Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Petrichor
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
W 2022 roku kroniki Wrocławia oraz innych europejskich miast odnotowały przybycie kobiet z dziećmi, obciążonych bagażami, w towarzystwie psów i kotów. Wśród nich był chłopiec Petro i jego mama Maria. Petro fascynował się Wikipedią i recytował poezję, podczas gdy Maria miała trudności z rozpoznaniem życia od śmierci. Kroniki Tarnopola również zapisały ten okres jako czas, gdy zawitał do miasta przystojny i oczytany Witia, mający jednak skłonność do alkoholu. Dla niego rzeczywistość mieszała się z wyobrażeniami. Obserwatorzy wydarzeń dostrzegli, że Witia, jako podwójny uchodźca, jest oddany swojej żonie Lizie, podczas gdy Maria, także uchodźczyni, kochała swojego męża Saszkę i syna Petra. Jednak, gdy nad Ukrainą rozpościerają się ciężkie deszcze, a syreny wyją na alarm, żadna kronika nie potrafi opisać pękniętych serc z taką głębią, jak czyni to autor tej powieści. Talent Wołodymyra Rafiejenki wciąż pozostaje wyzwaniem dla tłumaczy, wydawców i krytyków. Przynajmniej Ty, Czytelniczko lub Czytelniku, staraj się nie ulec złudzeniu. Fabuła jest zmienna, a pamięć zawodna. Bywa trudno odróżnić osoby zdrowe od szalonych, żyjących od tych, którzy już odeszli. Mimo to, granica między dobrem a złem pozostaje wyraźna. Zanim życie zwycięży nad śmiercią, zanim światło przebije się przez mrok, a ból zniknie, pozwólmy, by miłość wygrała. To ona ma moc podnieść nas na wyżyny.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
W 2022 roku kroniki Wrocławia oraz innych europejskich miast odnotowały przybycie kobiet z dziećmi, obciążonych bagażami, w towarzystwie psów i kotów. Wśród nich był chłopiec Petro i jego mama Maria. Petro fascynował się Wikipedią i recytował poezję, podczas gdy Maria miała trudności z rozpoznaniem życia od śmierci. Kroniki Tarnopola również zapisały ten okres jako czas, gdy zawitał do miasta przystojny i oczytany Witia, mający jednak skłonność do alkoholu. Dla niego rzeczywistość mieszała się z wyobrażeniami. Obserwatorzy wydarzeń dostrzegli, że Witia, jako podwójny uchodźca, jest oddany swojej żonie Lizie, podczas gdy Maria, także uchodźczyni, kochała swojego męża Saszkę i syna Petra. Jednak, gdy nad Ukrainą rozpościerają się ciężkie deszcze, a syreny wyją na alarm, żadna kronika nie potrafi opisać pękniętych serc z taką głębią, jak czyni to autor tej powieści. Talent Wołodymyra Rafiejenki wciąż pozostaje wyzwaniem dla tłumaczy, wydawców i krytyków. Przynajmniej Ty, Czytelniczko lub Czytelniku, staraj się nie ulec złudzeniu. Fabuła jest zmienna, a pamięć zawodna. Bywa trudno odróżnić osoby zdrowe od szalonych, żyjących od tych, którzy już odeszli. Mimo to, granica między dobrem a złem pozostaje wyraźna. Zanim życie zwycięży nad śmiercią, zanim światło przebije się przez mrok, a ból zniknie, pozwólmy, by miłość wygrała. To ona ma moc podnieść nas na wyżyny.
