą przez okratowane okno. Wanna jako metafora może równie dobrze symbolizować ciężar, który niesiemy w poetyckim uniesieniu, pokazując, że nie ma znaczenia, co dźwigamy, ważne jest, aby robić to z rozmachem. Piotr Gajda również odnosi się do tej refleksji.
