Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Saga Cienie z przeszłości tom 9 wrogość
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Inga nie zauważyła, kiedy Laurens oddalił się z nią od tłumu. Wkrótce po tym, zaczął z napięciem rozglądać się na boki, a następnie nachylił się do Ingi i szeptem powiedział: „Chodź ze mną na piętro, Inga, mam coś do pokazania”. Zaskoczona jego prośbą, spojrzała wokół, szukając wsparcia u Kristiana, jednak ojca nigdzie nie było widać. Zdecydowała więc podążyć za Laurensem.Na piętrze Laurens otworzył górną szufladę komody. Na chwilę zamarł w bezruchu, następnie ostrożnie wziął do ręki okrągłe cynowe pudełko. „To jest twoje” – oznajmił, otwierając wieczko. Położył pudełko na komodzie i wyciągnął z niego cynowe kolczyki. W tym momencie ktoś gwałtownie otworzył drzwi i stanęła w nich Ragnhild, której twarz wyrażała wściekłość.Laurens, widocznie zmieszany, przyznał: „Dałem jej kolczyki”. Ragnhild, pełna oburzenia, zapytała: „Kolczyki? Te kolczyki?”. „Tak”, odpowiedział Laurens. „Ale chyba nie powiedziałeś jej nic więcej? Laurens! To sekret, którego nie możesz zdradzić!”.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Inga nie zauważyła, kiedy Laurens oddalił się z nią od tłumu. Wkrótce po tym, zaczął z napięciem rozglądać się na boki, a następnie nachylił się do Ingi i szeptem powiedział: „Chodź ze mną na piętro, Inga, mam coś do pokazania”. Zaskoczona jego prośbą, spojrzała wokół, szukając wsparcia u Kristiana, jednak ojca nigdzie nie było widać. Zdecydowała więc podążyć za Laurensem.Na piętrze Laurens otworzył górną szufladę komody. Na chwilę zamarł w bezruchu, następnie ostrożnie wziął do ręki okrągłe cynowe pudełko. „To jest twoje” – oznajmił, otwierając wieczko. Położył pudełko na komodzie i wyciągnął z niego cynowe kolczyki. W tym momencie ktoś gwałtownie otworzył drzwi i stanęła w nich Ragnhild, której twarz wyrażała wściekłość.Laurens, widocznie zmieszany, przyznał: „Dałem jej kolczyki”. Ragnhild, pełna oburzenia, zapytała: „Kolczyki? Te kolczyki?”. „Tak”, odpowiedział Laurens. „Ale chyba nie powiedziałeś jej nic więcej? Laurens! To sekret, którego nie możesz zdradzić!”.
