Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Przez świat na rowerach w dwa lata Rok II
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Druga część książki "Przez świat na rowerach w dwa lata" była niecierpliwie oczekiwana przez miłośników literatury podróżniczej. Autorzy zabierają nas w podróż pełną emocji i przemyśleń, dzieląc się momentem, który fundamentalnie zmienił ich podejście do odkrywania świata. Podczas samotnej przejażdżki wzdłuż niekończącej się drogi, z lekkim wiatrem delikatnie smagającym ich twarze i spokojem sprzyjającym medytacji, doszli do ważnego wniosku. Ich wyprawa często była wyścigiem z czasem - aby dotrzeć do kolejnego miasta przed zmrokiem, opuścić kraj zanim wygaśnie wiza, czy uciec przed nadchodzącą zimą. Zrozumieli wtedy, że ten nieustanny pośpiech jest bezcelowy, ponieważ czasu nie można prześcignąć. O wiele ważniejsze jest zwolnienie tempa i cieszenie się każdą chwilą, ponieważ wszystko przemija, a nowe nie zawsze oznacza lepsze. Warto żyć chwilą... Carpe diem.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Druga część książki "Przez świat na rowerach w dwa lata" była niecierpliwie oczekiwana przez miłośników literatury podróżniczej. Autorzy zabierają nas w podróż pełną emocji i przemyśleń, dzieląc się momentem, który fundamentalnie zmienił ich podejście do odkrywania świata. Podczas samotnej przejażdżki wzdłuż niekończącej się drogi, z lekkim wiatrem delikatnie smagającym ich twarze i spokojem sprzyjającym medytacji, doszli do ważnego wniosku. Ich wyprawa często była wyścigiem z czasem - aby dotrzeć do kolejnego miasta przed zmrokiem, opuścić kraj zanim wygaśnie wiza, czy uciec przed nadchodzącą zimą. Zrozumieli wtedy, że ten nieustanny pośpiech jest bezcelowy, ponieważ czasu nie można prześcignąć. O wiele ważniejsze jest zwolnienie tempa i cieszenie się każdą chwilą, ponieważ wszystko przemija, a nowe nie zawsze oznacza lepsze. Warto żyć chwilą... Carpe diem.
