Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Polacos. Chajka płynie do Kostaryki
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
W 1931 roku Abraham i Mojżesz przybywają do Kostaryki, uciekając z kolumbijskiego więzienia, gdzie znaleźli się za nielegalne przekroczenie granicy. Ich jedynym ratunkiem przed głodem okazuje się być rosyjski samowar, cenny przedmiot zabrany z Polski.
Rok wcześniej statkiem o nazwie Orinoco do kostarykańskiego wybrzeża przybywają czterej młodzi dwudziestolatkowie z Kałuszyna: Mendel, Josek, Jankiel i Judko. Początkowo zakładają fabrykę swetrów, jednak szybko adaptują swoje plany i przestawiają się na produkcję kostiumów kąpielowych, zaskoczeni gorącym klimatem Ameryki Środkowej.
W latach 20. i 30. XX wieku do Kostaryki przybywa ponad pięćset polskich Żydów. Dziś ich potomkowie stanowią społeczność liczącą dwa i pół tysiąca osób. Dla mieszkańców Kostaryki „Polaco” wciąż oznacza Żyda lub handlarza, ponieważ większość z przybyłych imigrantów zajmowała się handlem obwoźnym.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
W 1931 roku Abraham i Mojżesz przybywają do Kostaryki, uciekając z kolumbijskiego więzienia, gdzie znaleźli się za nielegalne przekroczenie granicy. Ich jedynym ratunkiem przed głodem okazuje się być rosyjski samowar, cenny przedmiot zabrany z Polski.
Rok wcześniej statkiem o nazwie Orinoco do kostarykańskiego wybrzeża przybywają czterej młodzi dwudziestolatkowie z Kałuszyna: Mendel, Josek, Jankiel i Judko. Początkowo zakładają fabrykę swetrów, jednak szybko adaptują swoje plany i przestawiają się na produkcję kostiumów kąpielowych, zaskoczeni gorącym klimatem Ameryki Środkowej.
W latach 20. i 30. XX wieku do Kostaryki przybywa ponad pięćset polskich Żydów. Dziś ich potomkowie stanowią społeczność liczącą dwa i pół tysiąca osób. Dla mieszkańców Kostaryki „Polaco” wciąż oznacza Żyda lub handlarza, ponieważ większość z przybyłych imigrantów zajmowała się handlem obwoźnym.
