Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Sama. Opowieść o Annie Bilińskiej
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Anna Bilińska, znakomita malarka XIX wieku, pojawiła się na Salonie Paryskim w żałobie, ubrana w kuchenny fartuch niczym zbroję, z paletą i pędzlami w dłoniach. Jej brak kapelusza i nieład na głowie były symbolem nonszalancji, przez co zostawiła niezapomniane wrażenie. Posiadała spojrzenie wolne od kokieterii, co było rzadkością w tamtych czasach, gdy kobiecie trudno było spełniać swoje ambicje. Mimo że osiągnęła wiele, los nie oszczędził jej trudnych chwil. Autoportret, który przyniósł jej sławę, skrywał wiele tajemnic. Do dziś zadawane są pytania o autentyczność jej dzienników i to, ile prawdy z nich zachowano przed ich przepisaniem zielonym atramentem. Stare obrazy, tak jak te Bilińskiej, niosą w sobie melodie zapisane w pociągnięciach pędzla, które niekiedy można na nowo odkryć. W biografii artystki, obok jej korespondencji i ocalałych notatek, znajdziemy reprodukcje dzieł wyrażających prawdę jej życia. Przedstawiają one muzykę i naturę, które były jej schronieniem w chwilach samotności – jakże błogosławionej i równocześnie przepełnionej przeciwnościami losu.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Anna Bilińska, znakomita malarka XIX wieku, pojawiła się na Salonie Paryskim w żałobie, ubrana w kuchenny fartuch niczym zbroję, z paletą i pędzlami w dłoniach. Jej brak kapelusza i nieład na głowie były symbolem nonszalancji, przez co zostawiła niezapomniane wrażenie. Posiadała spojrzenie wolne od kokieterii, co było rzadkością w tamtych czasach, gdy kobiecie trudno było spełniać swoje ambicje. Mimo że osiągnęła wiele, los nie oszczędził jej trudnych chwil. Autoportret, który przyniósł jej sławę, skrywał wiele tajemnic. Do dziś zadawane są pytania o autentyczność jej dzienników i to, ile prawdy z nich zachowano przed ich przepisaniem zielonym atramentem. Stare obrazy, tak jak te Bilińskiej, niosą w sobie melodie zapisane w pociągnięciach pędzla, które niekiedy można na nowo odkryć. W biografii artystki, obok jej korespondencji i ocalałych notatek, znajdziemy reprodukcje dzieł wyrażających prawdę jej życia. Przedstawiają one muzykę i naturę, które były jej schronieniem w chwilach samotności – jakże błogosławionej i równocześnie przepełnionej przeciwnościami losu.
