Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Szkice rodzinne
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Kiedy jadę na Kurdwanów przez ulicę Starowiślną, za każdym razem, gdy mijam budynek Poczty Głównej, instynktownie odwracam głowę w lewo, spoglądając przez okno. Na kolejnym przystanku tramwajowym od razu dostrzegam moją kamienicę. To tam, gdzie przywieziono mnie ze szpitala Narutowicza w sposób bezpieczny i kochany przez moją mamę, mieszkałem przez prawie siedem lat, co w dzieciństwie wydawało się nieskończonością. Choć już kilkakrotnie opowiadałem o tym domu, byłem przekonany, że znam każdy jego zakamarek. Jednak jesienią 2020 roku niespodziewanie otrzymałem wiadomość od Ami Torena z Zurychu. W nienagannym angielskim napisał, że w hebrajskim magazynie wydawanym w Tel Awiwie, który nosił polski tytuł Nowiny Krakowskie, trafił na mój artykuł dotyczący poszukiwań informacji o kamienicy w Krakowie przy ul. Dietla 99. Zapytał, co mnie w tym tak interesuje.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Kiedy jadę na Kurdwanów przez ulicę Starowiślną, za każdym razem, gdy mijam budynek Poczty Głównej, instynktownie odwracam głowę w lewo, spoglądając przez okno. Na kolejnym przystanku tramwajowym od razu dostrzegam moją kamienicę. To tam, gdzie przywieziono mnie ze szpitala Narutowicza w sposób bezpieczny i kochany przez moją mamę, mieszkałem przez prawie siedem lat, co w dzieciństwie wydawało się nieskończonością. Choć już kilkakrotnie opowiadałem o tym domu, byłem przekonany, że znam każdy jego zakamarek. Jednak jesienią 2020 roku niespodziewanie otrzymałem wiadomość od Ami Torena z Zurychu. W nienagannym angielskim napisał, że w hebrajskim magazynie wydawanym w Tel Awiwie, który nosił polski tytuł Nowiny Krakowskie, trafił na mój artykuł dotyczący poszukiwań informacji o kamienicy w Krakowie przy ul. Dietla 99. Zapytał, co mnie w tym tak interesuje.
