Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Wahania serca
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Przypomniałem sobie moment sprzed godziny, kiedy babcia, ubrana w szlafrok, pochyliła się w kierunku moich butów na zatłoczonej ulicy przed cukiernią. Wtedy, w rozgorzałym od upału mieście, myślałem, że nie zniosę tej tęsknoty, tej namiętnej potrzeby objęcia jej, oczekując na chwilę, która zdawała się nie nadchodzić. Teraz, kiedy to samo pragnienie powróciło, zrozumiałem, że mogłem czekać bez końca, wiedząc, że nigdy więcej już przy mnie nie będzie. Odkrywałem ją na nowo, czując całym sercem jej obecność, a jednocześnie pierwszy raz uświadamiając sobie, że straciłem ją na zawsze. Ta myśl wydawała mi się niemożliwa do pojęcia, więc próbowałem oswoić się z bólem tej sprzeczności: z jednej strony istnienie pełne czułości, życie utkane we mnie, tak bardzo moje, że żaden geniusz, nieważne jak wielki, nie mógłby w oczach babki równać się z najmniejszą z moich wad; a z drugiej strony, jak tylko próbowałem na nowo przeżywać to szczęście, odczuwałem je podszyte pewnością, jak fizyczny ból, że to wszystko stało się niczym. Mój obraz został zatarty w jej sercu, nasze wspólne przeznaczenie zniszczone, a babcia, którą odnajdywałem w tej iluzji, stawała się obcą osobą. Los sprawił, że na chwilę dzieliła ze mną życie, ale równie dobrze mogłaby je dzielić z kimś innym, dla niej byłem i pozostałem nikim.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Przypomniałem sobie moment sprzed godziny, kiedy babcia, ubrana w szlafrok, pochyliła się w kierunku moich butów na zatłoczonej ulicy przed cukiernią. Wtedy, w rozgorzałym od upału mieście, myślałem, że nie zniosę tej tęsknoty, tej namiętnej potrzeby objęcia jej, oczekując na chwilę, która zdawała się nie nadchodzić. Teraz, kiedy to samo pragnienie powróciło, zrozumiałem, że mogłem czekać bez końca, wiedząc, że nigdy więcej już przy mnie nie będzie. Odkrywałem ją na nowo, czując całym sercem jej obecność, a jednocześnie pierwszy raz uświadamiając sobie, że straciłem ją na zawsze. Ta myśl wydawała mi się niemożliwa do pojęcia, więc próbowałem oswoić się z bólem tej sprzeczności: z jednej strony istnienie pełne czułości, życie utkane we mnie, tak bardzo moje, że żaden geniusz, nieważne jak wielki, nie mógłby w oczach babki równać się z najmniejszą z moich wad; a z drugiej strony, jak tylko próbowałem na nowo przeżywać to szczęście, odczuwałem je podszyte pewnością, jak fizyczny ból, że to wszystko stało się niczym. Mój obraz został zatarty w jej sercu, nasze wspólne przeznaczenie zniszczone, a babcia, którą odnajdywałem w tej iluzji, stawała się obcą osobą. Los sprawił, że na chwilę dzieliła ze mną życie, ale równie dobrze mogłaby je dzielić z kimś innym, dla niej byłem i pozostałem nikim.
