Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
W mojej doskonałej czerni
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Norbert Myszkiewicz zabiera czytelnika z piasków „Acyklowiru” na skute lodem bezkresy. To zbiór wierszy o polarnej nocy, gdzie czas ma inny wymiar, a człowiek staje się odkrywcą własnej duszy. W tej przestrzeni stacja badawcza znajduje się we wnętrzu człowieka, a doświadczenia są analizowane niczym promienie przechodzące przez ciemność. Ta poezja zrodzona wśród zamieci, zorzy polarnej i ciszy jest surowa i chłodna, ale też pełna ukrytego blasku. Człowiek przedstawiony jest jako doskonałe czarne ciało, które pochłania wszystko, by móc odzwierciedlić rzeczywistość na nowo. Zbiór „W mojej doskonałej czerni” głęboko bada samotność w lodowej przestrzeni i światło, które pojawia się na końcu dnia. W tej czerni odkrywamy pustkę, odbicie, a może nieodkryte kolory, niewidoczne w świetle dnia?
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Norbert Myszkiewicz zabiera czytelnika z piasków „Acyklowiru” na skute lodem bezkresy. To zbiór wierszy o polarnej nocy, gdzie czas ma inny wymiar, a człowiek staje się odkrywcą własnej duszy. W tej przestrzeni stacja badawcza znajduje się we wnętrzu człowieka, a doświadczenia są analizowane niczym promienie przechodzące przez ciemność. Ta poezja zrodzona wśród zamieci, zorzy polarnej i ciszy jest surowa i chłodna, ale też pełna ukrytego blasku. Człowiek przedstawiony jest jako doskonałe czarne ciało, które pochłania wszystko, by móc odzwierciedlić rzeczywistość na nowo. Zbiór „W mojej doskonałej czerni” głęboko bada samotność w lodowej przestrzeni i światło, które pojawia się na końcu dnia. W tej czerni odkrywamy pustkę, odbicie, a może nieodkryte kolory, niewidoczne w świetle dnia?
