Umorzenie

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Umorzenie

Umorzenie

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Funkcjonariusze policji zostają wezwani na miejsce rodzinnej tragedii, tam odnajdują zwłoki kobiety i jej dwójki dzieci. Z okoliczności sprawy wynika, że jednym podejrzanym tej okrutnej zbrodni jest ich mąż i ojciec: od początku jednak nic się nie zgadza w tej historii, mężczyzna bowiem cieszy się nieposzlakowaną opinią wśród pozostałych członków rodziny oraz sąsiadów, a dowód z przesłuchań kolejnych świadków bez cienia wątpliwości pozwala wierzyć, że podejrzany mężczyzna był kochającym mężem i oddanym ojcem, nie notowanym wcześniej przez organy ścigania. 

Joanna Chyłka znana jest ze swoich ambicji, nawet u niej jednak zbrodnia potrójnego morderstwa budzi uzasadnione okolicznościami wątpliwości co do braku winy sprawcy podejrzanego o jej popełnienie. Co naprawdę wydarzyło się w domu Skalskich, wiodących do tej pory udane, wolne od przemocy domowej życie? Podejrzany ma żelazne alibi, a jednak w toku prowadzonego wobec niego postepowania rezygnuje z niego, wskazując na jego sfabrykowanie: kogo chroni w obliczu potężnej tragedii jakiej ofiarą stali się jego najbliżsi? 

"Umorzenie" to dziewiąta część znanego i uwielbianego przez czytelników cyklu o losach dwójki prawników: Joannie Chyłce i Kordianie Oryńskim. Remigiusz Mróz  po raz kolejny zaskakuje, podejmuje wyrafinowaną grę z umysłem fanów kryminalnych historii, nie rezygnując przy tym z ironii, sarkazmu i poczucia humoru za które miliony fanów tak mocno pokochały postać Joanny Chyłki. 

Cena katalogowa: 39.90 zł

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

Idealna rodzina. Szczęśliwe małżeństwo, kochająca żona i oddany mąż, dla którego dwójka dzieci jest całym światem. Wydawało się, że nic nie zakłóci idylli, którą cieszyli się Skalscy. Do czasu. Pewnej nocy sąsiedzi słyszą krzyki dochodzące z domu, a kiedy policjanci zjawiają się na miejscu, odnajdują bestialsko zamordowaną matkę i jej dzieci. Jedyny trop wiedzie do głowy rodziny, mimo że mężczyzna nigdy nie podniósł ręki na bliskich. Dlaczego zabił? Co takiego sprawiło, że z idealnego męża zmienił się w potwora? Joanna Chyłka ma świadomość, że ze względu na stan zdrowia każda sprawa może okazać się tą ostatnią. Decyduje się bronić oskarżonego, mimo że ten od razu przyznaje się do popełnienia okrutnej zbrodni. Sprawa wydaje się z góry przegrana, gdyby nie jeden istotny fakt – sprawca ma żelazne alibi, które przeczy jego winie. Sam jednak twierdzi, że zostało ono sfabrykowane.?

Szczegóły

Dostawa i płatność

Szczegóły

Okładka: Miękka

Ilość stron: 448

Rok wydania: 2019

Rozmiar:

ID: 9788379761838

Autorzy: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Opinie użytkowników
3.7
3 recenzje
Dodana przez Miłosz w dniu 08.10.2021
Rok 2015 był dla mnie czasem ze wszech miar wyjątkowym: podjąłem wymarzone studia, poznałem wielu wspaniałych ludzi, straciłem również głowę dla Remigiusza Mroza i jego twórczości: "Kasacja" wydana w tamtym czasie była jak pierwsze promienie słońca na wiosnę po długiej, mroźnej zimie - polski rynek literatury pięknej zyskał ważną postać w osobie Joanny Chyłki dla której wielu czytelników straciło wówczas głowę, wcześniej nierzadko stroniąc od rodzimych autorów. Nie jest jednak sprawą łatwą utrzymać ciekawość moli książkowych na przestrzeni kolejnych tomów powieści opisujących losy tych samych bohaterów, wszak każdy pożeracz książek szuka w nich emocji, a ich źródłem w kryminałach prawniczych jest przede wszystkim element zaskoczenia. Czy nowy, dziewiąty już tom losów Chyłki i Zordona rusza, wzrusza i porusza ich wielbicieli? To co rzucało się w oczy przy okazji pierwszych tomów tej serii to bezkompromisowość głównej bohaterki: Joanna Chyłka nie dbała o słuszność lub jej brak w zakresie oskarżeń wysuwanych wobec klientów, których miała reprezentować - takie podejście wolne od relatywizmu moralnego kupiło uwagę wielu czytelników, spragnionych wiedzy jak naprawdę wygląda świat warszawskiej, prawniczej elity od środka. "Umorzenie" po raz pierwszy zmienia ten stan rzeczy, Chyłka ewidentnie "mięknie", i nie pozostaje to bez związku z perypetiami natury osobistej, które główna bohaterka przechodziła już w poprzedniej części cyklu, czyli "Kontratypie. Zadziwia lekkość, z jaką Remigiusz Mróz wplata lokowanie produktu w swoich kolejnych tomach, nadaje to wiarygodność samej historii, można niekiedy złapać się na.... popijaniu kawy znanej śmieciówki przez czytelnika przy jednoczesnym czytaniu na kartach powieści o jej smaku: powoduje to, że postać Zordona - uznanego smakosza kawy - staje się bliższa, bardziej prawdziwa, pytanie dokąd to zmierza i czy autor zawarł jakiś potajemny pakt z niewymienioną z nazwy śmieciówką? Dziwi dualizm Chyłki w kontekście jej wyborów na płaszczyźnie osobistej: z jednej strony jej wredny, twardy i nieugięty charakter idący w parze z kolejnymi sukcesami na niwie zawodowej uzasadnia spotkanie się po pracy z mężczyznami, których na potrzebę tej recenzji określę mianem "samców Alfa". Z drugiej jednak strony ma ona widoczną, rosnącą z każdą częścią cyklu słabość do Zordona: zupełnie nieporadnego, nijakiego swoim sposobie bycia. I tu warto się zastanowić, czy aby Mróz nie poszedł za daleko w swojej kreacji tego bohatera: to w końcu przyszły adwokat, tymczasem przypomina on charakterem raczej ministranta, gotowego na wszelkie ustępstwa aby tylko nie wejść innym w drogę. Chwilami, pochylony nad kolejnymi stronami "Umorzenia", odczuwałem głęboki żal nad sposobem w jaki traktuje go Chyłka, który jednak mijał szybko gdy uświadomiłem sobie, że autor popłynął w kreacji jego przeźroczystej postaci. W życiu realnym toksyczna relacja między tą dwójką to doskonały materiał na analizę psychiatryczną i to z uwzględnieniem pomocy, jaką Zordon winien otrzymać od służb właściwych w zakresie przemocy domowej. Trudno mi zrozumieć ich relacje, opartą rzekomo na rodzącej się miłości, kiedy Chyłka bezpardonowo okazuje mu brak szacunku w kolejnych dialogach, a nawet knuje przeciw niemu, aby sprowadzić go na złe tory w prowadzonej przez nich sprawie: tak nie zachowują się nawet największe dranie w powieściach Stephana Kinga. Pozwolę sobie przemilczeć wątek główny, czyli kryminalną historię nad którą pracują nasi bohaterowie: Remigiusz Mróz przyzwyczaił swoich fanów do prowadzenia akcji powieści w nawiązaniu do bieżących wydarzeń społeczno - politycznych. Znajdzie więc tutaj sporo tajemnic, zagadek, mrocznych postaci i rozgrywki na samych szczytach władzy. Dziewiąta część cyklu o Chyłce i Zordonie trzyma poziom, do którego przywykliśmy, skupiłem się więc na samej interakcji między bohaterami powieści, a to w mojej ocenie odeszła od pierwotnych założeń, co było konieczne z uwagi na kolejne doświadczenia tych postaci, czy jednak kierunek jaki obrał Mróz jest właściwy, interesujący? Na to pytanie każdy z czytelników sam musi znaleźć odpowiedź. 4/5 to ocena dla "Umorzenia", całą serię oceniam wyżej i z niecierpliwością czekam na rozwój wypadków opisanych w kolejnej już części, czyli "Wyroku".
Dodana przez Śnieżynka w dniu 08.10.2021
Cześć! Krótko po odłożeniu kolejnej książki Mroza traktującej o losach Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego pragnę podzielić się z wami moimi wrażeniami. Zacznę przewrotnym pytaniem: ile dostajemy Chyłki w Chyłce? Na początek niespodzianka dla wszystkich, którzy są przyzwyczajeni do instrumentalnego, nierzadko przedmiotowego traktowania ludzi przez główną bohaterkę - nasza dzielna, nieustraszona pani mecenas, wyraźnie lepiej odnajdująca w ramach procedury karnej niż wśród innych ludzi, zyskuje na kartach "Umorzenia" ludzką twarz. I tak oto Joanna Chyłka.... zyskuje przyjaciółkę w osobie innej bohaterki książek Remigiusza Mroza: wplecenie tego wątku nadaje świeżości całej serii, trudno jednak przywyknąć do ów zmiany: Chyłka to Chylka, ma być niemiła, ironiczna, bezczelna. A tutaj? A tutaj jest miło, cukierkowo, brakuje tylko aby obie panie zjadły razem ciastko i obejrzały ulubiony serial. W tym miejscu warto płynnie przejść do tzn. Product placement. Kordian Oryński to wielbiciel napojów na bazie kawy, do czego przywykliśmy i stanowi to już element jego osobowości w oczach czytelnika, niemniej implementacja kolejnych tytułów ramówki TVN-u w których nasza ulubiona bohaterka bierze udział wydaje się niepotrzebne, chwilami wręcz niesmaczne, powoduje u odbiorców momenty wątpliwości, czy aby na pewno mają do czynienia ze światem bliskim warszawskiej palestrze, czy też oglądają kolejny odcinek show "Anny Marii Wesołowskiej". To, co stanowiło o sile kolejnych części tej serii, to ich oparcie o bieżące wydarzenia w kraju, jednak powtarzane na kartach powieści nawiązania do Tadeusza Mazowieckiego i bezkrytyczny stosunek do jego dokonań, czy też wplątanie w akcje wątku nagłośnionej przez media sprawy Tomka Komendy, mogą powodować u widzów mniej zainteresowanych bieżącą polityką rodzaj mdłości. Tych nawiązana jest bowiem więcej, trudno nie odnieść wrażenia, że cała fabuła opisana w "Umorzeniu" powstała w głowie Mroza po obejrzeniu "Demonów Wojny" wg. Goi - wojna na Bałkanach, dokonane tam zbrodnie i ich tuszowanie, skąd my to znamy Panie Remigiuszu? Przy okazji "Umorzenia" wyraźnie widać polityczną poprawność autora, zgodną z linią "Faktów", programu informacyjnego na kanale TVN-u. Nie mam nic przeciwko współpracy, jaką Mróz podjął z właścicielem tej stacji w zakresie ekranizacji jego powieści, ale właściwym wydaje się tutaj zachować zdrowy dystans, bezstronność w ocenie wydarzeń w kraju i ich przełożenia na karty powieści. Tego mi tu ewidentnie zabrakło. Jako że prawo jest przedmiotem moich zainteresowań, pozwolę sobie na krytyczną ocenę warstwy merytorycznej tej serii, na którą ich autor musiał być przygotowany, skoro z takim umiłowaniem powołuje się na swój tytuł doktora nauk prawnych. Na początek niuans: nie ma czegoś takiego jak "Śędzina" w polskim systemie prawa, to wcale nie seksizm, po prostu właściwym jest nazywać rzeczy po imieniu: każdy kto kończy aplikacje sędziowską uzyskuje tytuł sędziego, wykonującego swoje obowiązki w ramach pracy sądu wydającego wyroki w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej. Im dalej w las tym gorzej, Chyłka jest adwokatem, dla którego synonim stanowi słowo "mecenas", a kiedy sędzia (opisana w powieści jako "sędzina"), zwraca się do Chyłki per "Pani Mecenasko".... Remigiusz Mróz odlatuje w kosmos, nagina mocno prawniczą rzeczywistość i dla osób zorientowanych w temacie brzmi to groteskowo. A ludzie czytają i się uczą. Czytają jak "sędzina" zwraca się do "świadkini" celem przeprowadzenia dowodu na okoliczność jej przesłuchania: dobrze, że nie czytałam na głos tej powieści, bo mój kot wyskoczyłby przez okno z trzeciego piętra i nigdy nie wrócił. I jeszcze ta "obrończyni" jak określana jest przez sąd sama Chyłka. Tytuł doktora nauk prawnych daje zielone światło dla grafomanii? To już nie ta sama Chyłka co wcześniej: za dużo tu lokowania produktu, nieudolnej próby uszczęśliwienia wszystkich wokół, wszechobecnej komercjalizacji tej historii, zbliżonej do serialowej adaptacji, nie pozostawiającej czytelnikowi tak potrzebnej mu przestrzeni dla jego wyobraźni. My, wierni fajni mecenas Chyłki, żądamy więcej Chyłki w samej Chyłce: te powtórzenia są uzasadnione w obliczu jej transformacji, która w "Umorzeniu" jest widoczna aż nadto. Co przyniesie nam kolejna część, czyli "Wyrok"? Sięgnę, przeczytam, bo świat wykremowanym w powieściach Mroza wciąga, rozbudza nadzieje, pozwala zaprzyjaźnić się z jego bohaterami, a krytyczne głosy czytelników winny być brane pod uwagę przez samego autora, wszak to dla nas tworzy. Prawda? 3,5/5
Dodana przez Olga w dniu 08.10.2021
Czy to już zakrawa o Syndrom Sztokholmski, gdy sięgam po kolejną powieść Remigiusza Mroza, doskonale znając motywy po które sięgnie on przy budowaniu swoich historii, pozwalając przy tym aby ciekawość wzięła górę? Przy okazji poprzedniej recenzji, pisanej w związku z "Inwigilacją" wyraziłam swój zachwyt nad duetem Chyłka & Zordon. Od tego czasu nieco się zmieniło, trudno aby było inaczej: autor wydaje swoje powieści częściej niż zmieniają się pory roku, a ich bohaterowie w toku prowadzonej akcji notują wzloty i upadki. Tak szybkie tempo wydawania kolejnych pozycji z tej serii to jawne ryzyko utraty przez nią polotu i świeżości, ryzyko z którym Remigiusz Mróz radzi sobie.... umiarkowanie dobrze. To wciąż saga o losach bohaterów budzących w nas - wiernych czytelnikach - emocje z kategorii "guilty pleasure". Nie inaczej było w przypadku "Umorzenia" - sięgnęłam po nią chętnie w ramach relaksu i sprawdzenia jakie nowe tortury przygotował tym razem autor, by umilić życie dwójce prawników o dość wątpliwej kondycji psychicznej ;-) Tak więc czas „odgrzać kotleta” i sprawdzić zaimplementowane „nowości” w dziewiątej odsłonie cyklu: czy warto było moi drodzy? Państwo Skalscy są wzorem rodziny współczesnej rodziny: w oczach sąsiadów uchodzą za ciepłych, dobrych ludzi, którzy na pierwszym miejscu stawiają dobro własnych dzieci. Wszystko zmienia się pewnego feralnego dnia, gdy z ich mieszkania da się słyszeć krzyki i odgłosy rodzinnej awantury, a przybyli na miejsce policjanci odnajdują bestialsko zamordowaną matkę i dwójkę jej pociech. Głównym podejrzanym w przedmiotowej sprawie jest mąż i ojciec zamordowanych, były wojskowy, który z marszu przyznał się do popełnionej zbrodni. Joanna Chyłka mimo początkowych wątpliwości podejmuje się obrony podejrzanego, mimo iż ten wydaje się o tę pomoc nie prosić, co więcej w toku samego postępowania przygotowawczego nie chce współpracować z panią mecenas. Ta angażuje w sprawę również Kordiana Oryńskiego, który chętnie się tego podejmuje, snując przy tym plany ich wspólnej przyszłości, nie będąc jednocześnie świadom stanu zdrowia swojej mentorki. Sama postać Joanny Chyłki z kolejnymi tomami powieści Mroza staję się w coraz większym stopniu postacią tragiczną: błyskotliwe poczucie humoru, okraszone nutką ironii i sarkazmu co raz częściej ustępuje na rzecz wymuszonych żartów co wrażliwy na inteligentne poczucie humoru odbiorca szybko zauważy. Oczywiście są momenty, gdy czytelnik się uśmiecha, ale no właśnie: są to momenty. Głowna bohaterka zdaje się coraz mocniej zatracać w swoich własnych problemach, o ile jednak przywykliśmy do jej autodestrukcyjnego stylu, o tyle jej wpływ na innych - przede wszystkim samego Zordona - wydaje się coraz mocniej toksyczny. Błąd w kierunku narracji czy znak naszych czasów, gdzie co raz więcej takich związków dostrzegam wśród moich znajomych? W ramach ciekawostki: w tym szaleństwie Chyłka rzuca wyzwanie zarządowi kancelarii Żelazny & McVay’a - dokąd ją to zaprowadzi? Kordian Oryński to współczesna wersja Konrada Wallenroda, znanego z III części dziadów (dla nie wtajemniczonych: Adam Mickiewicz pozdrawia). Podobnie jak on, wraz z rozwojem akcji na kartach kolejnych tomów tej powieści rysuje się w oczach czytelnika jako postać tragiczna: poniewierany, często obrażany przez Chyłkę kuli ogon niczym psiak rasy York. O ile jednak te Maleństwa potrafią się niekiedy odgryźć i głośniej szczeknąć, o tyle Zordon z pokorą przyjmuje ten stan rzeczy uciekając w melancholie, nie podejmując inicjatywy, tracąc przy tym walory jakie współczesne kobiety cenią w mężczyznach. Możemy uznać, że taką właśnie koncepcje miał autor i wielu jego fanom ten kierunek rozwoju bohaterów się nie spodobał, ale czy nie stanowi to głębszej refleksji nad obecnymi czasami, gdzie prawdziwa męskość wydaje się być w odwrocie na rzecz co raz większej siły i determinacji u kobiet w osiąganiu sukcesów? Jeśli mam rację jest to refleksja w równym stopniu prawdziwa co cholernie gorzka. I jeszcze słowo na temat samej fabuły, choć to znamienne, że schodzi ona gdzieś na dalszy plan w obliczu interakcji między wspomnianą wyżej dwójką bohaterów. ilość nieprawdopodobnych zdarzeń składających się na oś przedstawionej historii zaczyna powoli przekraczać dozwolone normy. Trudno poruszać tę kwestię bez spoilerów, ale kto czytał ten wie, że Remigiusz Mróz stworzył wygodny dla siebie świat po którym porusza się sprawnie, ale bez polotu widocznego w pierwszych częściach tego cyklu: może czas wyjść ze swojej strefy komfortu Panie Mróz i dać nam, czytelnikom to, na co czekamy: grzmoty na niebie, trzęsienie ziemi i prawdziwy thriller prawniczy zamiast co raz bardziej ckliwej historii? Nie zrozumcie mnie źle: to wciąż lekka i przyjemna literatura, idealna na wieczory po pracy. Ale chcemy więcej i zasługujemy na więcej: my wierni fani Joanny Chyłki. Przez sympatię dla całej serii, "Umorzenie" to takie 3.5/5
Napisz opinię o książce
Twoja ocena to:
wybierz ocenę
Treść musi mieć więcej niż 1500 znaków

Sposoby dostawy

Płatne z góry

InPost Paczkomaty 24/7

info

11,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

ORLEN Paczka

info

8,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

NAJTAŃSZA FORMA DOSTAWY

Kurier GLS

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier DPD

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Pocztex Kurier48

info

10,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Płatne przy odbiorze

Kurier GLS pobranie

info

23,99 zł

Odbiór osobisty

Odbiór osobisty (Dębica)

info

0,00 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata

info

Zwykły przelew info