Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Pusta sztaluga
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Dariusz Filar powraca z nową powieścią, która skupia się na postaci starszego malarza dokonującego życiowego bilansu. Wspomnienia artysty przywołują dawne wydarzenia – niektóre udało mu się przenieść na płótno, inne pozostają jedynie wspomnieniem, bo już nie zdąży ich namalować. Artysta krok po kroku przypomina sobie swoją drogę do stania się malarzem. Choć jego prace nie były wystawiane w prestiżowych galeriach świata, ani nie były przedmiotem pożądania marszandów pragnących zdobyć choć jedną z jego prac, poświęcił się całkowicie sztuce. Nigdy nie przewijał stron renomowanych czasopism artystycznych z reprodukcjami własnych dzieł na kredowym papierze. Mimo że żył sam, nie czuł się osamotniony. Uważnie obserwował otaczający go świat, tworząc swoje obrazy. Zainteresowanie jego twórczością bywało różne, ale niekiedy udawało mu się sprzedać obrazy. Dla niego sztuka była nie tylko sposobem na życie, ale całym życiem. Pozostaje jednak pytanie, czy takie życie można uznać za spełnione?
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Dariusz Filar powraca z nową powieścią, która skupia się na postaci starszego malarza dokonującego życiowego bilansu. Wspomnienia artysty przywołują dawne wydarzenia – niektóre udało mu się przenieść na płótno, inne pozostają jedynie wspomnieniem, bo już nie zdąży ich namalować. Artysta krok po kroku przypomina sobie swoją drogę do stania się malarzem. Choć jego prace nie były wystawiane w prestiżowych galeriach świata, ani nie były przedmiotem pożądania marszandów pragnących zdobyć choć jedną z jego prac, poświęcił się całkowicie sztuce. Nigdy nie przewijał stron renomowanych czasopism artystycznych z reprodukcjami własnych dzieł na kredowym papierze. Mimo że żył sam, nie czuł się osamotniony. Uważnie obserwował otaczający go świat, tworząc swoje obrazy. Zainteresowanie jego twórczością bywało różne, ale niekiedy udawało mu się sprzedać obrazy. Dla niego sztuka była nie tylko sposobem na życie, ale całym życiem. Pozostaje jednak pytanie, czy takie życie można uznać za spełnione?
