Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Stąd aż do Brighton Beach
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Tego lata Mała Odessa była świadkiem niezwykłych wydarzeń, które nawet najstarsi mieszkańcy Sojuza wspominają z niedowierzaniem. Wszystko zaczęło się od sztormu, który w sobotni poranek nadszedł znad oceanu, zakłócając weekendowy spektakl na nadmorskiej promenadzie. Już poprzedniego wieczoru można było wyczuć rosnące napięcie – stada mew, zazwyczaj patrolujące przybrzeżne wody, niespodziewanie osiadły na plaży w ciszy. Powietrze nasycone wilgocią, odległe błyskawice i spokojny, lśniący jak bazalt ocean tworzyły niepokojący obraz. O świcie, na wschodnim horyzoncie, pojawiła się ogromna czarna chmura, rozświetlana od spodu błyskawicami, które zapowiadały nadchodzące szkwały. W miarę jak burza przybierała na sile, a wiatr buił się z płaską jak lustro taflą wody, granica między nocą a dniem zatarła się, gdyż słońce nie mogło przebić się przez gęste chmury. Deszcz, niosąc za sobą wodną burzę, przekształcił granicę morza z plażą w jedną, spienioną masę.W tym czasie życie w Brighton Beach, znanej jako Mała Odessa – rosyjskiej enklawie w Nowym Jorku, toczyło się pod znakiem zmian, które były nieuniknione wraz z falą nowych imigrantów z ZSRR. W przeciwieństwie do wcześniejszych przybyszów, osadzających się tu ze zmęczonym życiem w radzieckiej rzeczywistości, obecni to ludzie Gorbaczowowskiej pierestrojki, którzy nie omieszkają zakładać struktur mafijnych. W tej scenerii osadzeni są bohaterowie powieści: Piotr, lekarz weterynarii z trudnościami adaptacyjnymi; Jasza, radziecki Żyd; i Jerzy, emigrant solidarnościowy, którzy starają się odnaleźć swoje miejsce w tej mieszance kultur i historii. Los Piotra, wychowanego w Wielkopolsce, przy starych dworach i tradycjach, jest szczególnie skomplikowany, gdyż nie potrafi on uwolnić się od rodzinnych dramatów, które są przeszkodą w aklimatyzacji. Robert Terentiew, jeden z niewielu potomków białych emigrantów z Rosji, absolwent Filologii Uniwersytetu Warszawskiego, dziennikarz i publicysta, żył na emigracji w Nowym Jorku po stanie wojennym. Po powrocie do Polski współpracował z Telewizją Polską, tworząc programy, scenariusze, reportaże i filmy dokumentalne.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Tego lata Mała Odessa była świadkiem niezwykłych wydarzeń, które nawet najstarsi mieszkańcy Sojuza wspominają z niedowierzaniem. Wszystko zaczęło się od sztormu, który w sobotni poranek nadszedł znad oceanu, zakłócając weekendowy spektakl na nadmorskiej promenadzie. Już poprzedniego wieczoru można było wyczuć rosnące napięcie – stada mew, zazwyczaj patrolujące przybrzeżne wody, niespodziewanie osiadły na plaży w ciszy. Powietrze nasycone wilgocią, odległe błyskawice i spokojny, lśniący jak bazalt ocean tworzyły niepokojący obraz. O świcie, na wschodnim horyzoncie, pojawiła się ogromna czarna chmura, rozświetlana od spodu błyskawicami, które zapowiadały nadchodzące szkwały. W miarę jak burza przybierała na sile, a wiatr buił się z płaską jak lustro taflą wody, granica między nocą a dniem zatarła się, gdyż słońce nie mogło przebić się przez gęste chmury. Deszcz, niosąc za sobą wodną burzę, przekształcił granicę morza z plażą w jedną, spienioną masę.W tym czasie życie w Brighton Beach, znanej jako Mała Odessa – rosyjskiej enklawie w Nowym Jorku, toczyło się pod znakiem zmian, które były nieuniknione wraz z falą nowych imigrantów z ZSRR. W przeciwieństwie do wcześniejszych przybyszów, osadzających się tu ze zmęczonym życiem w radzieckiej rzeczywistości, obecni to ludzie Gorbaczowowskiej pierestrojki, którzy nie omieszkają zakładać struktur mafijnych. W tej scenerii osadzeni są bohaterowie powieści: Piotr, lekarz weterynarii z trudnościami adaptacyjnymi; Jasza, radziecki Żyd; i Jerzy, emigrant solidarnościowy, którzy starają się odnaleźć swoje miejsce w tej mieszance kultur i historii. Los Piotra, wychowanego w Wielkopolsce, przy starych dworach i tradycjach, jest szczególnie skomplikowany, gdyż nie potrafi on uwolnić się od rodzinnych dramatów, które są przeszkodą w aklimatyzacji. Robert Terentiew, jeden z niewielu potomków białych emigrantów z Rosji, absolwent Filologii Uniwersytetu Warszawskiego, dziennikarz i publicysta, żył na emigracji w Nowym Jorku po stanie wojennym. Po powrocie do Polski współpracował z Telewizją Polską, tworząc programy, scenariusze, reportaże i filmy dokumentalne.
