Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
W moim brzuchu mieszka jakieś zwierzątko
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Książka pełna humoru opowiada o przygodach małej dziewczynki i jej tajemniczego zwierzątka, które mieszka w jej brzuchu. Dziewczynka przekonana jest o jego obecności, ponieważ zdarza się jej usłyszeć warczenie, mruczenie oraz bulgotanie dochodzące z brzuszka. Po każdym posiłku czuje, że stworzonko się powiększa, a kiedy nie jest karmione regularnie, staje się naprawdę rozwścieczone! Jej nocą pełni również funkcję obrońcy, odstraszając duchy swoim hałaśliwym warczeniem.
Rozmyślania o tym, czy zwierzątko mogłoby opuścić swoje obecne miejsce zamieszkania, budzą w niej lekkie zaniepokojenie, lecz nie przypuszcza, którędy mogłoby to zrobić. Kiedy kolega zadaje pytanie, jak się tam znalazło, dziewczynka przyznaje, że nie ma pojęcia. Przyjaciel spekuluje, że być może piła wodę z kałuży lub nie myła rąk przed jedzeniem, co mogło pozwolić malutkiemu zwierzątku, przypominającemu bakterię, trafić do jej brzucha. A tam rośnie i rośnie... i być może tak właśnie jest!
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Książka pełna humoru opowiada o przygodach małej dziewczynki i jej tajemniczego zwierzątka, które mieszka w jej brzuchu. Dziewczynka przekonana jest o jego obecności, ponieważ zdarza się jej usłyszeć warczenie, mruczenie oraz bulgotanie dochodzące z brzuszka. Po każdym posiłku czuje, że stworzonko się powiększa, a kiedy nie jest karmione regularnie, staje się naprawdę rozwścieczone! Jej nocą pełni również funkcję obrońcy, odstraszając duchy swoim hałaśliwym warczeniem.
Rozmyślania o tym, czy zwierzątko mogłoby opuścić swoje obecne miejsce zamieszkania, budzą w niej lekkie zaniepokojenie, lecz nie przypuszcza, którędy mogłoby to zrobić. Kiedy kolega zadaje pytanie, jak się tam znalazło, dziewczynka przyznaje, że nie ma pojęcia. Przyjaciel spekuluje, że być może piła wodę z kałuży lub nie myła rąk przed jedzeniem, co mogło pozwolić malutkiemu zwierzątku, przypominającemu bakterię, trafić do jej brzucha. A tam rośnie i rośnie... i być może tak właśnie jest!
